<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Comments on: Inna relacja ze spotkania</title>
	<atom:link href="http://www.blogpowszechny.pl/2008/12/19/inna-relacja-ze-spotkania/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.blogpowszechny.pl/2008/12/19/inna-relacja-ze-spotkania</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Thu, 19 Jan 2012 21:23:41 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
<xhtml:meta xmlns:xhtml="http://www.w3.org/1999/xhtml" name="robots" content="noindex" />
	<item>
		<title>By: Marcin Ł. Makowski</title>
		<link>http://www.blogpowszechny.pl/2008/12/19/inna-relacja-ze-spotkania/comment-page-1#comment-4069</link>
		<dc:creator>Marcin Ł. Makowski</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 27 Dec 2008 20:26:54 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.blogpowszechny.pl/?p=721#comment-4069</guid>
		<description>@ wiki
W takim razie jestem bardzo zdziwiony i bylbym wdzieczny, jesli jest Pani w stanie podac, o jakies przyklady. Pytam absolutnie szczerze i z ciekawosci.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@ wiki<br />
W takim razie jestem bardzo zdziwiony i bylbym wdzieczny, jesli jest Pani w stanie podac, o jakies przyklady. Pytam absolutnie szczerze i z ciekawosci.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: wiki</title>
		<link>http://www.blogpowszechny.pl/2008/12/19/inna-relacja-ze-spotkania/comment-page-1#comment-4068</link>
		<dc:creator>wiki</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 27 Dec 2008 15:30:27 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.blogpowszechny.pl/?p=721#comment-4068</guid>
		<description>@ Marcin
No coz, ja po debacie mialam wrazenie, ze Sporniak, to ktos, kto ZUPELNIE nie ma nic ciekawego do powiedzenia i ze powtarza utarte komunały.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@ Marcin<br />
No coz, ja po debacie mialam wrazenie, ze Sporniak, to ktos, kto ZUPELNIE nie ma nic ciekawego do powiedzenia i ze powtarza utarte komunały.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Marcin Ł. Makowski</title>
		<link>http://www.blogpowszechny.pl/2008/12/19/inna-relacja-ze-spotkania/comment-page-1#comment-4050</link>
		<dc:creator>Marcin Ł. Makowski</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 23 Dec 2008 11:19:51 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.blogpowszechny.pl/?p=721#comment-4050</guid>
		<description>III Wojna jako walka plci? O ile mi wiadomo walcza ze soba zawsze albo panstwa, albo konkretne panstwa w potencji (plemiona, grupy, zwiazki). Nie jestem sobie w stanie wyobrazic takiego zinstytucjonalizowania plciowosci, aby mozliwe bylo prowadzenie otwartego konfliktu zwanego wojna. Do tego konieczne sa wlasne terytoria, fabryki zbrojeniowe, przede wszystkim pobor. Rozumiem, ze nie mamy tutaj na mysli ideii rodem z seksmisji. 

Zaluje, ze nie moglem byc na debacie, w kazdym razie nie zaskoczyla mnie postawa Pana Sporniaka. Kto sledzi jego wypowiedzi w mediach i czyta bloga wie, ze to czlowiek, ktory juz dawno wyszedl poza katolicki syndrom &quot;oblezonej twierdzy&quot;. Szkoda, ze to (jak sie zdaje) przyklad odosobniony.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>III Wojna jako walka plci? O ile mi wiadomo walcza ze soba zawsze albo panstwa, albo konkretne panstwa w potencji (plemiona, grupy, zwiazki). Nie jestem sobie w stanie wyobrazic takiego zinstytucjonalizowania plciowosci, aby mozliwe bylo prowadzenie otwartego konfliktu zwanego wojna. Do tego konieczne sa wlasne terytoria, fabryki zbrojeniowe, przede wszystkim pobor. Rozumiem, ze nie mamy tutaj na mysli ideii rodem z seksmisji. </p>
<p>Zaluje, ze nie moglem byc na debacie, w kazdym razie nie zaskoczyla mnie postawa Pana Sporniaka. Kto sledzi jego wypowiedzi w mediach i czyta bloga wie, ze to czlowiek, ktory juz dawno wyszedl poza katolicki syndrom &#8220;oblezonej twierdzy&#8221;. Szkoda, ze to (jak sie zdaje) przyklad odosobniony.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Małgorzata</title>
