Z drugiej strony patrząc na działki 4
Jeśli jakieś zjawisko powtarza się, to rozsądne wydaje się poszukanie łączącej poszczególne przypadki przyczyny. Spróbuję zrobić to w miarę moich możliwości w sprawie agresywnego i niesprawiedliwego traktowania Kościoła przez media, którą to kwestię podnosił na tym blogu kilkakrotnie o. Dariusz Kowalczyk. Muszę przyznać, że dziwi mnie zdziwienie, że media używają sobie na przykład na ostatnio poruszanej sprawie przydziału działek w zamian z utracone Kościelne mienie. Przyczyna niezdrowego zainteresowania mediów, dokonywania uproszczeń i nawet niefrasobliwego pomijania oczywistych faktów wydaje się dość jasna: Kościół dla wielu ludzi w tym kraju jest autorytetem, ale dla wielu innych nim nie jest i właśnie ci ostatni próbują przekonać tych pierwszych, że obdarzają kredytem zaufania organizację, której się to nie należy. W tym celu trzeba podważyć prawdomówność Kościoła.
Najlepiej jeśli mijanie się z prawdą albo stosowanie podwójnych standardów udowodni się Kościołowi w tych obszarach, w których jego nauczanie jest trudne do przyjęcia i stosowania. A są to, jak nietrudno się domyśleć, sfera stosunku do seksu i stosunku do bogactwa.
Twierdząc, że Kościół ubija podejrzane interesy mówi się ni mniej ni więcej: „Patrzcie, głoszą wam, że macie dążyć do bogactwa w sferze ducha a sami spokojnie urządzają się na tym świecie, więc robią z was durniów”. To samo dzieje się, jeśli uda się przyłapać jakiegoś hierarchę na nieprzestrzeganiu celibatu, lub, co gorsza, na zachowaniach piętnowanych przez Kościół jako dewiacyjne. To też wzbudza emocje, bo świadczy to o tym, że wierni wzywani są do zaprzeczania swoim zachciankom przez tych samych ludzi, którzy im ulegają.
Ośmielę się zaryzykować twierdzenie, że taki stosunek mediów miałby miejsce również, gdyby dotyczyło to innego autorytetu. Nie jest to sytuacja specyficzna tylko dla stosunku mediów do Kościoła.
Po prostu, będąc kimś na świeczniku, trzeba mieć świadomość, że jest się oglądanym przez lupę i że wielu ludziom i środowiskom sprawi przyjemność pokazanie najmniejszej skazy u tego kogoś. Im wyższy świecznik, tym potężniejsza lupa. Tak więc wyjątkowa złośliwość mediów wobec Kościoła nie jest wcale wyjątkowa, tylko proporcjonalna do tego, jakim Kościół jest w Polsce autorytetem. Prawie że można się z niej cieszyć. czytaj dalej »


