Archiwum October 2008

Kazania nieksięży (12): Święto zmarłych, ale żywych 0 Autor: Gościnnie

Oct23

Autor: Marek Krzysztofik. Aby ocenić konkursowe kazanie, wybierz od jednej do pięciu gwiazdek poniżej tego wpisu. Przeczytaj o konkursie | Zobacz wszystkie kazania

Dzisiejszy dzień nie jest świętem zmarłych, ale żywych

Ten świat, który nas otacza, dotknięty jest dziwną skazą. Wiele w nim piękna, radości, powodzenia – a przecież równocześnie pleni się w nim zło, cierpienie, choroby, niesprawiedliwość, ubóstwo i w końcu śmierć. Chciałoby się powiedzieć: za dużo tego zła. Za dużo nieszczęścia. Bolesław Leśmian wyraził chyba uczucia większości ludzi, gdy pisał w swoim wierszu: „Takiż to świat! Niedobry świat! Czemuż innego nie ma świata?”

Do takiego świata przychodzi Jezus i zaczyna nauczać. Dzisiejsza Ewangelia przypomina początek Jego Kazania na Górze.  Zebrały się wokół Niego tłumy, bo poszedł o nim słuch, że uzdrawia. Więc zgromadziło się wokół niego mnóstwo ludzkiego nieszczęścia. A On wyszedł na górę, żeby Go było lepiej słuchać, i zaczął mówić.

Dziwne rzeczy mówił Jezus. Kto wie, czy nie przywykliśmy już do tych Jego słów, których pewnie dziś słuchaliśmy nie po raz pierwszy. Nazywamy je „Ośmioma błogosławieństwami”, więc wyobrażamy sobie, że Jezus pobłogosławił tych wszystkich biedaków wokół, trochę jak papież, czy biskup, który, wizytując parafię, robi nad tłumami znak krzyża.  Ale kolejnych osiem zdań Jezusa to nie są pozdrowienia czy życzenia, ale zdania twierdzące. Jezus mówi ludziom – mówi także nam, po dwóch tysiącach lat – coś zaskakującego. Każde zdanie zaczyna od słowa, które w greckiej Ewangelii brzmi makarioi, co tłumacze oddają nam tradycyjnie jako „błogosławieni”. Ale warto inaczej, również prawidłowo, przełożyć ten wyraz, żeby do nas znowu dotarło, jaka to zaskakująca nauka. Bo makarioi oznacza też „szczęśliwi”. Więc Jezus tym zgromadzonym wokół biedakom, tym chorym i przygnębionym ludziom mówi, że są szczęśliwi.

czytaj dalej »

Kazania nieksięży (11): Wśród takich samych… 1 Autor: Gościnnie

Oct23

Autorka: Agata Gębicka. Aby ocenić konkursowe kazanie, wybierz od jednej do pięciu gwiazdek poniżej tego wpisu. Przeczytaj o konkursie | Zobacz wszystkie kazania

Wśród takich samych…

Wiara może być luksusem, może. Może też być, a często wręcz jest, nieustanną walką ze swoimi słabościami, ułomnościami, z pokusami i opanowaniem instynktu przez wole rozumu.

„Świat zaś dlatego nie zna nas, że nie poznał Jego”, stwierdzenie to z Pierwszego listu świętego Jana Apostoła znajduje swoje miejsce w tak nostalgicznym dniu jakim jest dzień Wszystkich Świętych” Błogosławieni, którzy…

