Artykuł

Madonna a Kościół 6

Jul7

Nie, nie ta Czarna, która zapewne będzie w centrum uwagi wielu sierpniowych pielgrzymów, tym razem chodzi mi o “królową pop”, a w zasadzie o to co się dzieje wokół tematu jej koncertu 15 sierpnia.

Sama msza za Madonnę mnie jakoś nie dziwi, różne pasje w życiu ludzie mają, ale wypowiedź Wałęsy ponownie umocniła mnie w przekonaniu, że Wałęsy nie trzeba niszczyć, trzeba dać mu mikrofon i zniszczy się sam. Największa legenda Trzeciej Rzeczpospolitej przemówiła, że popiera te msze, tylko trzeba to mądrze rozegrać, ale on nie wie jak. To była bardzo ważka wypowiedź, dziękujemy.

Swoją drogą o co w zasadzie chodzi tym naszym braciom i siostrom w wierze? Dlaczego na siłę próbują wcisnąć ludziom, ponownie, swoje przekonania? Czy hierarchia się z tym zgadza? Dlaczego nikt w tej sprawie nie zabierze głosu, skoro już się taki szum wokół tego zrobił?

Uaktualnienie [14.07.009]:

Wielki ukłon w stronę warszawskiej Kurii: “Nie można Mszy Świętej traktować jako formy protestu”. Więcej: http://www.tvn24.pl/12690,1609710,0,1,kuria-zakaz-mszy-przeciw-madonnie,wiadomosc.html

Komentarze przez RSS

6 komentarzy(e) dla tego wpisu

  1. kuba says:

    Zadawałem sobie to samo pytanie przed koncertem Marylin Manson, dobra muzyka, dobra zabawa, zupełnie normalna publiczność, a z drugiej strony oburzenie środowisk konserwatywnych. Niby demokracja, każdy może o coś walczyć. Ale ograniczać dostęp do kultury?

  2. R says:

    A może chodzi o pseudonim jaki przyjęła? I elementy koncertu w koronie cierniowej i wiszenia na krzyżu (których w polskiej edycji ponoć nie będzie)? Może chodzi o poszanowanie czyichś uczuć? Może chodzi o to by nie być obojętnym i nie uważać za normalne wykorzystywanie symboli religijnych jako towaru? Bo czy trzeba uprawiać ‘sztukę’ obrażając kogoś i wykorzystując symbole dla niego święte? Chyba że to element ‘kultury’…

  3. Fobi@ says:

    Czepiaja sie jej, bez sensu. Przeciez o to chodzi, darmowa reklama, owoc zakazany lepiej smakuje hehe.
    Jak dla mnie, nic zlego nie widze w jej koncertach, po prostu wyzwolona babka, z niezlym cialkiem.

  4. kuba says:

    Myślę, że abp Nycz niepotrzebnie włączył się dziś w tę dyskusję. Powiedział rano na Jasnej Górze, że każdy ma wybór – uczestniczyć w mszy. św. albo iść na koncert.
    To nie jest alternatywa, przed którą stają katolicy. Nie tylko dlatego, że na mszę mogą pójść rano, a na koncert wieczorem.
    Całą wrzawę zaczęły środowiska marginalne, które reprezentują siebie samych, oraz kilku polityków trzeciego szeregu, którzy korzystają z okazji, by się pokazać; argumenty, którymi się posługują, są kuriozalne.
    - Pani Madonna należy do sekty – Kościoła scjentologicznego – która czci psa pudelka jako Jezusa Chrystusa – ostrzegł Zygmunt Wrzodak, koordynator Obywatelskiej Inicjatywy Ustawodawczej “Władza to odpowiedzialność” na konferencji w Centrum Prasowym PAP. (pisze Gazeta: http://wyborcza.pl/1,94898,6927005,_Madonna_nalezy_do_sekty_i_finansuje_Zydow_.html)
    Mówią, że państwo i Kościół są zagrożone. Czym?
    Nic dziwnego, że tego typu głosy spowodowały różne reakcje, jak wywieszenie wielkiej płachty z wizerunkiem Matki Boskiej o twarzy Madonny na Moście Gdańskim w Warszawie. Mądre to czy nie – zaistniała potrzeba odreagowania.
    Idę dziś wieczorem na koncert Madonny, bo to duże wydarzenie muzyczne, od lat zastanawiałem się, czy ona u nas wystąpi, na pewno będziemy się dobrze bawić z przyjaciółmi i nie ma to żadnego związku z tym, czy ktoś w Boga wierzy, czy nie. Nawet jeśli organizator specjalnie wybrał tę datę.

