Artykuł

ŚP “TYGODNIK POWSZECHNY”? 9

Jan15

(Zasłonięty Krzysztof Kozłowski)

To, o czym ostatnio mówiło się na uczelniach i w redakcjach, ujrzało w końcu światło dzienne. “Rzeczpospolita” pisze o pożegnalnym liście, który ma ukazać się jutro w “Tygodniku Powszechnym”.

Istniejący od 1980 r. zespół redakcyjny przestaje istnieć. W jego składzie są m.in. Krzysztof Kozłowski, Józefa Hennelowa, Marian Stala, Marcin Król, Jacek Woźniakowski. Z dawnego zespołu zostaną m.in. Halina Bortnowska i Stefan Wilkanowicz. Teraz będą wymieniani w stopce redakcyjnej jako stali współpracownicy – pisze Agnieszka Rybak.

Zespół nie zgadza się ze zmianami, które zamierza wproadzić nowy wydawca, ITI, w tym z polityką personalną. Po zatrudnieniu na stanowisku zastępcy redaktora naczelnego Dariusza Jaworskiego (“Rz” podaje błędnie nazwisko Jabłoński) z poznańskiej “Gazety Wyborczej”, z redakcji odeszło siedmiu dziennikarzy, a z funkcji szefa działu krajowego zrezygnował Krzysztof Kozłowski. Kontrowersje budzi zatrudnienie Elżebiety Isakiewicz, zastępczyni naczelnego “Gazety Polskiej”, gdy był nim Piotr Wierzbicki.

Na znak protestu „wypisał się” z zespołu „Tygodnika” prof. Władysław Bartoszewski. A Andrzej Wajda nie przyjął przyznawanego przez tytuł odznaczenia św. Jerzego – pisze Rybak.

Udało mi się w ubiegłym roku spędzić w redakcji “Tygodnika” dwa miesiące, wrzesień i październik, poznać nietuzinkowe osoby, przeżyć kilka miłych chwil i wiele się nauczyć. Żałuję, że polityka redakcyjna zmierza w kierunku pozbywania się tak wartościowych osób.

O nowym TP pisaliśmy w “Wygodny czy powszechny“.

Komentarze przez RSS

9 komentarzy(e) dla tego wpisu

  1. Rzeczpospolita niestety zamieściła szereg nieprawdziwych informacji…Jakich siedmiu dziennikarzy?
    Komentarz ks. Adama w numerze Tygodnika, a oświadczenie na stronie: http://tygodnik.onet.pl/3535,1463325,dzial.html

  2. Andrzej says:

    A ile Rzeczpospolita podała informacji prawdziwych? To pytanie jest znaczcie ciekawsze. Pani Agnieszko, to że w Tygodniku źle się dzieje wiadomo od co najmniej miesiąca. Święte prawo wydawcy stosować własną politykę kadrową, ale czytelnikom Tygodnika należy się kilka słów wytłumaczenia.

    Pozdrawiam!

  3. gościówa says:

    http://tygodnik.onet.pl/3535,1463325,dzial.html
    Tu jest napisane:
    “nazwiska tych spośród członków Zespołu, którzy wyrazili taką wolę: Haliny Bortnowskiej, Józefy Hennelowej, ks. Jana Kracika, ks. Grzegorza Rysia i Mariana Stali wpisane będą do stopki redakcyjnej od najbliższego wydania “TP” wśród Stałych Współpracowników “Tygodnika Powszechnego”, a ich teksty Czytelnicy będą regularnie znajdować na naszych łamach.”

    No więc o co chodzi?
    Pewnie są jakieś przepychanki personalne w Tygodniku, ale mam wrażenie, że Rzeczpospolita chce coś ugrać na robieniu smrodku wokół Tygodnika. To chyba wszystko nie jest takie straszne, jak malują.

    Swoją drogą od paru lat miałam wrażenie, że Tygodnik redagują starcy, których teksty nieraz drukowane są tam raczej z grzeczności: Było np. parę tekstów pani Hennelowej (którą głęboko szanuję, ale ma ona już swoje lata) formie jak gdyby wcale nie obrobionej przez redakcję. Jednak szacunek dla czcigodnych starców szacunkiem, ale gazetę trzeba redagować porządnie. Nie wiem, czy obecne zmiany będą na lepsze, ale odmłodzenie redakcji jest z pewnością koniecznym posunięciem.

  4. Kuba says:

    Istnienie – poza formalnymi strukturami organizacyjnymi „Tygodnika Powszechnego” – honorowego gremium, jakim przez wiele lat był wpisywany do stopki redakcyjnej Zespół, miało dla pisma, jak też i dla osób wchodzących w skład Zespołu duże znaczenie symboliczne i emocjonalne.

