Artykuł

Tygodnik Powszechny zdjął tekst 17

Sep20

Napisała Gościówa

Mam wiadomość o bratnim piśmie katolickim.

Ze stron Tygodnika Powszechnego redakcja zdjęła tekst o buncie polskiego teologa ks. Hryniewicza wobec Kongregacji Nauki Wiary. Artykuł był przez niespełna dobę, po czym został przez redakcję usunięty bez słowa wyjaśnienia.

Skoro już raz tekst został upubliczniony, przyzwoitość nakazywałaby przynajmniej pozostawić czytelnikom wyjaśnienie powodów, dla których został zdjęty.

Przypominam, że w stanie wojennym Tygodnik Powszechny ZAZNACZAŁ ingerencje cenzury.
Przypominam, że około 50 lat temu Tygodnik odmówił wydrukowania pochwalnego tekstu o Stalinie. W czasach gdy nie tylko zakłamana sowiecka gazeta Prawda, lecz również każda polska gazeta płaszczyły się przed władzą. Tygodnik za karę został zamknięty na kilka lat. Dziś – co za ironia losu! – wolności prasy broni rosyjska Prawda. Na stronie internetowej tej gazety polscy internauci wkleili oryginał usuniętego artykułu.

Dziś nie można już działać jak Ministerstwo Prawdy u Orwella. W internecie nic nie ginie. Żadnego tekstu nie da się usunąć bez śladu.

Czy tak redakcja TP boi się jednego telefonu z kurii? Dawniej tej gazecie groziły gorsze rzeczy niż odebranie podtytułu “katolicki”. Bądźmy zakłamani, byle być katoliccy?

Więcej o sprawie (m.in. oryginał artykułu) można przeczytać tutaj:
http://tnij.org/hryn

Komentarze przez RSS

17 komentarzy(e) dla tego wpisu

  1. gościówa says:

    Proszę zaglądać pod podany link, dodałam tam moją dyskusję z red. Sporniakiem z Tygodnika. Redaktor twierdzi, że artykuł wycofli, bo były w nim błędne informacje. Ciekawe jednak, że ani nie pozostawili na jego miejscu sprostowania, ani nie odpowiadali na listy czytelników, którzy pytali, co się stało z tekstem.

  2. kkogut says:

    Nie rozumiem, przecież na stronie Tygodnika jest tekst o tej sprawie i zapowiedź, że więcej napiszą w nowym numerze.

  3. gościówa says:

    No bo właśnie niedawno się pojawił w reakcji na moje monity.

  4. gościówa says:

    Dziś ok. 17:00 Na stronie Tygodnika Powszechnego redakcja umieściła główne tezy oryginalnego artykułu z zastrzeżeniem, że pochodziły z nierzetelnego źródła, oraz zapowiedź, że sprawą Hryniewicza zajmie się w najbliższym numerze.

    Dziękuję redakcji Tygodnika Powszechnego za naprawienie błędu.

  5. gościówa says:

    (Jest po północy, więc – “wczoraj ok. 17:00″.)

  6. Tomasz Kot SJ says:

    Jeśli macie dostęp do serwisu KAI, to prześledźcie zamieszczone tam depesze. Najpierw pojawia się depesza streszczająca informacje podawane przez CNS (2008-09-18 12:05 “CNS: kontrowersje wokół artykułu ks. prof. Wacława Hryniewicza”). Dzień później (2008-09-19 12:48) KAI zamieścił depeszę pod tytułem “Abp Życiński skrytykował doniesienia agencji CNS nt. ks. prof. Hryniewicza”, w której czytamy między innymi:
    ——————————-
    „Jest to zwykłe polowanie na newsy. Nagle w CNS pojawia się wiadomość jakby wydarzyło się to wczoraj ” – podkreślił arcybiskup i dodał: „Od lutego nie otrzymałem żadnego dokumentu z Kongregacji Nauki Wiary dotyczącego ks. prof. Hryniewicza, podobnie nie wpłynęło żadne pismo do prowincjała ojców oblatów czy na Katolicki Uniwersytet Lubelski.”
    Abp Życiński przypomniał, że o komentarz do dokumentu Kongregacji Nauki Wiary “Odpowiedzi na pytania dotyczące niektórych aspektów nauki o Kościele” redakcja międzyreligijnego forum internetowego “Open Theology” poprosiła ks. prof. Hryniewicza we wrześniu 2007 r. Ks. Hryniewicz opublikował artykuł w języku polskim pt. “Zbawiciel jest polifoniczny”. Redakcja forum przetłumaczyła tekst na język angielski w sposób całkowicie odbiegający od pierwowzoru opatrując go odredakcyjnym śródtytułem: „o nadużyciach języka religijnego w ostatnim dokumencie Kongregacji Nauki Wiary”, co już na początku zmieniało sens tekstu. [...] „Przede wszystkim przekład angielski artykułu był fatalny. Ktoś „uczynny” skopiował go z Internetu i rozsyłał do biskupów i pracowników watykańskich kongregacji, aby pokazać jak nieprawowierny jest ks. Hryniewicz” – powiedział metropolita lubelski.