Iwan Karamazow w „Zbrodni i karze” Dostojewskiego mówi: „Nie to byłoby zdumiewające, że Bóg istnieje, ale że taka myśl …mogła strzelić do łba takiemu dzikiemu, okrutnemu bydlęciu, jak człowiek.” Mamy obraz Boga, Boga niepojętego, ale przede wszystkim dobrego, miłosiernego, stworzyciela i zbawcę, Który dał nam dodatkowo wspaniały „list miłosny”, jakim jest Biblia. Człowiek to istota złożona z szalenie różnych elementów, niekiedy bardzo karykaturalnych, groteskowych i skrajnych. Świat nas nie zna, dlatego, że nie poznał Jego, czy dlatego, że wcale nie chce nas poznać, a może poznaje to co chce, odkrywa i analizuje tak jak mu wygodnie. Znany polski teolog, słynący z wielu świetnych publikacji Tadeusz Bartoś uważa, że aby poznać Boga potrzeba nam metody, jaką jest zaprzeczanie. Człowiekowi potrzebna jest apofatyczność myślenia. Mówiąc o Bogu w trzech Osobach wiemy o czym mówimy, ale nasza wiedza nie jest do końca prawdziwa, wyraża ona to co znamy, a w tym przypadku mamy do czynienia z „ Kimś” całkiem obcym. Wiemy, że są trzy Osoby Boskie, ale co to tak naprawdę oznacza? Bóg jest niepojęty, co ma dla nas znaczenie trwania w jakiejś nieprawdzie, a ściślej czegoś nieznanego, niepojętego. Bóg jest poza wszelkie stworzenie, nie należy do prawideł tego świata, nie może być wiec też prawdą ludzką. Nie ważne jest, co myśli o trzech Osobach Boskich człowiek, bo postać Boga trój osobowego, w zamyśle człowieka to nikła prawda.

Powstaje mnóstwo pytań, a to jedno z nich, z którymi teologia musi sobie poradzić, ale przede wszystkim ma prowadzić ku następnym pytaniom.

czytaj dalej »

Kazania nieksięży (10): Błogosławieni jesteście 3 Autor: Gościnnie

Oct23

Autorka: Iwona Madaj. Aby ocenić konkursowe kazanie, wybierz od jednej do pięciu gwiazdek poniżej tego wpisu. Przeczytaj o konkursie | Zobacz wszystkie kazania

Błogosławieni jesteście

Umiłowani Bracia i siostry w Chrystusie!
Może niejeden z Was, słuchając dzisiejszej Ewangelii, pomyślał sobie, że bycie świętym, błogosławionym, to nie dla mnie. Nie chcę bowiem być ubogim, smutnym, cichym czy prześladowanym. Chcę być człowiekiem szczęśliwym! A może niektórzy z Was pomyśleli: tak, pragnę mieć czyste serce i Boga oglądać, ale tyle we mnie grzechów, nie dam rady być błogosławionym, a co dopiero świętym.

Otóż mam dla jednych i drugich Dobra Nowinę: Jezus po to umarł i zmartwychwstał, żebyś Ty został świętym, błogosławionym, czyli szczęśliwym! Szczęśliwi bowiem są ubodzy w duchu, smutni, cisi, miłosierni, cierpiący prześladowania. Czy takie właśnie doświadczenie jest już i Twoim udziałem? Jeśli tak, to chwała Panu! Wypełniły się w Tobie słowa Pisma!

Jeżeli jednak nie, to ta Dobra Nowina jest dla Ciebie, to Jezus sam chce uczynić Cię szczęśliwym. Jezus, który miłuje Cię tak bardzo, pragnie uczynić Twoje serce czystym, abyś mógł już stale cieszyć się Jego bliskością, komunią z Nim, a przez Niego i z drugim człowiekiem. Twoje całkowite zawierzenie Bogu swojej historii życia sprawi, że staniesz się błogosławiony jak Maryja, jak całe rzesze świętych przed Tobą! To Jezus sam stanie się w Tobie Miłością Miłosierną. To On sam Cię nasyci, abyś nie pragnął i nie łaknął, aby Twój smutek zamienił się w radość. On pragnie na nowo rozpalić w Tobie nadzieję nieśmiertelności, nadzieję zbawienia.

czytaj dalej »

Atrakcyjne działki, Kosowo i Hryniewicz 16 Autor: Dariusz Kowalczyk SJ

Oct22

Ostatni dzień spotkania jezuickich prowincjałów w Madrycie. Zaglądam na WP i od razu rzuca mi się w oczy tytuł: „Zakon jezuitów otrzymał atrakcyjne działki w Krakowie”. W tekście  z GW czytamy, że „władze miasta mówią dość”. Otóż owe działki są własnością MON, a nie miasta. Jezuitom zabrano po wojnie – łamiąc wszelkie prawa – ziemię i piękny budynek uczelni „Bobolanum” w Lublinie. Ten budynek wybudowali jezuici tuż przed wojną z własnych środków. Obecnie mieści się tam szpital wojskowy. Dlatego też to właśnie wojsko wskazało działki w Krakowie jako rekompensatę za dobra w Lublinie. Staranna wycena obydwu działek została dokonana przez różnych rzeczoznawców, aby nie było w tej mierze żadnych wątpliwości. Przykro mi, że ktoś robi aferę z tego, co jest zwyczajnym aktem sprawiedliwości.

