Artykuł

Stanisław Opiela SJ: Kościół na zakręcie 2

Mar16

Ze Stanisławem Opielą SJ, naszym byłym naczelnym, rozmawia w wywiadzie “Prawo to nie moralność” Katarzyna Wiśniewska
(Całość na stronach “Gazety Świątecznej”):

O Kościele w demokratycznym państwie

- Myślę, że ten zakręt, ten wiraż, jaki w Polsce się dokonał w 1989 r., nie został – używając języka kierowców – dobrze wzięty przez Episkopat. Zabrakło pogłębionej refleksji nad rolą i miejscem Kościoła w społeczeństwie demokratycznym. Może biskupi o tym rozmawiali, ale nie przełożyło się to na język pracy z ludźmi lub nawet wystąpień niektórych biskupów w takich czy innych mediach.

Wydaje mi się, że w kręgach kościelnych, nie tylko Episkopatu, bo pewnie też w środowiskach zwykłych duchownych i wierzących świeckich, brakuje odróżnienia poziomu moralności od poziomu prawa stanowionego. Ta różnica nie jest wystarczająco uświadomiona. Stąd dwuznaczności.

Weźmy dyżurny temat – aborcja. Kościół oczywiście nie może zrezygnować z obrony życia poczętego. Jeśli się nie przyjmie za moment powstania życia zapłodnienia komórki jajowej, to każdy inny moment, który by się usiłowało określić jako początek, będzie zawsze arbitralny. Tak było, gdy św. Augustyn zastanawiał się, kiedy Pan Bóg duszę człowiekowi wkłada, i wymyślił, że chłopcu daje w 40. dniu, a dziewczynce w 80. dniu. Ale z tego, że Kościół nie może zrezygnować z obrony ludzkiego życia, wcale nie musi wynikać, że państwo nie może określić, w jakich okolicznościach nie będzie penalizować kobiet, które poddają się aborcji. Prawo pisane, które mówi, że aborcja nie będzie karalna w trzech przypadkach, nie jest zamachem na prawo moralne. Gdyby hierarchia kościelna to zrozumiała, oddramatyzowałoby to trochę sytuację – przecież prawo do aborcji jest tylko prawem, a nie obowiązkiem.

O in vitro

- To znowu temat podrzucony przez polityków i przez media. Tutaj potrzebna jest debata, ponieważ z punktu widzenia etycznego są plusy i minusy. Samo przypomnienie zasady nic nie daje, ponieważ ludziom trzeba ułatwić rozumienie sprawy, a do tego potrzebna jest dyskusja. Byłoby idealnie, gdyby problemy typu etycznego nie stawały się elementem gry politycznej. Ale zdaję sobie sprawę, że to jest niemożliwe, bo politycy każdej opcji zawsze starają się wykorzystać Kościół. Chodzi więc o to, żeby ludzie Kościoła nie dali się zbyt łatwo manipulować politykom.

O reakcji na “Strach” Jana Tomasza Grossa

- To też jest przykład kolejnej reakcji na jakiś bodziec zewnętrzny. Był ten sławetny list kard. Dziwisza krytykujący Znak za to, że wydał “Strach”. Być może Gross przesadził, w jego książce są nadmierne uogólnienia. Ale osobiście uważam, że dobrze, iż książka się ukazała. Problemu uznania przez Polaków winy w stosunku do Żydów nie można bagatelizować. Ci, którzy polemizują, mówiąc na przykład, że Żydzi współpracowali z NKWD, zachowują się dziwnie. To niech ktoś napisze książkę o współpracownikach NKWD, ale to nie ma bezpośredniego związku z Jedwabnem. Antysemityzm był w Polsce, zanim wybuchła wojna.

Rozmawiała Katarzyna Wiśniewska. Przeczytaj cały wywiad.

Komentarze przez RSS

2 komentarzy(e) dla tego wpisu

  1. Kuba says:

    Kolejny wywiad wychodzący od pytania “Mamy kryzys w Kościele?”. Równie ciekawy poprzednio z Cezarym Gawrysiem (Więź): http://www.gazetawyborcza.pl/1,76842,4989787.html

  2. Andrzej says:

    Właśnie miałem wrzucić ten wywiad na bloga :)

    Bardzo dobry tekst, rzadki głos rozsądku.

Proszę, zostaw swój komentarz

* Pola wymagane

Blog Powszechny is powered by WordPress and FREEmium Theme.
developed by Dariusz Siedlecki and brought to you by FreebiesDock.com