XV niedziela zwykła: Wam dano poznać tajemnice królestwa niebieskiego 1
(Iz 55,10-11; Rz 8,18-23; Mt 13,1-23)
Dopuszczono nas do tajemnicy, czyli do czego? Wszystko, co wiemy o Bogu, dla nikogo nie jest żadną tajemnicą. Biblia, katechizmy, dokumenty soborowe i papieskie, Kodeks prawa kanonicznego, a nawet księgę egzorcyzmów można nabyć w każdej księgarni. Ten, kto chce poznać tajemnicę chrześcijan, nie tylko może, ale musi te książki kupić, a także przeczytać, przemyśleć i przemedytować, żyli przemodlić. Dopiero wtedy, gdy nasze pomysły na życie będziemy przymierzać, konfrontować z treścią tych dzieł, zaczniemy powoli, a czasami nagle, jakby w olśnieniu, docierać do tego, co rzeczywiście Bóg mówi o sobie i jednocześnie, krok po kroku, nie bez bólu, rezygnować z własnych wyobrażeń o Bogu. Jednym słowem, zaczniemy bardziej wierzyć Bogu niźli naszym o Nim wyobrażeniom.
W tym trudzie wsłuchiwania się w mowę Boga, docierającą do nas zarówno przez Biblię i Tradycję Kościoła, jak też przez wszystkie złe i dobre wydarzenia, w których uczestniczymy i które tworzymy, jak też przez wiadomości podawane przez media, jesteśmy narażeni na błąd. Nie znając Biblii, lub znając ją tylko powierzchownie, grzesząc ignorancją w sprawach dotyczących teraźniejszości, narażamy siebie na błędne odczytanie, niezrozumienie, mowy Boga. Słowem Bożym jest przecież nie tylko Kościół, ale i rzeczywistość, w której on żyje. A zatem, dla chrześcijanina ważna jest nie tylko Biblia, ale również media, bo i one są dla nas słowem Bożym. One przecież są głosem Chrystusa wołającego w imieniu tych, którzy z rożnych powodów cierpią w dzisiejszym świecie.
Tajemnica nie jest więc zagadką, łamigłówką czy też krzyżówką. Nie bierze się z tego, że Bóg coś tam przed nami ukrywa, czy też że sam celowo nam się nie objawia, nie daje się zobaczyć, dotknąć. Tajemnica rodzi się z wiedzy. Im wiedza obszerniejsza i głębsza, tym większa jest tajemnica. Im więcej wiedzy, tym więcej pytań, a każda odpowiedź to początek następnego pytania. Tak się dzieje przy poznawaniu świata i tak samo, a właściwie tym bardziej, przy zapoznawaniu się z Bogiem.
* * *
Jezusa ukrytego mam w Sakramencie czcić, mówi jedna z pieśni eucharystycznych. Czy rzeczywiście ukrytego? Czy rzeczywiście sakramenty, zwłaszcza Eucharystia, zasłaniają Chrystusa przed naszym wzrokiem i innymi zmysłami, a tym samym i przed naszym umysłem? Przecież ich zadaniem jest upewnienie nas o tym, że Jezus jest teraz, tutaj w sposób jak najbardziej prawdziwy, realny.


“Im więcej wiedzy, tym więcej pytań, a każda odpowiedź to początek następnego pytania.”
Gorzej, gdy kolejne pytania i odpowiedzi zaczynają wskazywać na to, że dotychczas zgromadzona wiedza jest w dużym stopniu błędna, a nawet szkodliwa. Co wtedy?