Artykuł

Kazania nieksięży (10): Błogosławieni jesteście 3

Oct23

Autorka: Iwona Madaj. Aby ocenić konkursowe kazanie, wybierz od jednej do pięciu gwiazdek poniżej tego wpisu. Przeczytaj o konkursie | Zobacz wszystkie kazania

Błogosławieni jesteście

Umiłowani Bracia i siostry w Chrystusie!
Może niejeden z Was, słuchając dzisiejszej Ewangelii, pomyślał sobie, że bycie świętym, błogosławionym, to nie dla mnie. Nie chcę bowiem być ubogim, smutnym, cichym czy prześladowanym. Chcę być człowiekiem szczęśliwym! A może niektórzy z Was pomyśleli: tak, pragnę mieć czyste serce i Boga oglądać, ale tyle we mnie grzechów, nie dam rady być błogosławionym, a co dopiero świętym.

Otóż mam dla jednych i drugich Dobra Nowinę: Jezus po to umarł i zmartwychwstał, żebyś Ty został świętym, błogosławionym, czyli szczęśliwym! Szczęśliwi bowiem są ubodzy w duchu, smutni, cisi, miłosierni, cierpiący prześladowania. Czy takie właśnie doświadczenie jest już i Twoim udziałem? Jeśli tak, to chwała Panu! Wypełniły się w Tobie słowa Pisma!

Jeżeli jednak nie, to ta Dobra Nowina jest dla Ciebie, to Jezus sam chce uczynić Cię szczęśliwym. Jezus, który miłuje Cię tak bardzo, pragnie uczynić Twoje serce czystym, abyś mógł już stale cieszyć się Jego bliskością, komunią z Nim, a przez Niego i z drugim człowiekiem. Twoje całkowite zawierzenie Bogu swojej historii życia sprawi, że staniesz się błogosławiony jak Maryja, jak całe rzesze świętych przed Tobą! To Jezus sam stanie się w Tobie Miłością Miłosierną. To On sam Cię nasyci, abyś nie pragnął i nie łaknął, aby Twój smutek zamienił się w radość. On pragnie na nowo rozpalić w Tobie nadzieję nieśmiertelności, nadzieję zbawienia.

Taką nadzieją nieśmiertelności żyło przed Tobą wielu świętych. I ta nadzieja pozwalała im iść ciemną doliną trudnych doświadczeń bez lęku, w ufności, że Pasterz jest przy nich, że prowadzi ich po właściwych śnieżkach. Papież, Benedykt XVI, opisuje w swojej encyklice: O nadziei dzieje dziewięcioletniej dziewczynki, Josefiny Bakhity, która była sudańską niewolnicą, męczoną i torturowaną przez swoich ziemskich panów. Jednak jej życie zmieniło się, od kiedy poznała Pana panów, poznała Miłość. Mimo, że za życia doznała wielu krzywd, jej nadzieja była pełna nieśmiertelności. Wiedziała bowiem, że Pan panów czeka na nią. Doświadczenie tego, że Bóg bardzo ją kocha, osobiście, pozwoliło jej stać się szczęśliwą, mimo 144 ran, które nosiła na swoim ciele do końca swoich dni.

Tak, życie wiarą i nadzieją, w stałej, miłosnej relacji z naszym Panem, sprawia, że umiemy cierpieć biedę, ale i obfitować, wszystko możemy w Tym, który nas umacnia. Ach, jak wielkie to szczęście, móc poznawać Ciebie, mój Boże, choć teraz jakby w zwierciadle, ale potem “twarzą w twarz”! Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec…jesteśmy dziećmi Bożymi, ale jeszcze się nie ujawniło, czym będziemy. Wiemy, że gdy się objawi, będziemy do Niego podobni, bo ujrzymy Go takim jakim jest. Bóg bowiem wybrał nas przed założeniem świata, abyśmy byli święci i nieskalani przed Jego obliczem. Jakaż to Dobra Nowina! On zesłał Syna swego, Króla cichego i pokornego, aby nas zbawił, a nie potępił! Czy wierzysz w to? Czy nadal może będziesz się upierał przy swoim zamartwianiu? Czy przyjmiesz łaskę ubóstwa, cichości, miłości pokornej i pełnej uszanowania? Wszak błogosławieni są ci, ubodzy duchem, którzy wszystko mają u Boga, którzy zaufali miłości, jaką Bóg ma ku nim i każdego dnia na tę miłość odpowiadają miłością, błogosławieni ci, którzy się smucą z powodu niesprawiedliwości i grzechu, bo będą pocieszeni, błogosławieni czystego serca, którzy się już teraz cieszą blaskiem Twojej Obecności i sami stają się odblaskiem Twojej chwały, błogosławieni pokorni, bo posiądą ziemię i będą się rozkoszować wielkim pokojem (Ps 37,11).

Błogosławione te rodziny, gdzie taki pokój już panuje, gdzie budowane są głębokie więzi w duchu łagodności i wzajemnej akceptacji, w duchu troski o dobro drugiego, ale też i własne. Błogosławieni miłosierni, którzy pochylają się nad głodnym, samotnym, chorym i umierającym. Szczęśliwi ci, którzy są trzymani za rękę w cierpieniu przez najbliższych, przez tych, którzy stają się dla nich Chrystusem, przedłużeniem Jego człowieczeństwa tu, na ziemi. Sami miłosierni w czasie swojej ziemskiej pielgrzymki, dostapili miłosierdzia. Błogosławieni współodczuwający, którzy płaczą z płaczącymi i cieszą się z cieszącymi, błogosławieni jesteście Wy, którzy modlicie się za swoich nieprzyjaciół, przebaczacie tym, którzy Was zranili, błogosławicie tych, którzy Was oczerniają! Jesteście tymi, których serce jest czyste, bo uwierzyliście Miłości i rozpoznaliście oczami wiary sens krzyża w swojej osobistej historii życia wplecionej w zbawczy plan Dobrego Boga, poznaliście Tego, który jako pierwszy szedł tą drogą i jest naszą jedyną nadzieją. To On sam postawi Was przed Tronem Chwały, odzianych w białe szaty wybielone w Swojej Boskiej Krwi, abyście mogli zaśpiewać: Zbawienie u Boga naszego, zasiadającego na tronie i u Baranka. Amen

Iwona Madaj

Komentarze przez RSS

3 komentarzy(e) dla tego wpisu

  1. Agata says:

    Dobrze dziś coś takiego przeczytać…

  2. Rafał says:

    Hmmm, pierwsze skojarzenie? Cover :)

  3. iwona m says:

    Hmmm, Cover?:) Raczej świadectwo, moje osobiste doświadczenie wiary i miłości przerobione na kazanie…

Proszę, zostaw swój komentarz

* Pola wymagane

Blog Powszechny is powered by WordPress and FREEmium Theme.
developed by Dariusz Siedlecki and brought to you by FreebiesDock.com