Artykuł

  • 29.08.2009
  • 09:41 AM
  • Jakub Halcewicz-Pleskaczewski

Rozmawialiśmy o blogach 2

Aug29

Jeszcze przed poranną kawą z chałwą, o 7 byliśmy z Magdą Bigaj i Alanem Iwanowskim-Pineiro w Polskim Radiu Euro, rozmawialiśmy o blogach. Ciekawe, że nadal ogólna opinia o nich jest taka, że piszą głównie ludzie, którzy mają kłopoty w nawiązywaniu relacji międzyludzkich, dzielą się problemami, których nie potrafią rozwiązać inaczej niż uzewnętrzniając się w internecie. Staraliśmy się pokazać, że jest inaczej. Mam nadzieję, że wyszło.

Obecnie internautów jest 1,5 mld. Blogów – około 150 mln. 2 mln wpisów dziennie. Daje to ogromną różnorodność. W całej tej masie widziałem zaledwie kilka, które można by nazwać pamiętnikami. Choć też specjalnie ich nie szukałem. Bo i po co?

Ostatnio interesującą myśl o internautach przekazał prof. Manuel Castells, który wiosną przyjechał z wizytą do Polski. Zaprzeczył obiegowej tezie, według której „internauci izoluja się od społeczeństwa. Wszystkie badania pokazują, że im więcej ktoś używa internetu, tym bardziej jest uspołeczniony”. Internet nie jest więc zamiennikiem społecznej aktywności, ale jej składnikiem. Ostatnio często łapię się na tym, że chętniej biorę udział w wydarzeniach, o których dowiaduję się z facebooka niż z gazety. Dzienniki są pisane dla wszystkich, a internet staje się coraz bardziej spersonalizowany. Na facebooku dochodzą do mnie wiadomości, których w gruncie rzeczy oczekuję – od znajomych i od znajomych znajomych. W ten sposób trafiam na debaty o inteligencji w III RP czy relacji wewnątrzeuropejskich. Powstaje pytanie, czy należy się obawiać zupełnej personifikacji internetu, który będzie podawał informacje zgodne z naszymi zainteresowaniami, a pomijał te, które uzna za niezgodne z naszym profilem. Wówczas uporządkowanie naszej wirtualnej aktywności stanie się ograniczeniem.

Komentarze przez RSS

2 komentarzy(e) dla tego wpisu

  1. słuchaczka radia says:

    Szanowny Panie Jakubie,

    “Staraliśmy się pokazać, że jest inaczej. Mam nadzieję, że wyszło.”

    Nie wyszło!

    Nie sądzi Pan, że chęć wyrażenia swoich uczuć w telewizji (telewizorze) czy internecie nie świadczy o kłopotach w relacjach międzyludzkich właśnie? Może zwlekanie aż sześciu lat z wyrażeniem miłości do dziewczyny sugeruje jakiś problem…

  2. anuszka says:

    Teza, że internet wpływa negatywnie na więzi społeczne jest tak samo pozbawiona sensu, jak twierdzenie, że telefony wpływają negatywnie na więzi, bo zastępują osobisty kontakt. Na pewno tak samo pomstowali starcy w czasach gdy wynaleziono pismo: Po co ryć listy na tych tabliczkach – toż przesyłanie wiadomości na piśmie zabija więzi społeczne!

Proszę, zostaw swój komentarz

* Pola wymagane

Blog Powszechny is powered by WordPress and FREEmium Theme.
developed by Dariusz Siedlecki and brought to you by FreebiesDock.com