Jan19
Naziemna Telewizja Cyfrowa to pojęcie wciąż dla wielu obce, mimo prowadzonych od kilku lat emisji testowych, a od jesieni 2010 r. stałych. Gdyby nie zdecydowane wystąpienie o. Tadeusza Ryzyka CSSR w sprawie przyznania miejsca Telewizji Trwam na multipleksie cyfrowym byłoby tak dalej. Jednak ciągle niewiele wiemy o korzeniu tego zamieszania – dlaczego Telewizja Trwam nie dostała miejsca, czy słusznie oraz jak odbierać ten cały multipleks?
Przejście z nadawania analogowego telewizji naziemnej na cyfrowe już kilka lat temu stało się oczywiste. Mamy cyfrowe telefony komórkowe, cyfrowe dekodery do anten satelitarnych. Ponadto obraz cyfrowy oznacza lepszej jakości oraz więcej programów. A cała Europa, nawet Białoruś przechodzi na nadawanie cyfrowe. Jest tylko jeden poważny problem- nadajniki cyfrowe pracują na tych samych częstotliwościach, co analogowe. Wyłączenie zaś nadawania analogowego oznacza przerwę w dostępie do telewizji dla bardzo wielu osób. Dlatego podjęto się zadania poszukania wolnych częstotliwości na tzw. multipleks odtworzeniowy. Ponieważ mamy siedem programów nadających naziemnie, a multipleks zmieści osiem uznano, że nie będzie z tym większych problemów, które się pojawiły. Mianowicie stacje komercyjne nie potrafiły się porozumieć z nadawca publicznym i w ramach buntu poprosiły Krajową Rade Radiofonii i Telewizji o możliwość uruchomienia niezależnego multipleksu. Ponieważ znalazły się na jego uruchomienie wolne częstotliwości zezwolono na to, a ponadto każda stacja komercyjna oprócz głównego programu miała uruchomić jeszcze jeden dodatkowy. TVP przyznano natomiast cały multipleks 3, którego nadawanie rozpoczęło się miesiąc po uruchomieniu nadawania MUX-2. Tyle, że dla MUX-3 znaleziono tylko kilka wolnych częstotliwości, w większości przypadków o bardzo małym zasięgu. Dlatego TVP miała dostać jeszcze trzy (a dostała nawet cztery) miejsca w MUX-1. Na pozostałe cztery miejsca w tym multipleksie rozpisano konkurs, aby oferta naziemnej telewizji cyfrowej była szeroka i nadawcy dotychczas nieemitujący naziemnie mogli zaistnieć w tej formie przekazu programu. W tym właśnie konkursie wzięła udział Telewizja Trwam. Miejsca otrzymały: Eska TV, U-TV, ATM Rozrywka oraz Kino Polska Nostalgia. Ostatnia z wymienionych stacji zrezygnowała z miejsca w multipleksie i przydzielono je Polo TV – kanałowi emitującemu głównie muzykę disco polo. Warto zaznaczyć, że MUX-1 rozpoczął nadawanie dopiero w grudniu 2011 z trzema głównymi kanałami TVP + czterema planszami kontrolnymi. Dopiero po tygodniu swój sygnał mogły nadawać Eska TV i Polo TV, a TTV (nowa nazwa U-TV) 2 stycznia 2012.
czytaj dalej »
Dec27
Pina Bausch, zmarła w 2009 roku wybitna niemiecka choreografka, już za życia była legendą tańca. Wraz ze swoim Tanztheater Wuppertal Pina Bausch w Wuppertalu w Niemczech stała się jednym z najbardziej kontrowersyjnych zjawisk artystycznych w świecie tańca.
Wim Wenders przymierzał się do nakręcenia filmu o Bausch już od dłuższego czasu. Gdy ruszono z pracami w połowie 2009 roku, artystka nagle zmarła na raka. Wenders postanowił dedykować jej swój film. Premiera odbyła się na festiwalu Berlinale, 13 lutego 2011. Film otrzymał niemiecką nagrodę filmową, jako najlepsza produkcja dokumentalna. Od kilku tygodni jest na ekranach polskich kin.
Cztery z kilkudziesięciu spektakli Bausch stały się główną osnową filmu: Le sacre du printemps, Café Müller, Kontakthof oraz Vollmond. Wokół fragmentów tych przedstawień oplatają się indywidualne wypowiedzi współpracowników Bausch – aktorów Tanztheater. Lecz z ich ust nie pada ani jedno słowo. Praktycznie nie widzimy poruszających się warg. Wszystko o Bausch jest opowiedziane ruchem ciała. Krótkie zdania, padające gdzieś spoza ekranu, na którym pojawiają się twarze kolejnych osób, ujmują najważniejsze przeżycia aktorów dotyczące kontaktu z Bausch. Niektórzy zresztą w ogóle nie formułują swojej wypowiedzi słownie. Najważniejsze jest ciało, ruch i przestrzeń (często miejska i przemysłowa przestrzeń Wuppertalu). Jest to długa seria krótkich, ekspresyjnych, wyrafinowanych etiud – hommage à Bausch. Niektóre są bardzo poruszające. Jak chociażby ta pod koniec filmu, gdy jedna z aktorek zasypuje ziemią inną, tańczącą. Wrażenie wywołane niesamowitymi układami choreograficznymi i oryginalną scenografią wzmocnione jest przez technikę 3D.
