<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Comments on: Życie to nie karnawał, czyli słów kilka o Wielkim Poście</title>
	<atom:link href="http://www.blogpowszechny.pl/2008/02/06/zycie-to-nie-karnawal-czyli-slow-kilka-o-wielkim-poscie/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.blogpowszechny.pl/2008/02/06/zycie-to-nie-karnawal-czyli-slow-kilka-o-wielkim-poscie</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Thu, 19 Jan 2012 21:23:41 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
<xhtml:meta xmlns:xhtml="http://www.w3.org/1999/xhtml" name="robots" content="noindex" />
	<item>
		<title>By: Malgorzata</title>
		<link>http://www.blogpowszechny.pl/2008/02/06/zycie-to-nie-karnawal-czyli-slow-kilka-o-wielkim-poscie/comment-page-1#comment-1068</link>
		<dc:creator>Malgorzata</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 07 Feb 2008 22:15:28 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.blogpowszechny.pl/2008/02/06/zycie-to-nie-karnawal-czyli-slow-kilka-o-wielkim-poscie#comment-1068</guid>
		<description>A ja spedzilam Srode Popielcowa w Orlando, na Florydzie. Bylam na Mszy w Sanktuarium Matki Boskiej, Krolowej Swiata. Bardzo ladny kosciol, piekne spiewy, madre kazanie, duzo ludzi i przyjazna atmosfera wytworzona przez ksiedza, ktory odprawial Msze. Na poczatku zapytal, kto jest gosciem spoza USA - wszyscy wstawali, mowili, skad przyjechali i byli specjalnie powitani, nastepnie zapytal, kto ucierpial 11 wrzesnia w Nowym Yorku. Ci ludzie wstali i dostali od reszty wsparcie. Gdy podawalismy sobie rece za znak pokoju pani obok powiedziala do mnie &quot;welcome to the USA&quot;. W czasie modlitwy Panskiej trzymalismy sie za rece. Zamiast posypywania popiolem bylo rysowanie popiolem krzyza na czole. Po Mszy na ulicy radiowoz szeryfa kierowal ruchem tak, aby ulatwic wychodzacym wiernym wlaczenie sie do ruchu. Czulam sie u siebie.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>A ja spedzilam Srode Popielcowa w Orlando, na Florydzie. Bylam na Mszy w Sanktuarium Matki Boskiej, Krolowej Swiata. Bardzo ladny kosciol, piekne spiewy, madre kazanie, duzo ludzi i przyjazna atmosfera wytworzona przez ksiedza, ktory odprawial Msze. Na poczatku zapytal, kto jest gosciem spoza USA &#8211; wszyscy wstawali, mowili, skad przyjechali i byli specjalnie powitani, nastepnie zapytal, kto ucierpial 11 wrzesnia w Nowym Yorku. Ci ludzie wstali i dostali od reszty wsparcie. Gdy podawalismy sobie rece za znak pokoju pani obok powiedziala do mnie &#8220;welcome to the USA&#8221;. W czasie modlitwy Panskiej trzymalismy sie za rece. Zamiast posypywania popiolem bylo rysowanie popiolem krzyza na czole. Po Mszy na ulicy radiowoz szeryfa kierowal ruchem tak, aby ulatwic wychodzacym wiernym wlaczenie sie do ruchu. Czulam sie u siebie.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

