Artykuł

Kazania nieksięży (18): Błogosławieni 1

Oct26

Autorka: Iwona Cisza. Aby ocenić konkursowe kazanie, wybierz od jednej do pięciu gwiazdek poniżej tego wpisu. Przeczytaj o konkursie | Zobacz wszystkie kazania

Drodzy Bracia i Siostry,

popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi I rzeczywiście nimi jesteśmy. Często pytamy się o sens naszego życia, o to po co jesteśmy i kim jesteśmy. Św. Jan dzieli się z nami dziś odpowiedzią na te pytania. Głosi nam radosną nowinę: JESTEŚMY DZIEĆMI BOŻYMI! I jakby tego było mało mówi, że obecnie jesteśmy dziećmi, ale jeszcze się nie ujawniło czym będziemy, gdy Bóg się objawi. Wiemy tylko, że będziemy do Niego podobni, bo ujrzymy Go takim jaki jest. Będziemy do Niego podobni… czyż to nie wspaniała nowina?! św. Jan mówi nam o tym, że JESTEŚMY DZIEĆMI BOŻYMI! Nie stawia warunków co do bycia dzieckiem Bożym: będziesz dzieckiem Bożym gdy… spełnisz to a to, taki a taki warunek. NIE! św. Jan mówi nam, że Bóg pierwszy obdarzył nas miłością nazywając nas Swoimi dziećmi. Każdy z nas jest więc dzieckiem Bożym z wybrania i umiłowania Bożego, bez żadnych warunków. To od nas zależy co my z tym faktem zrobimy.

Jesteśmy dziećmi Bożymi, ale jeszcze nie ujawniło się czym będziemy gdy się objawi. Wiemy jedynie to, że będziemy podobni do Boga. Będziemy jeszcze piękniejsi niż teraz jesteśmy.

Dzisiaj wspominamy wszystkich Świętych, Tych, którzy już wiedzą kim naprawdę są i już radują się tą świadomością, tym do czego my jeszcze dążymy.

W I-szym czytaniu z Apokalipsy, św. Jan przybliża nam nasze życie w przyszłości, nasze życie w wieczności. Św. Jan mówi, że będzie nas bardzo wielu, wielki tłum, którego nikt nie zdoła policzyć, z każdego narodu i wszystkich pokoleń, ludów i języków – będziemy tam my, każdy z nas! Obok nas Aniołowie, wszyscy Święci, wszystkie dzieci Boże. W jedności będziemy Bogu oddawać pokłon i cześć i uwielbienie. Będziemy triumfować! My będziemy triumfować, jako dzieci Boże, jako Ci, którzy zostali opieczętowani w sakramentach chrztu i bierzmowania. To będzie pełnia naszego szczęścia, do którego tak dążymy.

Drodzy Bracia i Siostry,

dzisiejsze wspominanie Wszystkich Świętych jest okazją do wskrzeszenia w nas, na nowo, tego pragnienia, które zostało złożone w sercu każdego z nas, u początków naszego istnienia: pragnienia świętości, pragnienia Nieba, pragnienia Boga. To jest tak naprawdę nasze najgłębsze i najprawdziwsze pragnienie, schowane może gdzieś na dnie naszego serca. Pragniemy Boga, bo Bóg nas stworzył na Swój obraz i Swoje podobieństwo. Cieszmy się z tego! I dążmy do osiągnięcia tej świętości. Świętymi bądźcie, bo Ja jestem Święty! Tak mówi Bóg. Taka jest Jego wola.

Święci zostali Świętymi, bo wypełnili tę wolę Boga, uwierzyli w Boga, umiłowali Go i wypełnili Jego wolę. I każdy z nas ma to samo czynić. Drogi świętości są wielorakie i dostosowane do każdego powołania. Każdy z nas na swojej drodze życia może zostać Świętym. Jak to uczynić?

W Ewangelii słyszeliśmy o ośmiu Błogosławieństwach – to jest nasza droga, nasza wskazówka, by wiedzieć co czynić, którędy iść, by być Świętym. Błogosławieni ubodzy w duchu. Błogosławieni, którzy się smucą. Błogosławieni cisi, pokorni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, miłosierni, czystego serca. Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, którzy cierpią dla sprawiedliwości… Błogosławieni, Święci… Czy tacy jesteśmy? Czy taki jestem? To jest nasza droga do Nieba. Ta droga wyznacza kierunek drogi do Nieba, do osiągnięcia Świętości. Nie ma innej.

Błogosławieni – czyli szczęśliwi, czyli święci, czyli miłujący Boga.

W tym dzisiejszym dniu, przypomnijmy sobie naszych Świętych Patronów. Podziękujmy Bogu za ich życie, za ich świętość, za to, co dla nas wyprosili, za to, że opiekują się nami nieustannie i wypraszają potrzebne łaski. Z naszymi Świętymi tworzymy wielką rodzinę dzieci Bożych. Dla nas są Oni wzorem do naśladowania, umocnieniem w naszej wędrówce. Święci niech staną się dla nas wzorami i przewodnikami w tej naszej ziemskiej wędrówce. Jesteśmy z Nimi jednym Kościołem, Oni triumfującym – my pielgrzymującym. Oni się już radują i oglądają Oblicze Boga, już cieszą się pełnią szczęścia. Ale nie zapominają o nas. Troszczą się o nas i wypraszają nam potrzebne łaski. Przyzywajmy ich wstawiennictwa. Wpatrujmy się w Nich i prośmy Ich o to, byśmy byli zawsze otwarci na Boga, byśmy nie ustawali w wierze, byśmy każdego dnia coraz bardziej i mocniej kochali Boga i wypełniali Jego wolę, byśmy chcieli być Świętymi. W tym dążeniu niech nam pomaga Królowa Wszystkich Świętych, Maryja. Ona pełna Ducha Świętego niech nam wyprasza potrzebne łaski, niech nam wyprasza błogosławieństwo Boże. Prośmy więc Boga, za Jej wstawiennictwem o to, byśmy kiedyś wszyscy spotkali się w wiecznej szczęśliwości Dzieci Bożych.

Amen.

Iwona Cisza

Komentarze przez RSS

Jest jeden komentarz dla tego wpisu

  1. kiki says:

    O matko co za egzaltacja! Jako niedzielna chrześcijanka nie trawiłam takich kazań bo najnormalniej w świecie nie rozumiałam czym się tak podniecać. “Jesteśmy dziećmi Bożymi!” – i co mi z tego skoro tego nie czuję? Kazanie dobre dla wąskiej grupy dojrzałych chrześcijan, bynajmniej nie Mszę 1 listopada. Pozdro

Proszę, zostaw swój komentarz

* Pola wymagane

Blog Powszechny is powered by WordPress and FREEmium Theme.
developed by Dariusz Siedlecki and brought to you by FreebiesDock.com