Szeroki kąt 58
Zamknij oczy i wyobraź sobie, że jesteś poza czasem i szybujesz nad gęstymi lasami w górach i obserwujesz starożytne plemię Indian. Prowadzi ich wódz, który próbuje znaleźć dla nich nowe schronienie po tym jak poprzednie uległo zniszczeniu przez kataklizm. Docierają do doliny bogatej w roślinność i zwierzynę. Rozpoczynają nowe życie. Żyje wśród nich mały chłopiec, który obserwuje życie plemienia. Z niezrozumiałej dla niego przyczyny, pewnego dnia, dochodzi do walki między dwoma członkami plemienia, w trakcie której jeden z nich ginie. Niespokojny dzień przemienia się w niespokojną noc – w trakcie burzy piorun powoduje pożar chat, które pobudowali. Wielu ginie, tracą domy. Załamany wódz wykrzykuje błagalnie w niebo, z którego szczęśliwie spada deszcz i ratuje to, co jeszcze zostało.
Następne co widzisz to ognisko, przy którym ten, którego pamiętasz jako chłopca, już jako starzec opowiada młodym dawne dzieje plemienia. W dawnych czasach tego plemienia bogowie zniszczyli ich domostwa i kazali im wynosić się z ich wspaniałej krainy. Aby nie pozostawiać ich samym sobie dali im Wielkiego Ducha – wodza, który ich prowadził, aż doprowadził ich do wspaniałej krainy, jednakże pobratymcy nie uszanowali daru bogów i znowu zaczęli czynić zło i zabijać się wzajemnie. Za karę bogowie zesłali ogień z nieba, który zaczął ich zabijać. Tylko gorące modły Wielkiego Ducha powstrzymały bogów, którzy zgasili wielki ogień i uratowały im życie. Od tego czasu plemię wyznaje zasadę, zakazującą zabijania się wzajemnie, a ludzie wznoszą modły do Wielkiego Ducha, by zaniósł ich prośby do bogów, a raz do roku całe plemię wykonuje taniec dziękczynny.
Plemię prosperuje całkiem nieźle i rośnie w siłę. Granice jego terytorium zaczynają stykać się z granicami terytoriów innych plemion. Początkowy strach plemienia zostaje podsycony wizerunkiem nieznanego, bezimiennego boga o dwóch twarzach. Wódz plemienia uznaje obcych za bluźnierców, ponieważ uważają, że ich bóg jest potężniejszy od Wielkiego Ducha. Dochodzi do wojny między plemionami. Skutkiem tej wojny jest podbicie obcego plemienia, ale jednocześnie również wyłonienie się grupy, która uważa, że zasada Wielkiego Ducha „nie zabijaj” musi dotyczyć wszystkich, a nie tylko członków plemienia. W ten sposób powstaje nowy odłam wyznawców Wielkiego Ducha.
czytaj dalej »

