Wyjątkowy wykładowca 0
Tym, co od razu rzucało się w oczy była jego uprzejmość i elegancja w sposobie bycia. Niemal nadmierna, taka nie pasująca do naszej kultury, jakby przeniesiona z innego świata, w którym każdy jest ważny i wart skupienia na nim uwagi. Przy bliższym obcowaniu ujawniały się oczywiście dalsze jego cechy pozwalające wyczuć, że ma się przed sobą prawdziwego filozofa, ginący gatunek miłośnika mądrości. Mądrości, która nie jest wiedzą, chociaż się na niej wspiera, ale umiejętnością docierania do istoty rzeczy dzięki zaangażowaniu całej osoby.
Miałam przywilej i zaszczyt być uczennicą Jerzego Wociala, bo o nim jest mowa.
Zachęcam do przeczytania wywiadu przeprowadzonego z nim przez Katarzynę Jabłońską a wydrukowanego w Rzeczypospolitej w zeszłą sobotę, bo zawarte w nim wyznania wprost unoszą czytelnika. http://www.rp.pl/artykul/61991,312794_Bliski_jak_powietrze.html
Dzień później, w Niedzielę Zesłania Ducha Świętego, o szóstej rano Jerzy Wocial zmarł.




Komentarze przez RSS
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy dla tego wpisu