Spotkanie prowincjałów europejskich odbywa się raz w roku. W zeszłym roku gościliśmy szanownych współbraci w naszym kolegium w Gdyni. Rozmawiamy o wspólnych dziełach apostolskich, najczęściej społecznych, takich jak JRS (Jesuit Refugee Service) lub OCIPE (L’Office Catholique d’Information et d’Initiative pour l’Europe). W Madrycie wysłuchaliśmy też arcyciekawej relacji o. Waltera Happela, jezuity, założyciela i dyrektora Gimnazjum Loyola w Kosowie. To zdecydowanie najlepsza szkoła w całym regionie, w której większość stanowią uczniowie z rodzin muzułmańskich. O. Happel rozbawił nas, gdy stwierdził, że w jego szkole muzułmanie nie mogą używać zawołania „Jak Bóg zechce!”. Dlaczego? Otóż o. Happel uważa, że owo zawołanie jest kwintesencją muzułmańskiej bierności w Kosowie, a on chce wykrzesać z tych ludzi inicjatywę i energię. Ponoć muzułmanie przestrzegają zakazu o. Happela. Jezuicka szkoła w Kosowie jest piękna, ale czesne nie wystarcza na jej utrzymanie. Może Konferencja Prowincjałów Europejskich coś pomoże…

Nie milkną echa kłopotów ks. Wacława Hryniewicza z Kongregacją Nauki Wiary. W mediach wypowiadają się na ten temat najczęściej ludzie, którzy nie są mi znani jako znawcy teologii. Jednak braki w teologicznym wykształceniu nadrabiają z jednej strony tupetem, a z drugiej – przynajmniej w przypadku jednej ze stron sporu – polityczną poprawnością, która głosi, że w sprawach religii każdy ma swoją prawdę, a zatem wszyscy mamy jakąś tam rację. Za eksperta od polifoniczności prawdy w teologii katolickiej uchodzi – jakże by inaczej – eks-jezuita, Obirek. Nie znam dobrze sprawy relacji pomiędzy Hryniewiczem a KNW, ale czytałem tekst (po polsku) Hryniewicza, który wzbudził wątpliwości Rzymu. No i w żadnej mierze się nie dziwię, że wzbudził… Śpieszę jednocześnie donieść, że z tego nie wynika, iż nie cenię dorobku naukowego Hryniewicza. Wręcz przeciwnie! Uważam go za teologa wybitnego. Nie znaczy to jednak, że pisze same mądre rzeczy.

Pragnę ponadto zauważyć, że schemat „odważny, genialny teolog i głupia, czepiająca się Kongregacja Nauki Wiary” jest tyleż powszechny w mediach, co oderwany od rzeczywistości. Obecnie prefektem Kongregacji Nauki Wiary jest William Joseph Levada, były arcybiskup San Francisco, a jej sekretarzem Luis Ladaria, hiszpański jezuita, wyróżniający się swą wiedzą i pracowitością profesor Uniwersytetu Gregoriańskiego w Rzymie (pochwalę się, że Ladaria był promotorem mojego doktoratu). Pozwalam sobie zatem postawić tezę, że KNW nie jest głupia. Rozumiem, że dla wielu jest to teza zbyt śmiała, no a przede wszystkim w swojej konserwatywności niedopuszczalna dla „ludzi rozumnych”. Jednak zaryzykuję…

Czy teologia może być prozaiczna? 0 Autor: Małgorzata Felicka

Oct19

Dwa tygodnie temu u św. Andrzeja Boboli o. prof. Jacek Bolewski. wygłosił interesujący wykład pt. „Niebieska droga Maryi”.

