Przyznam się Państwu, że od czasu do czasu lubię zasmakować w jakimś zagranicznym nazwisku. Już dość dawno, jako kibic piłkarski, wybierałem sobie te najładniej brzmiące; pewnie dziś dałoby się z tego ułożyć parę drużyn. Od razu podkreślam, że nie pogardzam polskimi; nasze też mogą się podobać, tylko jako coś oczywistego podpadają chyba pod inne kategorie. I oto chciałbym udostępnić Czytelnikom “Blogu Powszechnego” taki oto spis moich – tylko piłkarze! – faworytów.
Stan na 30 listopada 2007 r.:
Jan Vennegoor of Hesselink (Holender; Celtic Glasgow)
Éric Rabésandratana (Francuz, pochodzenie malgaskie; obecnie bez klubu)
Stéphane Guivarc’h (Francuz; emerytowany)
Niko Kranjčar (Chorwat; Portsmouth)
Talal El Karkouri (Marokańczyk; Qatar SC)
Bixente Lizarazu (Francuz, pochodzenie baskijskie; emerytowany)
Marama Vahirua (Francuz, pochodzenie tahitańskie; FC Lorient)
Lomana LuaLua (Kongijczyk; Olympiakos Pireus)
Éric Cantona (Francuz; emerytowany)
Lothar Matthäus (Niemiec; emerytowany)
Brian Laudrup (Duńczyk; emerytowany)
Abel Xavier (Portugalczyk, pochodzenie mozambickie; Los Angeles Galaxy)
Emilio Butragueño (Hiszpan; emerytowany)
Pod tą listą kryje się niespokojne pytanie: Czy Czytelnicy również uważają je za ładne? A może mają własne typy? Dopuszczam przecież możliwość, że mnie się tylko zdaje.