    (Komunikat wydawcy “Tygodnika Powszechnego”)

    Jest taki zwyczaj w niektórych redakcjach, również w naszym PP. Istnieje u nas Zespół Redakcyjny (czyli redaktorzy) i Rada Redakcji (czyli to, co Tygodnik nazwał Zespołem). To ostatnie to, podobnie, raczej gremium honorowe, doradcze.

    Ale zmiany w Tygodniku nie sprowadzają się – jak by wynikało z komunikatu – do rozwiązania gremium, które niewiele znaczy, a więc wszystko de facto zostaje bez zmian, a nawet będzie lepiej. Bo np. Krzysztof Kozłowski jeszcze kilka tygodni temu był w stopce wymieniany jako szef działu krajowego. A teraz tłumaczy Gazecie, że nie odnajduje się w redakcji, bo ta skręca w konserwatyzm i wpuszcza na łamy Zdzisława Krasnodębskiego i Andrzeja Zybertowicza. Do tego dochodzi zatrudnienie Elżbiety Isakiewicz.

    Redakcja się zmienia i nie jest to tylko tzw. zmiana pokoleniowa. Gdyby tak było, odszedł by też trzy lata młodszy od Kozłowskiego i Haliny Bortnowskiej ks. Adam Boniecki.

    Wydawca nie tłumaczy, co stało się z Medalem Św. Jerzego. O odmowie jego przyjęcia przez Wajdów pisała wczoraj Agnieszka Rybak, a dziś Rafał Romanowski.

  5. gościówa says:

    > bo ta skręca w konserwatyzm

    Może się mylę, bo w końcu nie siedzę w redakcji – ale odnoszę wrażenie, że redakcja przyjęła po prostu inną taktykę: Jak drukujemy artykuł liberalno-postępowo-heretycki, to obok dla równowagi dajemy inny artykuł kościelno-konserwatywno-ortodoksyjny. W ten sposób redakcja chce poszerzyć spektrum czytelników i jednocześnie przestać być pismem, które tylko przekonuje przekonanych.

    Ale nie, nie odbierajcie tego w sensie, że ja bronię Tygodnika. Trudno mi powiedzieć, czy te wszystkie manewry się udadzą.

  6. Kuba says:

    W ten sposób redakcja chce poszerzyć spektrum czytelników i jednocześnie przestać być pismem, które tylko przekonuje przekonanych.

    Być może. Zresztą, każda redakcja idzie taką drogą, jaką wybierze. Jeżeli Tygodnik się zmienia, widocznie taka wola kierownictwa. Widać, że tematyka religijna ma obecnie dominować, bo dział krajowy przeniesiono z początku na środek pisma; widać, że redakcja odchyla się w prawo, przez fakt zmiany szefa działu Kraj, dołączenia nowej autorki i zapraszanie publicystów, którzy są uosobieniem idei IV RP. Można rozumieć te intencje, zastanawiam się tylko, dlaczego wybierać drogę, którą poszedł tygodnik “Ozon”?

    Druga rzecz dotyczy stylu, w jakim dokonują się zmiany. W Tygodniku tak samo ważna jak treść, była zawsze postawa autorów. Wewnętrzny konflikt naraża na szwank zaufanie czytelników.

  7. gościówa says:

    Ja czytam głównie dział religijny z Tygodnika więc trochę się nie orientuję w nastawieniu politycznym tej gazety. Jeśli jest prawdą co mówisz, to

    > dlaczego wybierać drogę, którą poszedł tygodnik “Ozon”?

    - jest to dobre pytanie, zwłaszcza że Ozon zbankrutował. Więc chyba taki profil wbrew pozorom nie znajduje zainteresowania polskich czytelników.

    Natomiast jeśli chodzi o dział religijny, to chyba jest tak jak napisałam wyżej – próba ukazania rozmaitości i niejednostronności chrześcijaństwa.

  8. gościówa says:

    Znajdźcie w Tygodniku nowy reportaż o księdzu, który doprowadził do samobójstwa chłopca i istnieją podejrzenia, że był pedofilem.

    Pod tym tekstem wielu internautów zaczęło komentować, że Tygodnik jest antykościelny…

  9. Kuba says:

    …nie po raz pierwszy. Tak bywa z tymi, którzy są pokorni wobec zasad, a niepokorni wobec okoliczności, co wydawało się znakiem rozpoznawczym Tygodnika. Ludzie z zasadami niestety nie mają dobrej opinii, o czym np. Zbigniew Herbert pisał:

    powtarzaj wielkie słowa powtarzaj je z uporem
    jak ci co szli przez pustynię i ginęli w piasku
    a nagrodzą cię za to tym co mają pod ręką
    chłostą śmiechu zabójstwem na śmietniku

Proszę, zostaw swój komentarz

* Pola wymagane

Blog Powszechny is powered by WordPress and FREEmium Theme.
developed by Dariusz Siedlecki and brought to you by FreebiesDock.com