Artykuł

  • 29.05.2008
  • 11:24 AM
  • Jakub Halcewicz-Pleskaczewski

Dzień Dziękczynienia 4

May29

Jeżeli Świątynia Opatrzności Bożej stanie się eklezjalnym przedłużeniem Instytutu Pamięci Narodowej, to wyobrażam sobie pielgrzymki do niej prawdziwych Polaków, ale to za mało, by mówić o wizji Kościoła na przyszłość.

Już za kilka dni, w dzień dziecka i imieniny Jakuba, po raz pierwszy obchodzimy Dzień Dziękczynienia.

Dziękuję to słowo niezwykłe, o którym w codziennym zabieganiu często zapominamy. Koncentrujemy się na tym co przeszkadza, co nie wyszło, nie zaś na tym co dobre i pozytywne. Słowo ,,dziękuję” to klucz do otwierania ludzkiego serca i mnożenia dobra w drugim człowieku. Dzień Dziękczynienia to czas, kiedy można się na chwilę zatrzymać i popatrzeć na świat, który nas otacza, na jego piękno, ludzi, przyrodę i podziękować tym, którzy niosą nam dobro i uśmiech” – pisze abp. Kazimierz Nycz w specjalnym liście pasterskim (list w pliku pdf / w html).

Jednocześnie, przypomina metropolita warszawski, „od kilku lat na Polach Wilanowskich powstaje Świątynia Opatrzności Bożej, wotum obiecane przez Polski Sejm Czteroletni w 1792 roku. W jej wnętrzu mają znaleźć się ołtarze i kaplice oraz miejsca obrazujące najważniejsze momenty naszej historii – chrzest Polski, obronę Częstochowy, powstania narodowe, cud nad Wisłą, męczeństwo i hekatombę okupacji, Katyń, powstanie warszawskie. Ostatnia kaplica poświęcona będzie Janowi Pawłowi II, Prymasowi Tysiąclecia Kard. Stefanowi Wyszyńskiemu i ,,Solidarności”. Pragniemy, aby świątynia ta mogła stać się Sanktuarium Pamięci Narodowej, wotum Opatrzności Bożej za dar wolności, ale także naszym wyrazem pamięci i dziękczynienia za polskich świętych i miliony polskich bohaterów – znanych i nieznanych. W Centrum Opatrzności Bożej, w obrębie którego znajduje się świątynia, powstanie także niezwykłe muzeum Jana Pawła II i Prymasa Tysiąclecia, a w podziemiach krypta – Panteon Wielkich Polaków”.

Jak odbieracie pojawienie się nowego święta w kalendarzu?

Moim zdaniem, słusznie robi abp. Nycz. Świątynia Opatrzności potrzebuje swojego miejsca także w kalendarzu liturgicznym, by odnaleźć się np. w odniesieniu do Sanktuarium Bożego Miłosierdzia. Pisała o tym kiedyś Józefa Hennelowa w Tygodniku Powszechnym. W tym samym artykule („Obiecaliśmy”, TP Nr 15/ 15 IV 2007) mówiła jednak: „Pytanie o ideę powstającej w Warszawie Świątyni Opatrzności Bożej prowadzi nas prosto ku pytaniu o przyszłościową wizję dla Kościoła w Polsce”. Czy idea, którą przedstawia abp. Nycz jest wystarczająca? Jeżeli Świątynia Opatrzności Bożej stanie się eklezjalnym przedłużeniem Instytutu Pamięci Narodowej, to wyobrażam sobie pielgrzymki do niej prawdziwych Polaków, Polaków-katolików, Matek Polek i katoendecji. Ale to za mało, by mówić o „przyszłościowej wizji Kościoła”. Idąc do przodu, nie można wiecznie patrzeć wstecz.

Program Dnia Dziękczynienia – 1 czerwca 2008

Akt Dziękczynienia Polski

Komentarze przez RSS

4 komentarzy(e) dla tego wpisu

  1. maria chodyko says:

    Ja w proroctwa wchodzić nie chcę czy nowe święto chwyci czy nie i czy świątynia ostatecznie stanie, czy też będzie wieczystym placem budowy. W każdym razie chyba jako jedyni na świecie możemy sie poszczycić, że już przez ponad 200 lat mamy ŚWIĄTYNIĘ WIRTUALNĄ naszych marzeń i snów, koszmarów i zjaw, z kilkakrotnie zmienianymi – zgodnie z duchem czasu – projektami. Fenomen ten moim zdaniem przyćmiewa nawet Sagrada Familia Gaudiego w Barcelonie.
    Nie wiem jak brzmi definicja prawdziwego Polaka -samozwańczo więc rozciągnę ją na swą skromną osobę, lecz nawet wówczas powiem, że wcale nie ciągnie mnie w kierunku Pól Wilanowskich.
    Tej i nicjatywie brak oddolnej spontaniczności – na pewno nie będą jej wspomagały okoliczności, takie jak dublowanie zwyczajowych świąt, a jeszcze mniej wznoszenie gwałtem panteonu – wbrew woli zmarłych tam chowanych. Nie potrzeba nam więcej świąt – jako żywo to pomysł wprost z kalenarza republikańskiego. Wtedy było Oświecenie, a my jestesmy niszowi, postmodernistyczni… zupełne pomieszanie idei, które udzieliło się tez Hennelowej – tyle że na sposób romantyczny: od budowy Świątyni do przyszłościowej wizji kościła w Polsce… ?
    Widać, felietoniści ostanimi bastionami romantyzmu.
    Autorowi, jeżeli jest solenizantem z 1 czerwca życzę przyjemnie spędzonych imienin.

  2. Cypisek says:

    Gdyby pomysł na świątynie i projekt był sensowny pieniądze szybko by się znalazły.

    A póki co pomysł jest nędzny, gloryfikowanie ustawy rządowej z 3 maja 1791, to nie jest najlepszy pomysł na jednoczenie wokół jakiejś idei. Konstytucja miała swoje jasne i ciemne strony, a takie gadanie kojarzy mi się bardziej z polską mitomanią, ciągle podniecamy się Wandą co nie chciała niemca, grunwaldem, konstytucja 3 maja, czy powstaniem warszawskim.

    Idei więc moim zdaniem dobrej nie ma, większości ‘inteligencji’ to nie kręci, a ludzie prości nie wiedzą i tak o co chodzi.

    Świątynia przydałaby się może od strony praktycznej, ale projekt świątyni odstrsza większość wiernych od przekazywania datków. Polska świątynia narodowa powinna ukazywać to co jest ciekawego w naszym narodowym katolicyzmie, szczególnie myślę tu o wpływach kościoła wschodniego.

    Generalnie to jest sceptycznie nastawiony do całego przedsięwzięcia.

  3. maria chodyko says:

    Ciekawa frazeologia. A ja powiedziałbym inaczej: ze inteligencja nie rozumie o co chodzi, a prostych ludzi to nie kręci.Czyż nie tak przebiega społeczny podział percepcji?

  4. Kuba says:

    maria, dziękuję:)

Proszę, zostaw swój komentarz

* Pola wymagane

Blog Powszechny is powered by WordPress and FREEmium Theme.
developed by Dariusz Siedlecki and brought to you by FreebiesDock.com