Mowa była o niebie. O. Bolewski zwrócił uwagę na pewien fakt językowy: kiedy ktoś się bardzo cieszy mówimy, że jest wniebowzięty. W tym określeniu tkwi słuszna intuicja, albowiem zaznaczamy w ten sposób, że wielka radość przenosi człowieka na inny poziom funkcjonowania, tak że można powiedzieć, iż ktoś jest wzięty do nieba. Taki ktoś już teraz – mimo że żyje na ziemi – jest w niebie. A więc niebo jest tu a nie tylko gdzieś tam wysoko. Jest wszędzie, przenika wszystko. Żeby tego doświadczyć trzeba przebić się przez niewidzialną barierę, która oddziela niebo od ziemi. Wszakże tylko niektórym dane jest zobaczyć, że owa bariera i jej szczelność są pozorne. Przez barierę prowadzącą do nieba można się przebić dzięki silnej wierze. Przykładem osoby obdarzonej taką właśnie wiarą była Maryja. Jej całkowite posłuszeństwo w wierze, przyznanie Duchowi Świętemu bezapelacyjnego prawa do rządzenia jej życiem, stanowią istotę tajemnicy Maryi i wyjaśniają jej drogę – tytułową „drogę niebieską”. Jest to droga do nieba i chociaż przemierzana jest na ziemi, to już tu jest życiem pełnym radości, a jej doświadczanie i przeżywanie oznacza bycie w niebie. Zarazem droga niebieska to – jak widać na przykładzie Maryi (a co znajduje odzwierciedlenie w języku) – „droga nie-bieska”, a więc taka, w której nie ma nic diabelskiego, nie ma grzechu, czyli jest to droga, która nie była wytyczana przez biesy. Taką drogą podążała przez życie bezgranicznie ufająca Duchowi Św. Maryja i dlatego została wniebowzięta.

Dla nas, którzy przecież pragniemy być szczęśliwi, pragniemy być w niebie, życie Maryi może stanowić wzór do naśladowania. Refleksji nad jej drogą życia poświęcony był omawiany wykład. Profesor Bolewski wskazywał, że niebieska droga Maryi otwarta jest dla wszystkich. Dzięki przykładowi Maryi można powiedzieć, że niebo czeka na każdego i każdy może być wniebowzięty.

czytaj dalej »

Blog Powszechny w TVP3 1 Autor: Jakub Halcewicz-Pleskaczewski

Oct19

O naszym konkursie Kazania nieksięży – ambona dla wszystkich ukazał się materiał w Telewizyjnym Kurierze Warszawskim TVP3. Zobacz – materiał zaczyna się ok. 8 min. 20 sek.

Watykan. Premiera filmu Świadectwo (3): WIDEO 0 Autor: Jakub Halcewicz-Pleskaczewski

Oct19
Papież Benedykt wchodzi do auli Pawła VI

czytaj dalej »

Watykan. Premiera filmu Świadectwo (2): FOTO 0 Autor: Jakub Halcewicz-Pleskaczewski

Oct19

Świadectwo, Watykan
(Przemówienie Benedykta XVI po projekcji filmu “Świadectwo”, 16.10.2008)


(Aula Pawła VI przed projekcją “Świadectwa”, 16.10.2008)

czytaj dalej »

XXIX niedziela zwykła: I boskie, i cezara 0 Autor: Wacław Oszajca SJ

Oct19

(Iz 45,1.4-6; 1 Tes 1,1-5b; Mt 22,15-21)

Polityka, to zajęcie nie dla normalnego człowieka, ale dla różnego typu mniejszych lub większych typków. Uczciwy człowiek trzyma się od niej z daleka. Tę zawsze czarną robotę niech odwalają inni, za to się im przecież słono płaci. Nieustanne użeranie się, zabieganie o statystyczne słupki, podlizywanie się wyborcom, wystawianie sumienia na pokusy zgniłego kompromisu, a w szczególnych okolicznościach bywa, że trzeba na wojnę wysyłać żołnierzy i potem jakoś żyć ze świadomością, że mimo najszczerszych intencji popełniło się błąd. Jak udźwignąć śmierć poległych? A jednak, w Konstytucji duszpasterskiej o Kościele czytamy, że polityka jest szlachetną sztuką i uprawiając ją, można dobrze przysłużyć się zarówno jednostkom jak i całej ludzkości. Zaś ci, którzy chcieliby się w nią zaangażować, powinni solidnie przygotować się do tej służby. Polityk musi być kompetentny i to bardziej od innych, bo od jego decyzji zależy, jak się potoczą losy ludzi i świata.

