Zhumanizować interfejs 4

Kiedy Jakub, jeden z twórców blogpowszechny.pl, zapraszał mnie do pisania, powiedział, żebym napisał coś czasem o komputerach. Chociaż nie wiem, czy to do końca przystoi blogowi, bądź co bądź, katolickiemu, postanowiłem spełnić swą powinność, skoro się do niej zobowiązałem.
Dzisiaj chciałbym o pewnym wynalazku, który mnie urzekł od momentu zaistnienia samej koncepcji, a który jest wynikiem naturalnego toku ewolucji komputerów oraz interfejsu użytkownika. Art. Lebedev Studio, grupa designerów z Moskwy, przedstawił pierwsze wizualizacje Optimusa w 2005 roku. Optimus (obecnie pod nazwą Optimus Maximus sugerującą różne odmiany produktu) to klawiatura komputerowa posiadająca klawisze bez żadnych nalepek i nadruków, ale skonstruowana z małych wyświetlaczy OLED, co pozwala na takie ich skonfigurowanie, aby przedstawiały dowolny obraz.
Przykładowo możemy skonfigurować klawiaturę tak, aby pokazywała małe litery, po naciśnięciu klawisza Shift mogą się one zmienić na wielkie litery, a po naciśnięciu Alt litera „l” zmieni się na „ł”, a „s” na „ś”. Ale to nie wszystko. W trakcie ulubionej gry klawisze mogą zmieniać się w ikony broni czy przedmiotów, a podczas pracy w programie do obróbki obrazu, skróty klawiszowe mogą przybrać obraz ikonek z przybornika. Granicą jest tu wyobraźnia.
Wynalazek ten to kolejny krok w stronę pełnej personalizacji i uniezależnienia komputerów od warunków lokalnych, takich jak np. języki. Oprócz niewątpliwych zalet ergonomicznych użytkowania takiej klawiatury otrzymujemy również efekt czystego szpanerstwa i lansu pierwszego sortu. Jedynym minusem urządzenia jest jego cena. W chwili obecnej przyjmowane są zamówienia na produkt, który będzie wypuszczony na rynek pod koniec tego roku. Cena urządzenia to ok. €1250. Jednak, jak należy przypuszczać, w miarę rozwoju technologii oraz konkurencji ulegnie ona obniżeniu.
Warto odwiedzić Art. Lebedev aby zapoznać się z innymi, również ciekawymi, projektami firmy.
Przy tej okazji nie sposób nie wspomnieć o innym ciekawym projekcie. Otóż naukowcy z Newcastle University pracują nad „rysowanymi hasłami”. Wiele osób (w tym czasami ja) używa często tylko jednego hasła, które jest łatwe do zapamiętania. Nie jest to najbezpieczniejszy sposób szyfrowania swoich informacji. Natomiast z rysunkiem sprawa ma się zupełnie inaczej, gdyż łatwiej go zapamiętać, a przestępcy trudniej złamać. Szczegóły na stronie Dziennika Internautów.
Pozdrawiam!




Czy zhumanizowanie interfejsu oznacza zdehumanizowanie człowieka?
W żadnym wypadku :-). Po prostu, jeżeli komputery mają bardziej wnikać w nasze życie muszą bardziej przypominać nas samych. Nie wpisujesz parametrów gotowania w mikrofalówce w trybie szesnastkowym, nie wypisujesz mocy, częstotliwości, temperatur itd. Po prostu wciskasz “kurczak na ostro”.
Swoją drogą, z logicznego punktu widzenia ciężko jest odczłowieczyć człowieka, bo wtedy przestaje istnieć ;-)
Właśnie dlatego pytam, egzystencjalny niepokój:)
Nie powiedziałem najważniejszego, że post ciekawy, czekamy na więcej:) Blog to przecież Powszechny, przeglądowy jak Przegląd;)