Artykuł

Uroczystość Zesłania Ducha Świętego (31 V): Drzwi były zamknięte 1

May31

(Dz 2,1-11; 1 Kor 12,3b-7.12-13; J 20,19-23)

Z dzisiejszych czytań mszalnych wynika, że były co najmniej dwa zesłania Ducha Świętego. Jedno w dniu zmartwychwstania a drugie w dniu Pięćdziesiątnicy. To pierwsze zesłanie sprawiło, że apostołowie zaczynają zmieniać swój sąd o Jezusie. Jeszcze przestraszeni, przytłoczeni tragicznymi wydarzeniami, już przekonują Tomasza Bliźniaka, że Jezus jednak żyje. Wciąż jednak trzymają się razem i ukrywają się, chronią za zamkniętymi drzwiami. Dopiero drugie zesłanie ośmieli ich na tyle, że otworzą drzwi i wyjdą do ludzi. A zatem i Duch, podobnie jak Jezus, potrzebuje czasu. Jego zaprzyjaźnianie się z ludźmi nie jest jakimś cudownym momentem, mającym w sobie coś z bajek, coś z hokus-pokus-marokus i mamy królika, ale przekonywaniem człowieka do zawierzenia Bogu, co zazwyczaj nie następuje natychmiast. Duch Święty nie jest przecież jakąś magiczną siłą, nad którą na dodatek można zapanować, czy się nią posługiwać, wystarczy tylko poznać odpowiednie formułki-zaklęcia. Duch Boży jest osobą i kontaktuje się z nami jak osoba z osobą.

Przede wszystkim mówi On do nas wszystkimi językami świata. Można to zrozumieć w ten sposób, że dociera do nas na wszelkie możliwe sposoby. Nie tylko przez słowa, mowę, nie tylko przez Biblię i Tradycję, ale i przez naturę i kulturę, przez całą rzeczywistość, w której żyjemy. Gdziekolwiek jest jakiekolwiek dobro, tam jest Duch. Zapewnia o tym sekwencja Bez Twojego tchnienia, cóż jest wśród stworzenia? Jeno cierń i nędze.

Dzięki temu, że Duch Święty jest Bogiem, to i owe ciernie, i nędze też nie istnieją poza obrębem Bożego oddziaływania. Zło, piekło i szatan nie wymknęli się z rąk Boga. Przeciwnie, Bóg jest również w piekle, skoro Jego Duch jest wszędzie. Gdyby tak nie było, już od dawna wiedzielibyśmy, skąd bierze się zło. Nie byłoby ono żadną tajemnicą, żadnym misterium, a na pewno nie moglibyśmy śpiewać o grzechu, że jest szczęśliwą winą.

* * *

Myśląc o Duchu Świętym, biorąc udział w nabożeństwach z Nim związanych, warto pamiętać, że jest On sprawą dnia codziennego, powszedniego. Dlatego jest (…) rzeczą konieczną, aby w (…) realizacji [nabożeństw] nie dochodziło, przede wszystkim ze strony tych, którzy je prowadzą, do form podobnych do histerii, sztuczności, teatralności lub sensacji – „Instrukcja na temat modlitwy w celu osiągnięcia uzdrowienia od Boga”, Kongregacji Nauki Wiary.

Komentarze przez RSS

Jest jeden komentarz dla tego wpisu

  1. ula says:

    Witajcie bracia i siostry w Chrystusie.Kto ma Ducha Chrystusowego ten nalezy do niego ,kto nie znami ,ten przeciw nam macie wolna wole ,wiec wybierajcie zycie czy smierć ,wasze zycie i smierć jest waszych rękach ,Bog nikogo nie zabije Bog jest miloscią zli ludzie sami się wybiją i strach będzie ich zabijać a nie obludna miłosc dobrych ludzi uratuje i będą żyli wiecznie w Krolestwie Jezusowym tu na ziemi w miłosci radosci i spokoju bożym.

Proszę, zostaw swój komentarz

* Pola wymagane

Blog Powszechny is powered by WordPress and FREEmium Theme.
developed by Dariusz Siedlecki and brought to you by FreebiesDock.com