		<link>http://www.blogpowszechny.pl/2008/12/19/inna-relacja-ze-spotkania/comment-page-1#comment-4029</link>
		<dc:creator>Małgorzata</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 20 Dec 2008 18:22:43 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.blogpowszechny.pl/?p=721#comment-4029</guid>
		<description>@ kuba
:))
@ m
A, no tak. Prawdopodobnie p. Jacyno użyła zbyt dużego skrótu. Przyznam, że nie znałam tej teorii Becka i zareagowałam tylko na to, co usłyszałam. Ale w ogóle konwencja mówienia o stosunkach kobiet z mężczyznami w kategoriach walki płci nie bardzo do mnie przemawia. Przynajmniej nie w Europie XXI wieku. Wiadomo, że szanse i prawa kobiet są w wielu sferach niedostateczne, np. jeśli chodzi o odpowiedzialność za utrzymanie dzieci(ojciec znika lub pije a matka zostaje sama na placu boju ze znikomą pomocą ze strony społeczeństwa, co moim zdaniem jest nie mniejszym skandalem niż aborcja a nawet można to uznać za najczęstszą przyczynę aborcji, a jakoś o tym się nie trąbi tak jak o aborcji) albo w kwestii wpływu na decyzje Kościoła (który to wpływ jest bliski zera, co jest zupełnie dla mnie irracjonalną rezygnacją z korzystania z połowy inteligencji katolików). Mimo, że te i inne rzeczy mnie bulwersują, to jednak III-cia wojna światowa wydała mi się i nadal wydaje grubą przesadą. Myślę, że nasze prababcie tak dużo już swoim mężczyznom wytłumaczyły, że możemy w miarę spokojnie kontynuować ich pracę u podstaw, bez nazywania tego wojną. Zresztą cała ta perswazja naszych babć nie miałaby szans na powodzenie, gdyby ci sami mężczyźni nie doprowadzili do zaistnienia wprost fantastycznych warunków ekonomicznych umożliwiających myślenie o takich fanaberiach jak równouprawnienie. A ponieważ ci wspaniali mężczyźni byli urodzeni i wykarmieni a także w dużym stopniu wychowani przez kobiety, to wolę po prostu myśleć, że jesteśmy członkami i członkiniami ludzkości. Przeczytam Becka, może mnie oświeci.
Na razie raczej obawiałabym się - tradycyjnie - buntu biednych przeciw bogatym, walki pozbawionych znaczenia  z rządzącymi. Obu płci. Pozdrawiam.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@ kuba<br />
:))<br />
@ m<br />
A, no tak. Prawdopodobnie p. Jacyno użyła zbyt dużego skrótu. Przyznam, że nie znałam tej teorii Becka i zareagowałam tylko na to, co usłyszałam. Ale w ogóle konwencja mówienia o stosunkach kobiet z mężczyznami w kategoriach walki płci nie bardzo do mnie przemawia. Przynajmniej nie w Europie XXI wieku. Wiadomo, że szanse i prawa kobiet są w wielu sferach niedostateczne, np. jeśli chodzi o odpowiedzialność za utrzymanie dzieci(ojciec znika lub pije a matka zostaje sama na placu boju ze znikomą pomocą ze strony społeczeństwa, co moim zdaniem jest nie mniejszym skandalem niż aborcja a nawet można to uznać za najczęstszą przyczynę aborcji, a jakoś o tym się nie trąbi tak jak o aborcji) albo w kwestii wpływu na decyzje Kościoła (który to wpływ jest bliski zera, co jest zupełnie dla mnie irracjonalną rezygnacją z korzystania z połowy inteligencji katolików). Mimo, że te i inne rzeczy mnie bulwersują, to jednak III-cia wojna światowa wydała mi się i nadal wydaje grubą przesadą. Myślę, że nasze prababcie tak dużo już swoim mężczyznom wytłumaczyły, że możemy w miarę spokojnie kontynuować ich pracę u podstaw, bez nazywania tego wojną. Zresztą cała ta perswazja naszych babć nie miałaby szans na powodzenie, gdyby ci sami mężczyźni nie doprowadzili do zaistnienia wprost fantastycznych warunków ekonomicznych umożliwiających myślenie o takich fanaberiach jak równouprawnienie. A ponieważ ci wspaniali mężczyźni byli urodzeni i wykarmieni a także w dużym stopniu wychowani przez kobiety, to wolę po prostu myśleć, że jesteśmy członkami i członkiniami ludzkości. Przeczytam Becka, może mnie oświeci.<br />
Na razie raczej obawiałabym się &#8211; tradycyjnie &#8211; buntu biednych przeciw bogatym, walki pozbawionych znaczenia  z rządzącymi. Obu płci. Pozdrawiam.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: m</title>
		<link>http://www.blogpowszechny.pl/2008/12/19/inna-relacja-ze-spotkania/comment-page-1#comment-4028</link>
