<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Comments on: Dzień Dziękczynienia</title>
	<atom:link href="http://www.blogpowszechny.pl/2008/05/29/dzien-dziekczynienia/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.blogpowszechny.pl/2008/05/29/dzien-dziekczynienia</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Thu, 19 Jan 2012 21:23:41 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
<xhtml:meta xmlns:xhtml="http://www.w3.org/1999/xhtml" name="robots" content="noindex" />
	<item>
		<title>By: Kuba</title>
		<link>http://www.blogpowszechny.pl/2008/05/29/dzien-dziekczynienia/comment-page-1#comment-1966</link>
		<dc:creator>Kuba</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 29 May 2008 19:14:33 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.blogpowszechny.pl/?p=258#comment-1966</guid>
		<description>maria, dziękuję:)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>maria, dziękuję:)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: maria chodyko</title>
		<link>http://www.blogpowszechny.pl/2008/05/29/dzien-dziekczynienia/comment-page-1#comment-1965</link>
		<dc:creator>maria chodyko</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 29 May 2008 12:35:32 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.blogpowszechny.pl/?p=258#comment-1965</guid>
		<description>Ciekawa frazeologia. A ja powiedziałbym inaczej: ze inteligencja nie rozumie o co chodzi, a prostych ludzi to nie kręci.Czyż nie tak przebiega społeczny podział percepcji?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ciekawa frazeologia. A ja powiedziałbym inaczej: ze inteligencja nie rozumie o co chodzi, a prostych ludzi to nie kręci.Czyż nie tak przebiega społeczny podział percepcji?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Cypisek</title>
		<link>http://www.blogpowszechny.pl/2008/05/29/dzien-dziekczynienia/comment-page-1#comment-1964</link>
		<dc:creator>Cypisek</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 29 May 2008 11:50:11 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.blogpowszechny.pl/?p=258#comment-1964</guid>
		<description>Gdyby pomysł na świątynie i projekt był sensowny pieniądze szybko by się znalazły.

A póki co pomysł jest nędzny, gloryfikowanie ustawy rządowej z 3 maja 1791, to nie jest najlepszy pomysł na jednoczenie wokół jakiejś idei. Konstytucja miała swoje jasne i ciemne strony, a takie gadanie kojarzy mi się bardziej z polską mitomanią, ciągle podniecamy się Wandą co nie chciała niemca, grunwaldem, konstytucja 3 maja, czy powstaniem warszawskim.

Idei więc moim zdaniem dobrej nie ma, większości &#039;inteligencji&#039; to nie kręci, a ludzie prości nie wiedzą i tak o co chodzi.

Świątynia przydałaby się może od strony praktycznej, ale projekt świątyni odstrsza większość wiernych od przekazywania datków. Polska świątynia narodowa powinna ukazywać to co jest ciekawego w naszym narodowym katolicyzmie, szczególnie myślę tu o wpływach kościoła wschodniego.