    Abp Życiński w sprawie artykułu kilkakrotnie rozmawiał z ks. prof. Hryniewiczem, który wyjaśnił, że tekst w takim kształcie w jakim pojawił się w Internecie został opublikowany wbrew jego woli i od razu prosił redakcję “Open Theology” o zdjęcie anglojęzycznej wersji artykułu ze strony.
    ——————————-
    Dla mnie wygląda na to, że albo abp Życiński próbuje bronić niemożliwego, albo KAI poniosło i zacytował niepoważne doniesienie jak najpoważniejszą i sprawdzoną wiadomość. Ten drugi wypadek wydaje mi się bardziej prawdopodobny. Szkoda tylko, że KAI nie uderzy się w piersi i nie powie „trochę nas poniosło, nie sprawdziliśmy…„ Chyba, że jednemu z dziennikarzy pracujących w KAI z pewnych powodów zależało na puszczeniu właśnie takiej informacji (np. taki typ „uczynnego” jak w wypowiedzi apb. Życińskiego)… Owszem 18.09 KAI zacytował doniesienia CNS, więc niby nie wziął za nie bezpośredniej odpowiedzialności. Jeśli jednak ocena doniesień CNS jakiej dokonał dzień później abp Życiński jest słuszna („polowanie na newsy” – rozumiem to jako zarzut nierzetelności), taka sama ocena należy się dla KAI, który powiela taką informację nie sprawdzając i nie opatrując żadnym komentarzem.

    Jeśli rzeczywiście Tygodnik Powszechny zamieścił tekst na podstawie pierwszej wiadomości KAI, to powinien napisać sprostowanie na podstawie drugiej depeszy w tej samej sprawie (rzeczywiście kasowanie bez wyjaśnień – jeśli to miało miejsce – jest nieuczciwe). Wydaje mi się jednak, że w sumie TP najwyżej zbyt się pospieszył dając wiarę depeszom KAI…

  7. gościówa says:

    Jest jeszcze jedna sprawa: Co konkretnie było nieprawdziwego w informacjach CNS?

    Czy prawdziwe są słowa Hryniewicza, które przytacza agencja CNS: “Jestem już bliski śmierci i nie wiem, jak mogę postępować wbrew mojemu sumieniu, pisząc artykuł zawierający wyjaśnienia i sprostowania, nawet gdyby zagrożono mi sankcjami dyscyplinarnymi”?

    Czy prawdą jest to, co mówi abp Życiński, że Hryniewicz przyznał, iż pisał w pośpiechu i dlatego umieścił tam słowa, których być nie powinno?
    Bo to koliduje ze słowami Hryniewicza przytoczonymi przez CNS.

    Pytałam o to red. Sporniaka, odpowiedział tak:

    “> Czy prawdziwe są słowa Hryniewicza, które przytacza
    > agencja CNS: “Jestem już bliski śmierci i nie wiem, jak
    > mogę postępować wbrew mojemu sumieniu, pisząc artykuł
    > zawierający wyjaśnienia i sprostowania, nawet gdyby
    > zagrożono mi sankcjami dyscyplinarnymi”?

    Nie wiem czy są prawdziwe, a jeżeli są, kiedy zostały powiedziane, a jeżeli niedawno, to dlaczego ks. Hryniewicz je wypowiedział. Być może dlatego, że po przekazaniu do Kongregacji swoich wyjaśnień, do dziś nie otrzymał odpowiedzi? A może dlatego, że jako człowiek niezwykle dobry i boży ciężko przeżywa całą tę sytuację? Cierpliwości, podobnie jak Ty, Tygodnik nie odpuści… ”
    ( http://tnij.org/bt14 )

  8. gościówa says:

    W każdym razie wg słów red. Sporniaka Tygodnik puścił informacje, o których sam nie wiedział, czy są prawdziwe.