czytaj dalej »
Dec24
Metafora nie jest domeną doświadczenia, a domeną języka. Ma charakter nie duchowy, a intelektualny, w najlepszym razie psychiczny, i powoduje reakcje umowne, konwencjonalne. Metafory się uzgadnia nie w toku własnego jestestwa, ale w toku uwarunkowań kulturowych i społecznych. To jest pewna ludzka działalność, jedna z wielu sprawności, które człowiek posiada. Metaforę się napędza, sama z siebie nie istnieje.
Liryka, która jest specjalnie wypreparowanym środowiskiem metafor, nie jest sprawą życia, ale jest sprawą jakiejś kreacji, mniej lub bardziej rozwojowej i szczerej. To wynik różnych przedsięwzięć, ale na ogół nie jest to wynik tego, co można by nazwać roboczo prawdą o człowieku. W poezji niemożliwa jest rekonstrukcja, odpowiedź na pytanie: co poeta miał na myśli?, to nie jest dialog z człowiekiem, a pewien rodzaj narracji. Poezja może być prawdą, ale raczej o obecności podmiotu lirycznego w świecie, nie o nim samym. Nie sposób wyśledzić w podmiocie lirycznym człowieka, który mógłby się za podmiotem kryć. Nie widziałem nigdy w poezji tego, co się w judeochrześcijańskim kręgu nazywa sercem, choć, trzeba to przyznać, widziałem w poezji wiele piękna i wiele sensu.
czytaj dalej »
Dec22
„W jeden, wyjątkowy dzień w roku, pięć kobiet i pięciu mężczyzn przekona się, że przed miłością i świętami nie da się uciec”, a „pogubieni życiowo bohaterowie odkryją, że to, co ich spotkało, to właśnie miłość!” To oczywiście reklama hitu sezonu: “Listy do M.”. Film ten, podobnie jak przed laty, angielski produkt, „To właśnie miłość”, wydają się być symptomem pewnych przemian w świadomości społeczeństwa dotyczącej świąt Bożego Narodzenia. Odnoszę coraz mocniejsze wrażenie, że Boże Narodzenie zaczyna w powolny ale konsekwentny sposób ulegać mitycznej świadomości, która posługuje się pewnymi schematami, uproszczeniami, obrazami, akcentuje elementy emocjonalne, klimat, nastrój, określone motywy muzyczne, rytuały czy obrzędy. W miarę tej obróbki, Boże Narodzenie pozostaje świętowaniem, ale na pewno nie narodzin Jezusa Chrystusa.
czytaj dalej »
Dec13
Dwadzieścia lat wolnych mediów w Polsce to zarazem dużo i mało. Dużo, bo po przełomie roku ‘89 otworzyły się ogromne możliwości. Mało, bo nie mieliśmy tradycji dobrego dziennikarstwa, nie było mistrzów, u których można by terminować, nie było wypracowywanych przez lata standardów i etosu. Wszystko to musiało w końcu wyjść na jaw i ukazać się z całą mocą.
Ostatnie dwa lata to czas przyspieszonej degeneracji mediów. Nie sposób tego nie zauważyć. Coraz częściej się o tym mówi, choć brak szerszych analiz. Listopadowo-grudniowy numer katolickiego miesięcznika „Więź” został poświęcony temu zagadnieniu. Tytuł oddaje minorowy nastrój zawartych wewnątrz numeru wypowiedzi: „Środki społecznego zamętu”. Redaktorom udało się zebrać ankietowe odpowiedzi wielu wysoko postawionych ludzi mediów i decydentów (m.in. T. Lis, J. Żakowski, M. Bajer, B. Wildstein, I. Kurski, J. Baczyński, ks. M. Garncarczyk, i inni) oraz dwie dłuższe publicystyczne analizy zjawiska upadku massmediów w naszym kraju (ks. A. Luter oraz prof. S. Mocek).
czytaj dalej »
Nov25
“Nie jestem jakimś «naukowcem». Chciałbym w tej pracy być także człowiekiem, chrześcijaninem i – na ile to możliwe – kapłanem Kościoła. Być może teolog tak naprawdę nie może chcieć być niczym więcej. W każdym razie nauka teologiczna jako taka zawsze pozostawała mi obojętna”. Słowa te wypowiedział jeden z najwybitniejszych teologów XX wieku, niemiecki jezuita, Karl Rahner. Nie są one przejawem tzw. fałszywej skromności, ale wskazują na istotne elementy sposobu uprawiania teologii przez Rahnera. Po pierwsze był on świadom, że w obliczu ogromu wciąż rozwijającej się problematyki filozoficzno-teologicznej pojedynczy teolog skazany jest na bycie – jak sam mówił – dyletantem. Po drugie, Rahnera teologia interesowała rzeczywiście o tyle, o ile była jednym ze sposobów pomagania konkretnemu człowiekowi: „Jeżeli studiowałem jakiś temat – stwierdził w rozmowie z Vittorio Messori – czyniłem to z powodu mojej działalności duszpasterskiej, moich kontaktów z ludźmi, ponieważ zdawałem sobie sprawę z tego, iż ten temat stanowił problem; że komuś można by pomóc przez zbadanie go”.