Generalnie to jest sceptycznie nastawiony do całego przedsięwzięcia.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Gdyby pomysł na świątynie i projekt był sensowny pieniądze szybko by się znalazły.</p>
<p>A póki co pomysł jest nędzny, gloryfikowanie ustawy rządowej z 3 maja 1791, to nie jest najlepszy pomysł na jednoczenie wokół jakiejś idei. Konstytucja miała swoje jasne i ciemne strony, a takie gadanie kojarzy mi się bardziej z polską mitomanią, ciągle podniecamy się Wandą co nie chciała niemca, grunwaldem, konstytucja 3 maja, czy powstaniem warszawskim.</p>
<p>Idei więc moim zdaniem dobrej nie ma, większości &#8216;inteligencji&#8217; to nie kręci, a ludzie prości nie wiedzą i tak o co chodzi.</p>
<p>Świątynia przydałaby się może od strony praktycznej, ale projekt świątyni odstrsza większość wiernych od przekazywania datków. Polska świątynia narodowa powinna ukazywać to co jest ciekawego w naszym narodowym katolicyzmie, szczególnie myślę tu o wpływach kościoła wschodniego.</p>
<p>Generalnie to jest sceptycznie nastawiony do całego przedsięwzięcia.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: maria chodyko</title>
		<link>http://www.blogpowszechny.pl/2008/05/29/dzien-dziekczynienia/comment-page-1#comment-1963</link>
		<dc:creator>maria chodyko</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 29 May 2008 11:32:32 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.blogpowszechny.pl/?p=258#comment-1963</guid>
		<description>Ja w proroctwa wchodzić nie chcę czy nowe święto chwyci czy nie i czy świątynia ostatecznie stanie, czy też będzie wieczystym placem budowy. W każdym razie chyba jako jedyni na świecie możemy sie poszczycić, że już przez ponad 200 lat mamy ŚWIĄTYNIĘ WIRTUALNĄ naszych marzeń i snów, koszmarów i zjaw, z kilkakrotnie zmienianymi - zgodnie z duchem czasu - projektami. Fenomen ten moim zdaniem przyćmiewa nawet Sagrada Familia Gaudiego w Barcelonie.
Nie wiem jak brzmi definicja prawdziwego Polaka -samozwańczo więc rozciągnę ją na swą skromną osobę, lecz nawet wówczas powiem, że wcale nie ciągnie mnie w kierunku Pól Wilanowskich.
Tej i nicjatywie brak oddolnej spontaniczności - na pewno nie będą jej wspomagały okoliczności, takie jak dublowanie zwyczajowych świąt, a jeszcze mniej wznoszenie gwałtem panteonu - wbrew woli zmarłych tam chowanych. Nie potrzeba nam więcej świąt - jako żywo to pomysł wprost z kalenarza republikańskiego. Wtedy było Oświecenie, a my jestesmy niszowi, postmodernistyczni... zupełne pomieszanie idei, które udzieliło się tez Hennelowej - tyle że na sposób romantyczny: od budowy Świątyni do przyszłościowej wizji kościła w Polsce... ?
Widać, felietoniści ostanimi bastionami romantyzmu.
Autorowi, jeżeli jest solenizantem z 1 czerwca życzę przyjemnie spędzonych imienin.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ja w proroctwa wchodzić nie chcę czy nowe święto chwyci czy nie i czy świątynia ostatecznie stanie, czy też będzie wieczystym placem budowy. W każdym razie chyba jako jedyni na świecie możemy sie poszczycić, że już przez ponad 200 lat mamy ŚWIĄTYNIĘ WIRTUALNĄ naszych marzeń i snów, koszmarów i zjaw, z kilkakrotnie zmienianymi &#8211; zgodnie z duchem czasu &#8211; projektami. Fenomen ten moim zdaniem przyćmiewa nawet Sagrada Familia Gaudiego w Barcelonie.<br />
Nie wiem jak brzmi definicja prawdziwego Polaka -samozwańczo więc rozciągnę ją na swą skromną osobę, lecz nawet wówczas powiem, że wcale nie ciągnie mnie w kierunku Pól Wilanowskich.<br />
Tej i nicjatywie brak oddolnej spontaniczności &#8211; na pewno nie będą jej wspomagały okoliczności, takie jak dublowanie zwyczajowych świąt, a jeszcze mniej wznoszenie gwałtem panteonu &#8211; wbrew woli zmarłych tam chowanych. Nie potrzeba nam więcej świąt &#8211; jako żywo to pomysł wprost z kalenarza republikańskiego. Wtedy było Oświecenie, a my jestesmy niszowi, postmodernistyczni&#8230; zupełne pomieszanie idei, które udzieliło się tez Hennelowej &#8211; tyle że na sposób romantyczny: od budowy Świątyni do przyszłościowej wizji kościła w Polsce&#8230; ?<br />
Widać, felietoniści ostanimi bastionami romantyzmu.<br />
Autorowi, jeżeli jest solenizantem z 1 czerwca życzę przyjemnie spędzonych imienin.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