  9. Cypisek says:

    No moze informacja zbyt popieszna, ale ton Pani wpisu, jakoby kuria sterowała zakłamanym Tygodnikiem jest bardzio krzywdzacy i rownie pospieszny jak artykul TP

  10. gościówa says:

    Tylko że to Tygodnik jest profesjonalną redakcją prestiżowej gazety, a nie ja. Gdyby Tygodnik nie usiłował tuszować sprawy, gdyby przynajmniej zechciał odpowiedzieć na moje i innych czytelników listy, a nie milczał, to i moich sugestii by nie było. Sami się nadstawili.

  11. Maria says:

    Tylko skąd taka nerwowa i teoriospiskowa reakcja? Profesjonalna redakcja też składa się z ludzi. I Ty, gościówo, tak samo jak profesjonaliści powinnaś ważyć swoje słowa i brać odpowiedzialność za to, co mówisz/piszesz. Pomówić kogoś jest niezmiernie łatwo, odwołać szum czy ferment powstały na podstawie nieprawdziwych informacji – znacznie trudniej…

  12. gościówa says:

    Powinnam wziąć odpowiedzialność?
    A co, nie biorę?
    Biorę.
    Gdybym nie chciała wziąć odpowiedzialności, to zdjęłabym z internetu moje teksty na temat tej sprawy ;-) ;-P

  13. gościówa says:

    Ciekawy dalszy ciąg:
    Pomimo iż TP stoi po stronie abp. Życińskiego, zarzucając CNS nierzetelność (i tym tłumacząc swoje usunięcie tekstu), CNS twierdzi co innego:
    http://ekai.pl/serwis/?MID=16175
    “W przesłanym KAI oświadczeniu Jonathan Luxmoore zapewnia, że wszystkie informacje zawarte w jego artykule zostały mu osobiście przekazane przez ks. prof. Hryniewicza w czasie rozmowy telefonicznej z dnia 10 września.” (23.09.2008).

  14. gościówa says:

    Interia.pl na podstawie tego samego listu z CNS pisze więcej i ostrzej:

    “Luxmoore (…) wyjaśnił, że 10 września w rozmowie telefonicznej ks. Hryniewicz z własnej inicjatywy zaproponował mu “przedstawienie kontrowersji” wokół jego tekstu opublikowanego w Open Theology i powiedział, że jest zagrożony sankcjami. Na prośbę ks. Hryniewicza Luxmoore użył określenia “źródło w Polskim Kościele”. Kontaktował się też “z kilkoma osobami w Polsce”, aby potwierdzić informacje.

    Przed opublikowaniem Luxmoore wysłał swój artykuł ks. Hryniewiczowi, aby upewnić się czy profesor nadal jest zainteresowany jego publikacją i aby go sprawdził. Ks. Hryniewicz miał mu pogratulować tekstu; nie zaproponował żadnych zmian.

    Luxmoore dodał, że otrzymał 19 września e-mail od ks. Hryniewicza potwierdzający przekazane wcześniej informacje.”

    http://fakty.interia.pl/swiat/news/burza-wokol-artykulu-ks-hryniewicza,1182108,4

  15. gościówa says:

    Ten tekst z Interii jest także na Onecie. Jest to depesza PAP. Ciekawe, że KAI podaje wersję okrojoną w stosunku do wersji PAP. Okrojoną o wiadomość o własnej inicjatywie Hryniewicza i o autoryzacji przez niego.

  16. gościówa says:

    http://tygodnik.onet.pl/15057,artykul_info.html

    Z powodu awarii Tygodnik Powszechny wydrukowany zostanie dzień później. Co za pech, że przy tym samym numerze już drugi raz zachodzi nieoczekiwane wydarzenie, które może potencjalnie wystawić Redakcję na nieprzychylne i spiskowe interpretacje…

  17. gościówa says:

    http://jedyniesluszne.blox.pl/2008/09/Hryniewicz-Kongregacja-i-Tygodnik-Powszechny-ciag.html
    Ktoś przesłał mi teksty, które – o ile są prawdziwe – zostały wysłane przez CNS do KAI. Byłoby to pierwsze oświadczenie CNS, gdzie zarzucają Życińskiemu nieprawdę, oraz drugie oświadczenie CNS, gdzie zarzucają KAI manipulację przy publikacji tego pierwszego! Mianowicie chodzi o okrojenie oświadczenia tak, by było jak najmniej sprzeczne z twierdzeniami Życińskiego.

Proszę, zostaw swój komentarz

* Pola wymagane

Blog Powszechny is powered by WordPress and FREEmium Theme.
developed by Dariusz Siedlecki and brought to you by FreebiesDock.com