Santo subito?! 1

Zdarzało mi się, że na pytanie: Co nowego powiedział nam Papież? odpowiadałem, że nic nowego nam nie powiedział. Zadający pytanie patrzył wówczas na mnie z widocznym lękiem w oczach, czy aby nie popełniłem jakiegoś bluźnierstwa. Ale ja zawsze byłem przekonany, że istota fenomenu Papieża z Polski nie polega na oryginalności homilii i przemówień, ale na jego osobistym zjednoczeniu z Bogiem, czyli tym, co nazywamy świętością.
Oczywiście, do nauczania Jana Pawła II warto powracać, ale tym, co budowało bliskość między Ojcem św. a milionami ludzi na całym świecie, było jego osobiste świadectwo o Bogu. Kiedy Jan Paweł II mówił „Bóg Cię kocha”, a potem okazywało się, że to słowo budziło w wielu sercach wiarę, to nie działo się tak dlatego, że Papież powiedział coś, czego wcześniej nikt nie powiedział. Siła papieskiego przepowiadania brała się (nie znajduję tutaj innego wytłumaczenia) z jego świętości, które sprawiało, że proste słowo miało Bożą moc przemieniania wielu ludzi.
Nigdy nie zapomnę Mszy św. z okazji 50-lecia Sekcji Polskiej Radia Watykańskiego, której przewodniczył w swej prywatnej kaplicy Ojciec św. Jako młody stażysta Radia nagrywałem tę liturgię i dlatego stałem przy rogu ołtarza, widząc doskonale twarz Jana Pawła II. Do momentu przeistoczenia była to twarz pogrążonego w kontemplacji mistyka. Po konsekracji Papież jakby powrócił do ziemskiej rzeczywistości. Tak! Jan Paweł II był przede wszystkim mistykiem, mężem Bożym, który zanurzając się w dzieje świata i Kościoła nie zatrzymywał się na powierzchni zjawisk, ale dotykał tajemnicy. Dlatego spotkanie Ojca św. było dla wielu poruszającym otarciem się o świętą Tajemnicę.
W Liście „Novo millennio ineunte”, czyli swoistym testamencie Jana Pawła II dla Kościoła na XXI wiek, Papież stwierdza: „Nie, nie zbawi nas żadna formuła, ale konkretna Osoba oraz pewność, jaką Ona nas napełnia: Ja jestem z wami!” (nr 29). Ojciec św. nie silił się na porywające formuły, ale swoim byciem pośród nas świadczył, iż Święty Bóg jest z nami. Nic dziwnego, że na jego pogrzebie krzyczeliśmy: „Santo subito!”.





Cytat : – “Siła papieskiego przepowiadania brała się (nie znajduję tutaj innego wytłumaczenia) z jego świętości, które sprawiało, że proste słowo miało Bożą moc przemieniania wielu ludzi.”
Można tylko ubolewać, że nie miały mocy przemieniania – tych, którzy zbyt często starali się być bardzo blisko JPII, a mieli zatwardziałe serca i żyli, jakby Boga nie było.
To oni najbardziej czynią zło, pogrążają świat w nędzy, gorszą maluczkich lub zachowują i utrzymują usilnie istniejący stan rzeczywistości – powszechny brak miłości, pokoju, zgody i jedności między “owieczkami” i wspólnotami!
Szczęść Boże !