Artykuł

Rachunek zysków i strat 3

Dec10

W zeszłym tygodniu prasę obiegły informacje, że Benedykt XVI nie spotka się z Dalajlamą, kiedy ten będzie przebywał w Watykanie. Trochę trudno mi zrozumieć tę decyzję, tak samo zresztą, jak trudno byłoby mi zrozumieć decyzję o spotkaniu i zerwaniu negocjacji z Pekinem (bo takie są ponoć prowadzone). Nachodzi mnie więc refleksja, że nawet papież musi się w trudnych sytuacjach kierować ziemskimi kryteriami. Bo ta jego decyzja jest chyba podyktowana rachunkiem zysków i strat: Kościół starci nieco szacunku ze strony ekumenicznych partnerów, ale być może polepszy sytuację swoich wyznawców w Chinach. Ja właśnie w ten sposób tłumaczę sobie to wydarzenie. Na ile jest to tłumaczenie właściwe? No właśnie – może ktoś wie?   

Komentarze przez RSS

3 komentarzy(e) dla tego wpisu

  1. Kuba says:

    Słusznie piszesz, bo sprawa jest niejednoznaczna. Sposób jej rozegrania na pierwszy rzut oka wydaje się błędny, zwłaszcza że przygotowania w Chinach do igrzysk olimpijskich dają okazję do pewnych dyplomatycznych nacisków. Może Stolica Apostolska powinna powierzyć misję kontaktowania się z Chinami Annie Fotydze? A może papież nie chciał być niekonsekwentny po swoim pojednawczym liście do Chińczyków (np. “Niech Chiny to wiedzą: Kościół katolicki w zakresie jego kompetencji raz jeszcze pragnie zaproponować pokorną i bezinteresowną służbę dla dobra katolików chińskich i wszystkich mieszkańców kraju”).

  2. emil says:

    “Może Stolica Apostolska powinna powierzyć misję kontaktowania się z Chinami Annie Fotydze? ”

    Przepraszam, nie do końca zrozumiałem. Według mnie sposób rozegrania sprawy nie wydaje się błędny, tylko mało klarowny. Tak samo, jak przyjęcie Dalajlamy w Watykanie i pogorszenie stosunków z Chinami.

  3. Kuba says:

    Sorry, powinienem był dodać: ;)
    Pzdr

Proszę, zostaw swój komentarz

* Pola wymagane

Blog Powszechny is powered by WordPress and FREEmium Theme.
developed by Dariusz Siedlecki and brought to you by FreebiesDock.com