Kazania nieksięży (16): Kroczyć drogą Prawdy 1
Autorka: Wioleta Wielechowska. Aby ocenić konkursowe kazanie, wybierz od jednej do pięciu gwiazdek poniżej tego wpisu. Przeczytaj o konkursie | Zobacz wszystkie kazania
„Uroczystość Wszystkich Świętych – a więc nie tylko kanonizowanych, ale także zapomnianych, nieznanych, nigdzie niemeldowanych. Nie przeszkadzali Bogu. Usunęli się w cień, stali się niewidoczni – aby sam Bóg mógł przez nich działać. Każdy święty jest dowodem na istnienie niewidzialnego Boga.”
Tak mówi nam poeta Jan Twardowski o dzisiejszym pięknym i wyjątkowym święcie. Drogi Bracie, Siostro czy wierzysz w Świętych obcowanie? Co dla Ciebie oznacza świętość?
Co roku, gdy zbliża się czas Wszystkich Świętych ogarnia nas melancholia, wspomnienie tych, którzy nie są już tu, tak blisko jakbyśmy tego chcieli. Są już tam, dokąd my dopiero podążamy. Światełka zniczy. Cmentarze stają się miejscem bycia nas żyjących tu i tych, co już żyją w wieczności. Jaką dają nam swym życiem wskazówkę, jakie rady, by droga nasza była jak najpiękniejsza, by nie utracić tego co najcenniejsze i odkryć to, co nadaje sens i liczy się jedynie. W ciszy, zamyśleniu będziemy przechodzić pomiędzy nagrobkami. Co usłyszymy, jakie natchnienia przyjdą do naszych serc? Błogosławieni cisi, miłosierni, pokój czyniący. Święci.
Oni pozwolili, by Bóg posługiwał się ich rękami, ustami. Mieli w sobie dobro, którym dzielili się z innymi. Promieniowali tą miłością, którą obdarzył ich Bóg. Byli jego dziećmi. Otrzymali tą sama miłość, którą Drogi Bracie, Siostro i my jesteśmy obdarowani. Jesteśmy takimi samymi dziećmi Boga jak i oni. Znamy wielu świętych. Ich przykład ma nas pociągać, inspirować. Zapewne każdy, każda z nas ma takiego swojego ulubionego świętego, do którego modli się prosząc o coś lub dziękując. Czym szczególnym charakteryzują się ci, którzy widnieją na niejednym obrazku włożonym często w komunijną książeczkę? Co mają w sobie takiego, że ufnie za ich wstawiennictwem się modlimy?
Bracie, Siostro czy my tak potrafimy żyć, by ktoś z ufnością po naszej śmierci prosił nas o wstawiennictwo? Święty to nie jest tylko idea, to nie tylko figurka, do której wznosimy najczęściej błagalne spojrzenie. Święty zanim trafił do Nieba tak jak ja i ty kroczył po Ziemi. Jadł, pił, chodził, miał chwile szczęścia i smutku. Robił to wszystko, co każdego dnia wykonujesz ty Bracie, Siostro. Był i kochał. Zdobywanie świętości to pewien proces, do którego każdy z nas jest zaproszony.
Żywoty świętych ukazują nam, że nieraz ich droga była pełna zakrętów upadków. Św. Ignacy, św. Paweł, św. Magdalena mieli w swym życiu pewien etap, którym na pewno się nie chełpili, ale właśnie ich upadki i grzech najbardziej ich zbliżyły do Boga, bo właśnie dzięki tym trudnościom odkryli, że warto skupiać się nie na tym, jacy to jesteśmy źli i niedobrzy, tylko na wielkim miłosierdziu i miłości Boga. Boga – Ojca, który z otwartymi ramionami czekał na nich i czeka na każdego z nas. Zobaczmy, że Miłosierny Ojciec przytulił swego syna i ucieszył się na jego przybycie. Nie patrzył na jego łachmany i grzech. Przytulił go uściskiem miłości.
Nasi święci byli takimi synami marnotrawnym, którzy otworzyli się na miłość Boga, by potem nią promieniować na innych i innych nią obdarzać. W pewnym momencie nawrócili się i zaczęli kroczyć drogą, która ani wtedy nie była modna ani teraz nie cieszy się wielką popularnością. Drogą według pewnych zasad. Drogą, która jest wąska i ze wszystkich stron uciskana. Świat, w którym teraz żyjemy pełen materializmu i postmodernistycznego chaosu nie ułatwia żyć tym, co się wyznaje, żyć zasadami Dekalogu. Bo nie wystarczy tylko go znać, ale najważniejsze, by nim żyć.
Po owocach, bowiem poznamy, tych, którzy żyją tym, w co wierzą a nie ograniczają się tylko do mówienia o tym jakie zasady wyznają. Drogi Bracie, Siostro nie możemy bać się świętości, do której jesteśmy zaproszeni. Decydując się na nią nie stajemy się cierpiętnikami, którzy lada dzień zostaną ukamienowani. Nie, tu chodzi o to, by kroczyć drogą Prawdy. Prawdy, w którą wierzę. Czy będziemy wśród tych,którzy przybędą z wielkiego ucisku i wybielą swe szaty? Dawca wszystkiego, co mamy sam da nam siłę, by kroczyć tą niełatwą drogą. Św. Jan powie nam, że „ kto pokłada w Nim nadzieję uświęca się.” Do nas należy tylko wybór.
Wioleta Wielechowska




Spoko, bez rewelacji ale miło posłuchać