Duszpasterska perspektywa teologicznego namysłu niemieckiego teologa sprawiła, że tematyka, jaką zajmował się w swoich publikacjach, jest nadzwyczaj różnorodna i obszerna; przy czym owa perspektywa w niczym nie umniejszyła spekulatywnej głębi rahnerowskiej refleksji. Wręcz przeciwnie, dzieła Rahnera uważane są za dość zawiłe i niełatwe do zrozumienia. Kiedy dochodziły do niego krytyczne uwagi jego studentów, zastanawiał się: „Mógłbym uprościć wykład, jeśli miałbym więcej czasu, by tłumaczyć przez kwadrans każde zdanie, jakie wypowiadam. Ale nie mam czasu, bo przecież nie mogę prowadzić wykładu na ten sam temat przez dziesięć semestrów. Co robić?”.
czytaj dalej »
Nov23
Do istoty Jezusowego przepowiadania Ewangelii należy głoszenie, że Królestwo Boże właśnie zostało zainaugurowane pośrodku tego świata (choć później Jezus mówi, by w modlitwie „Ojcze nasz” prosić o jego nadejście). Tak zaczyna się publiczna działalność Chrystusa, a królewskie panowanie Boga zostaje nierozłącznie związane z osobą Chrystusa. Jednakże, jak to jest z każdym tytułem przypisywanym Bogu czy Chrystusowi, trzeba być bardzo ostrożnym w jego rozumieniu i używaniu. Teologia przypomina, że jeżeli porównujemy Boga do rzeczywistości tego świata, to jednocześnie powinniśmy podkreślać całkowite niepodobieństwo pomiędzy ludzkim przedstawieniem i tym, kim Bóg jest naprawdę. Jest to postulat, by wiara i refleksja nad nią była samokrytyczna i nie stała się kolejną ideologią tego świata.
czytaj dalej »
Nov18

11 listopada społeczeństwo obywatelskie powinno się zjednoczyć w imię wspólnego dobra, a nie politycznych sympatii
11 listopada poszedłem na oficjalne uroczystości przy Grobie Nieznanego Żołnierza. Chodziłem na nie od dziecka, jednak od kilku lat je opuszczałem. Rok temu z powodu dyżuru w redakcji, a wcześniej dlatego, że nie chciałem pojawiać się w pobliżu władzy wywodzącej się z Prawa i Sprawiedliwości. Uważałem, że Święto Niepodległości jest świętem państwowym, i wolałem wówczas nie zbliżać się do ludzi PiS-u, który chciał mieć monopol na polskość, patriotyzm i praworządność.
Choć w okolicznościowych przemówieniach z okazji Święta Niepodległości prezydent Lech Kaczyński nie dzielił Polaków na lepszych i gorszych, były to raczej wyjątkowe chwile w politycznej praktyce obozu IV Rzeczpospolitej.
Natomiast w tym roku na plac Piłsudskiego wybrałem się chętnie. czytaj dalej »
Nov10
Wyobraźmy sobie, że Pan Bóg stworzył ludzi nie tylko na Ziemi, ale też w jakiejś innej galaktyce. Stworzył nie jakieś stworzenia inteligentne, obcą formę życia, stwory znane z filmów amerykańskich, ale po prostu ludzi. Tak jak stworzył ich na Ziemi na różnych kontynentach, tak też w skali kosmosu na różnych planetach. I do tych ludzi z rubieży wszechświata też dotarł ze swoim objawieniem, też im pokazał swoją miłość w Jezusie Chrystusie.
czytaj dalej »
Pusty grób 0
Autor: Jarosław Dudycz
Nov1
Niewiasty przyszły do grobu z wonnościami i chciały namaścić ciało Jezusa. Czym są te wonności, co znaczą? Egzegeza na pewno przyniesie jakieś rozwinięte wyjaśnienia, roztoczy przed nami szeroką symbolikę judaizmu, zwyczaje religijne ludu izraelskiego, a także nakreśli tło teologiczne dla gestu namaszczenia. Popatrzmy jednak na sprawę potocznie, bardziej psychologicznie niż biblijnie.
Owe “przygotowane wonności”, z którymi Niewiasty przychodzą do grobu, zdają się oznaczać różne osobiste oczekiwania Niewiast wobec Jezusa, ich pamięć, chęć przywołania wszystkich dobrych spraw z przeszłości, są może także wyrazem rozczarowania, że wszystko się już skończyło. Niewiasty chcą namaścić ciało Jezusa z sympatii do Mistrza, chcą godnie pożegnać przyjaciela, wonności na pewno mieszają się ze łzami, gdzieś w tym wszystkim majaczą frustracja i zniechęcenie.
czytaj dalej »