  5. Małgorzata says:

    Dziś kolejna osoba opisała mi jak żenujący był koncert Madonny. Czyli niewypał. A czy potrzebna była reakcja Kościoła na datę tego koncertu? Ponieważ Madonna prowokuje, to można albo udawać, że nie widzi się prowokacji, albo na nią reagować. Wydaje mi się, że lepiej reagować. Pytanie tylko, w jaki sposób, żeby nie wywołać odwrotnego skutku do zamierzonego. Pewnie można mądrzej, łagodniej itp.
    Natomiast zastanawiam się, co Cię, Kubo, skłania do takich deklaracji jak ta powyżej. Jak ktoś należy do klubu wegetarian, to raczej ukrywa fakt, że czasami smakuje mu szyneczka, a nie chodzi i rozpowiada, że niejedzenie mięsa jest śmieszne. Przecież, jeśli tak uważa, to może wypisać się z klubu. A jeśli dalej chce być w klubie i podjadać szyneczkę, to nie afiszuje się z tym, bo i po co? Puszcza oko do niewegetarian?

  6. kuba says:

    Moim zdaniem, przynależność klubowa nie ma tu żadnego znaczenia.

    Nawiązując do Twojej metafory, nie uważam, by przekonania innych, tych, którym przeszkadzają masowe imprezy w święta religijne, były śmieszne. Każdy ma inną wrażliwość, jeden nie pójdzie na imprezę w niedzielę, a inny w Wielki Piątek. Są to indywidualne wybory. Co innego wystąpienia marginalnych i skrajnych polityków i organizacji. Są one nie tylko śmieszne, ale także szkodliwe, bo wspierają stereotypy i uprzedzenia. Źle oceniam wystąpienie abp. Nycza, bo – oczywiście pośrednio – wszedł w logikę, którą zaproponowały te środowiska, tworzenia antagonizmu: Kościół, wiara, polskość – Madonna, żydzi, scjentolodzy, prowokatorzy.

    Kwestia prowokacji wydaje się nadmuchana. Wielu artystów się do niej odwołuje i nie robią tym wielkiej szkody. Nie podchodziłbym do tego śmiertelnie poważnie. A i księża słuchają “Sympathy for the Devil” Rolling Stonesów, bo to po prostu świetny utwór.

    Słyszałem o księdzu, który podczas kazania powiedział wprost: Na takie kobiety jak Madonna mamy jedno określenie – dziwka.

    To dopiero jest puszczanie oka do niewegetarian.

    A sam koncert – każdemu może się podobać lub nie. My bawiliśmy się świetnie, podobały nam się starsze przeboje w nowej aranżacji, zwłaszcza “Like a Prayer”. Może niepotrzebnie przerobiony został kawałek “Frozen” – niektóre utwory lepiej brzmią w oryginale. Przez cały koncert przewijał się motyw tykającego zegarka, nieźle budował napięcie, trochę szkoda, że nie rozładowała go piosenka “Hung up”. Lotnisko Benowo jest długie, być może stojący daleko nie słyszeli dość dobrze. Im bliżej sceny, tym lepiej. Widać było, że Madonnie występowanie sprawia radość, dobrze się ją oglądało. Na pewno nie nazwałbym koncertu niewypałem. Nie umiałbym też podać przykładu prowokacji, i nie byłoby to udawane niedopatrzenie.

Proszę, zostaw swój komentarz

* Pola wymagane

Blog Powszechny is powered by WordPress and FREEmium Theme.
developed by Dariusz Siedlecki and brought to you by FreebiesDock.com