O tej odpowiedzialności polityków wyraźnie mówi prorok Izajasz. Przecież to Bóg, w ostatecznym rozrachunku, osadził poganina Cyrusa na jego urzędzie, by przez niego ulżyć niedoli Izraelczyków. Podobna sytuacja zaistnieje w innym czasie, gdy w Rzymie inny władca zarządzi spis ludności i w ten sposób jakby przymusi Maryję i Józefa do podróży do Betlejem. Cesarz robił więc swoje, a Bóg swoje. Dopiero po pewnym czasie okazało się, że Bóg, nie ograniczając wolności cezara, spełnia dane obietnice. Zapewne dzisiaj dzieje się podobnie.

Bywa jednak, że Bóg niekoniecznie zawsze stoi po stronie tych, którzy szermują Jego imieniem w dzień i w nocy, w sejmie i rządzie, na wiecach i w mediach. Przeciwnie, również dzisiaj ma On swoich pogańskich Cyrusów, którzy nic o tym nie wiedząc, pełnią wolę Boga bez żadnej dla siebie straty, a przeciwnie, z zyskiem.

* * *

Słowa Chrystusa o oddawaniu Bogu, co boskie, a cezarowi, co cesarskie, bywają nadużywane na różne sposoby. Jedni znajdują w nich usprawiedliwienie do lekceważenia polityki, bo tylko Boże sprawy powinny nas interesować, a nie te ziemskie, inni do uzasadniania, że w polityce nie ma miejsca dla Boga i religii. Jeszcze inni sądzą odwrotnie – polityka, dlatego że jest sprawą z tego świata, powinna być podporządkowana religii. Skoro tak, to warto wzmóc czujność, gdy jakiś polityk zaczyna mówić o Bogu. Zresztą, nie tylko o polityków w tej sprawie chodzi, o kaznodziejów również.

Kazania nieksięży (9): Dlaczego się opłaca 1 Autor: Gościnnie

Oct19

Autorka: Aneta Klimczak.  Aby ocenić konkursowe kazanie, wybierz od jednej do pięciu gwiazdek poniżej tego wpisu. Przeczytaj o konkursie | Zobacz wszystkie kazania

Kolejny już raz w naszym życiu z okazji 1 listopada wysłuchaliśmy tych samych Czytań. Tak na marginesie serdecznie pozdrawiam tych, którzy zostali niejako do tego słuchania zmuszeni, z tej racji że obchodząc tzw. święto zmarłych, które swoją drogą nie istnieje, w ramach ogólnie przyjętego zwyczaju przyszli również tego dnia na Eucharystię, podczas której, 1 listopada właśnie, Kościół  uroczyście obchodzi dzień wszystkich świętych. Dzień wszystkich świętych a więc ludzi wiecznie już szczęśliwych. To słynne życie wieczne bowiem, o którym tyle w kościele się mówi, to nic innego jak życie szczęśliwe właśnie. Szczęśliwe – i co najważniejsze – wiecznie!

Gdyby was dzisiaj zapytać dlaczego wierzycie w Boga i po co przychodzicie do kościoła wielu odpowiedziałoby (słusznie zresztą): aby osiągnąć życie wieczne.

Standardowa odpowiedź jak tym starym dowcipie o Jasiu, któremu katechetka zadała zagadkę: co to jest rude, kudłate i skacze po drzewach? – Moim zdaniem wiewiórka – odpowiedział Jasio – ale jak panią znam, jest to z pewnością Pan Jezus.

Dowcip nie tyle śmieszny co prawdziwy. Niestety. Większość z nas na etapie szkolnej katechezy nauczyła się kilku odpowiedzi, które pasują do wszystkiego co dotyczy naszej wiary. I nawet są poprawne te odpowiedzi… Problem w tym, że często nie bardzo je rozumiemy.

Wierzę w Boga, aby osiągnąć życie wieczne… tylko czy aby zbytnio nie ryzykuję? ;)

czytaj dalej »

Blog Powszechny is powered by WordPress and FREEmium Theme.
developed by Dariusz Siedlecki and brought to you by FreebiesDock.com