		<dc:creator>m</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 20 Dec 2008 16:00:44 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.blogpowszechny.pl/?p=721#comment-4028</guid>
		<description>Mysle, ze slow Becka prztoczonych przez p.Jacyno w zadnym wypadku nie nalezy rozumiec doslownie. Chodzi raczej o to, ze zyjemy w czasach gwaltownego przedefiniowywania rol spolecznych (kobieta, ktora zarabia na dom; facet, ktory bierze urlop &quot;tacierzynski&quot;) i ze pewne spory o status kobiety i mezczyzny jeszcze dlugo pozostana żywotne, a moze nawet doprowadza do wielszego konfliktu (ale przeciez nie zbrojnego!)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Mysle, ze slow Becka prztoczonych przez p.Jacyno w zadnym wypadku nie nalezy rozumiec doslownie. Chodzi raczej o to, ze zyjemy w czasach gwaltownego przedefiniowywania rol spolecznych (kobieta, ktora zarabia na dom; facet, ktory bierze urlop &#8220;tacierzynski&#8221;) i ze pewne spory o status kobiety i mezczyzny jeszcze dlugo pozostana żywotne, a moze nawet doprowadza do wielszego konfliktu (ale przeciez nie zbrojnego!)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: kuba</title>
		<link>http://www.blogpowszechny.pl/2008/12/19/inna-relacja-ze-spotkania/comment-page-1#comment-4022</link>
		<dc:creator>kuba</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 19 Dec 2008 21:55:18 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.blogpowszechny.pl/?p=721#comment-4022</guid>
		<description>Precyzja zawsze pomaga, choć w naszym przypadku nie jest rzeczą fundamentalną. Teza o III wojnie światowej - nawet wspierana przez znamienite nazwisko - podobnie jak Małgorzacie, wydaje mi się szalona. Socjologia to fantastyczna nauka, ale nie lubię i nie widzę sensu w łączeniu jej z wróżeniem przyszłości. Co nam z tego, że ktoś powie o końcu historii albo wojnie kobiet z mężczyznami?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Precyzja zawsze pomaga, choć w naszym przypadku nie jest rzeczą fundamentalną. Teza o III wojnie światowej &#8211; nawet wspierana przez znamienite nazwisko &#8211; podobnie jak Małgorzacie, wydaje mi się szalona. Socjologia to fantastyczna nauka, ale nie lubię i nie widzę sensu w łączeniu jej z wróżeniem przyszłości. Co nam z tego, że ktoś powie o końcu historii albo wojnie kobiet z mężczyznami?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Małgorzata</title>
		<link>http://www.blogpowszechny.pl/2008/12/19/inna-relacja-ze-spotkania/comment-page-1#comment-4019</link>
		<dc:creator>Małgorzata</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 19 Dec 2008 16:54:53 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.blogpowszechny.pl/?p=721#comment-4019</guid>
		<description>Tak, przepraszam za nieścisłość. P Jacyno powoływała się na badania, a z tego co napisałam to nie wynika. Mój błąd. Jednak nie mylę się chyba, że zgadzała się z taką wizją?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Tak, przepraszam za nieścisłość. P Jacyno powoływała się na badania, a z tego co napisałam to nie wynika. Mój błąd. Jednak nie mylę się chyba, że zgadzała się z taką wizją?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: wiktoria</title>
		<link>http://www.blogpowszechny.pl/2008/12/19/inna-relacja-ze-spotkania/comment-page-1#comment-4017</link>
		<dc:creator>wiktoria</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 19 Dec 2008 14:59:12 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.blogpowszechny.pl/?p=721#comment-4017</guid>
		<description>Szanowna Pani!
Słowa o III wojnie światowej to poglądy ... U. Becka, znanego niemieckiego filozofia i socjologa, a nie p. Jacyno. Może trochę uczciwości w relacjonowaniu debaty?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Szanowna Pani!<br />
Słowa o III wojnie światowej to poglądy &#8230; U. Becka, znanego niemieckiego filozofia i socjologa, a nie p. Jacyno. Może trochę uczciwości w relacjonowaniu debaty?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

