Artykuł

III niedziela Wielkiego Postu (15 III): My głosimy Chrystusa 3

Mar15

(Wj 20,1-17; 1 Kor 1,22-25; J 2,13-25)

Jedni żądają znaków, czyli cudów, drudzy zaś porządnego, naukowego dowodu, mówi Paweł apostoł. My tymczasem mamy do podarowania jedno, możemy mówić z jednymi i drugimi o faktach, o tym, co rzeczywiście się wydarzyło i co z tych wydarzeń dla naszego rozumienia rzeczywistości wynika. Mówiąc za Pawłem, chcąc opowiadać o Bogu, opowiadamy o konkretnym człowieku z krwi i kości. Opowiadamy o Jego nauczaniu, ale jeszcze głośniej o Jego czynach, bo jest On jedynym człowiekiem, który nieskończenie więcej zrobił niż powiedział. Opowiadamy o człowieku, pod którego dotknięciem wszystko nabierało nowego znaczenia. Łącznie ze śmiercią, która w kontakcie z Nim utraciła niszczycielską moc, przestała być zatrutym źródłem rozpaczy, a stała się wyznaniem miłości.

Jeśli więc w Wielkim Poście robimy rachunek sumienia i przypominamy sobie nasze winy wobec Boga, to po to, by jeszcze jaśniej zobaczyć, że nie tak daleko odbiegliśmy od tych, których dzisiaj przywołuje Jan ewangelista. Przecież nasze potknięcia, upadki, winy względem Boga biorą się z braku zaufania do Jezusa, z braku zaufania do Jego pomysłu na ludzkie życie. Taki stan rzeczy bierze się z tego, że Jezus, podobnie jak Mojżesz, mówi co innego, my zaś słyszymy co innego.

Gdzie więc szukać ratunku, zwłaszcza przed taką pobożnością, która, jak tego przykład mamy w dzisiejszej Ewangelii, zamiast ocalić i chronić życie, zabija je? Pytanie wcale nie takie proste, a odpowiedź wcale nie taka znów łatwa. Cała historia chrześcijaństwa jest przecież zapisem poszukiwania odpowiedzi na pytanie: Jak odczytywać dzisiejszą rzeczywistość, by stała się ona wypowiedzią Boga, słowem Bożym?

* * *

Jak łatwo podczas tych poszukiwań pobłądzić, świadczy np. los abp. Marcela Lefebvre’a, który, jako uczestnik II Soboru Watykańskiego, podpisał jego dokumenty, a następnie zanegował zarówno je same jak i cały sobór, twierdząc, że jest on więcej niż skażony herezją. Znamienna zmiana poglądów, warta przemyślenia.

Komentarze przez RSS

3 komentarzy(e) dla tego wpisu

  1. Zibik says:

    Zmiana (modyfikacja, doskonalenie) poglądów wydaje się rzeczą naturalną. Natomiast brak konsekwencji, prawdziwości i odpowiedzialności w myśleniu, oraz w działalności (służbie) publicznej trudno tolerować, a tym bardziej pochwalać i akceptować.

  2. b-m says:

    “…nasze potknięcia, upadki, winy względem Boga biorą się z braku zaufania do Jezusa, z braku zaufania do Jego pomysłu na ludzkie życie”.
    Nie tylko chyba. Biorą sie takze z tego, zesmy niedoskonali, niedopelnieni…Chciałabym często(?) zaufac Jezusowi, ale nie umiem…Niemozliwoscia jest zaufac mu calkowicie, w pelni, bo tu na ziemi mozemy wierzyc w Pelnie, dążyc do niej, ale nie osiagac.

  3. Oszajca says:

    Rzeczywiście, usłyszenie tego, co mówi Bóg sprawia trudności, które biorą się stąd, że nie mamy do Boga, i nie tylko do Niego, bezpośredniego dostępu. Przecież nawet z drugim człowiekiem, z kimś, kto mówi do nas wprost, trudno się nam nieraz dogadać. Na przykład to samo słowo – dusza – wcale nie musi znaczyć dla wszystkich to samo.

    Podobnie jest z zawierzeniem i z zaufaniem. Owszem, mogę z czystym sumieniem i pewnością powiedzieć, że wierzę Chrystusowi, wierzę w Chrystusa, ale już z taką samą pewnością nie mogę powiedzieć, że myślę i postępuję tak jak On. Owszem, staram się, ale wciąż napotykam trudności. Pomiędzy mną a Bogiem, podobnie jak między mną i każdym innym człowiekiem, jest zawsze jakieś medium, jakiś pośrednik. Nie mając więc bezpośredniego dostępu do siebie nawzajem, jesteśmy skazani na domysł, a więc i na błądzenie. Dlatego chrześcijanina, jak pisze Tomas Halik, wcale nie przerażają wątpliwości i trudności, przeciwnie, sprawiają one, że wzajemne poznanie, a co za tym idzie zaufanie i zakochanie, może się rozwijać. Natomiast największym wrogiem rozwoju tych więzów jest tzw. wiara mocna, niewzruszona, która wie, że wie już wszystko, ale niestety, nic ponad to. Płaczący Piotr i drugi Apostoł, Juda z Iskariotu oddający pieniądze są najlepszymi dowodami na to, że nawet upadek, nie mówię zdrada czy grzech, bo tego nie wiem, służą dobrze wzajemnemu poznaniu i zaufaniu.

Proszę, zostaw swój komentarz

* Pola wymagane

Blog Powszechny is powered by WordPress and FREEmium Theme.
developed by Dariusz Siedlecki and brought to you by FreebiesDock.com