Nieuchronne, przemilczane, niemodne 5
Kampanię “More human homecare” sfinansowała holenderska partia opozycyjna, która w ten sposób walczy z planami rządu. W ramach wielkich oszczędności, planowana jest zmiana ustawy dotyczącej opieki domowej osób starszych. Nowa ustawa zakłada stałą wymianę Opiekunów, co według wyliczeń jest dużo tańsze, niż stały Opiekun przypisany danemu staruszkowi (który go zna, jest obdarzany przez niego zaufaniem). W spocie wystąpiła emerytowana aktorka holenderska. Reklama stworzona jest na bazie nowego pojęcia, jakim jest shockvertising. Jednak szokowanie,silny wpływ na odbiorcę to wielki sprawdzian dla twórców reklam,bowiem granica jest krucha… Jedno jest pewne – ludzkie ciało szokuje (inny wstrząsający przykład).
Mnóstwo reklam wykorzystuje ludzkie ciało, zazwyczaj w kontekście erotycznym. Ta reklama jest inna, pokazuje to, co nieuchronne, co przemilczane, niemodne. Jednak to, co wzbudziło bardzo pozytywne reakcje w Holandii i innych krajach europejskich w naszym… podejrzewam, wywołałoby tylko mnóstwo niepotrzebnych sporów. Nadal daleko nam do poziomu reklam społecznych realizowanych w innych krajach. Zamiast zwalczać, utrwalamy pewne stereotypy. Dobrym przykładem na to jest chociażby reklama społeczna przeciwko przemocy domowej, gdzie pozostało hasło “bo zupa była za słona” i mnóstwo utrwalonych stereotypów właśnie.
Osobiście jestem reklamą zachwycona (świetna od strony technicznej, niesamowita i mocna w przekazie).
Z holenderskiego: Od wielu lat Connie pomagała mi się myć. Ale podobno Connie stała się za droga…
Teraz w myciu się pomaga mi obca osoba, a następnym razem przyjdzie jeszcze ktoś inny…
To jakby rozbierać się na oczach całego kraju – co za różnica?





Mocne… Pod względem przekazu bardzo silne.
Pytanie, na ile prowokacja skłania do refleksji, a na ile jest prowokacją samą w sobie? Nie odpowiemy na to pytanie, chyba że czytają nas Holendrzy.
Jeśli reklama społeczna, do której tęskni Autorka i do której polska reklama jakoby nie dorasta, miałaby wyglądać tak jak podany przykład, to ja już wolę za słoną zupę. Widok nagiego i starego ciała nie robi na mnie wrażenia, ale czy mogę zapytać, co w tej reklamie jest takiego fantastycznego? To, że nieładna nagość jest wystawiona na widok publiczny? To, że w ten sposób zaprzecza się instynktownemu wstydowi, którego początek odnajdujemy w Księdze Rodzaju? Pewnie chodzi o szok i wywołany nim pozytywny skutek. Ale dlaczego ma się to odbywać czyimś kosztem?
Czy wzięła Pani pod uwagę tego, że pewnego dnia wszyscy się zestarzejemy? Nie wiadomo wtedy kto z nas będzie potrzebował opieki. Polskie społeczeństwo ma zakodowaną opiekę nad starszymi, najpierw widzieliśmy jak nasi rodzice opiekowali się dziadkami i wiemy, że kiedyś to my będziemy opiekować się nimi. Jest strasznie dużo bezdzietnych małżeństw, którymi nie ma kto się opiekować, wtedy ci ludzie będą musieli rozebrać się przed jakąś panią bo sami nie będą w stanie się umyć, zająć sobą.
Małgorzato. Bingo z tym wstydem. To jest przecież reklama społeczna o wstydzie,o tym że ludzie maja do niego prawo,a system w imię oszczędności nie powinien im go odbierać.
To nie nagość szokuje,bo wystarczająco dużo mamy w przestrzeni publicznej nagości,ale to że jest niestandartowa,jak mówisz “nieładna”. Ale czy to źle,ta ładna jest przecież tak często nieprawdziwa.
Niesamowite, że zrobiono kampanię o problemie, który tak łatwo przeoczyć i zlekceważyć. Pewnie dlatego musiała być mocna.