Barbara Skarga nie żyje 2
Każdy łatwo znajdzie wszelkie informacje o profesor Skardze we wszystkich serwisach informacyjnych. Nie chcę tego powtarzać. Nie znałem jej osobiście, więc napiszę wspomnienia. Prof. Skarga była jednak dla mnie ważna, bo jej teksty, zwłaszcza jeden – „Inteligencja zamilkła” – to ważny składnik debaty publicznej.
Przytoczony artykuł czytałem jeszcze na studiach, ale wciąż prowokuje do stawiania sobie pytań o społeczne zaangażowanie, ideowość, formację intelektualną. Kiedy się ukazał, postanowiłem odpowiedzieć, mój krótki list wydrukowała 30 stycznia 2006 Gazeta Wyborcza:
Artykuł profesor Barbary Skargi “Inteligencja zamilkła” (“Gazeta Świąteczna”, 14-15 stycznia) odbieram ze smutkiem, zaniepokojeniem, ale i rozczarowaniem.
Smutek budzi fakt, że inteligencja, która zupełnie zanika, przestaje widzieć sens swojej obecności w życiu publicznym, czuje się nieszanowana, niesłuchana i nielubiana.
To źródło niepokoju, bo – jak mówił profesor Karol Modzelewski na pogrzebie Jacka Kuronia – “uciszenie myśli buntowniczej sprawi, że Polska będzie słabsza i mniej odporna na rozmaite zagrożenia, którym musimy stawiać czoło”.
Jestem rozczarowany, bowiem postawa inteligenta czy intelektualisty mającego przede wszystkim dobro kraju na względzie wymaga nieraz pójścia pod prąd, przeciwstawienia się powszechnie panującym sądom. Nawet – a może zwłaszcza wtedy – gdy jest się ze swymi przekonaniami w mniejszości.
Niestety, prof. Barbara Skarga ma sporo racji, gdy przedstawia swoje stanowisko. Ile osób zajmują dziś wzniosłe ideały. Student na zajęciach w Instytucie Dziennikarstwa UW powiedział, że “dziennikarstwo to prostytucja”; wykładowca – że traci sens organizowanie spotkań z ciekawymi ludźmi, bo większość – “zblazowana młodzież” – na nie nie przyjdzie. To uogólnienie – choć krzywdzące – nie jest pozbawione podstaw.
Intelektualiści są potrzebni, a wynika to choćby z łaknienia autorytetów. Mamy w pamięci pogrzeby dwóch wielkich Polaków – Jacka Kuronia i Jana Nowaka-Jeziorańskiego. Niech tłumy obecne na uroczystościach pogrzebowych zaświadczą o znaczeniu obu postaci w społecznej świadomości. Mówił prof. Modzelewski: “Dopóki był ktoś, kto się nazywał Jacek Kuroń, komu nie można było przykleić etykietki populisty, to był kłopot. Umarł, więcej takiego kłopotu nie będzie. Można go uczcić pomnikiem, można uczcić jego zasługi, oddać mu hołd i będzie spokój. Nikt o takim autorytecie nie będzie już siał wątpliwości i nie będzie buntował ludzi”.
Czy pozostali intelektualiści chcą wbijać kolejne gwoździe do trumny swojej formacji?
Dziś myślę, że trzy lata temu byłem większym idealistą niż obecnie. Ale dzięki takim ludziom jak prof. Barbara Skarga możemy być idealistami w ogóle.





Jak bardzo Barbara Skrga może być prawdziwym rozmówcą. Barbara Skarga jest kobietą,która przeżyła zesłanie- gułag i powróciła do Polski w latach 50-tych dzięki Czerwonemu Krzyżowi i wielkim staraniom rodziny. Jej wspomnienia i książki z tego okresu są szokująco wybalansowane emocjonalnie w swojej treści, faktach, opisach które nie mają nic wspólnego z literaturą Sołżenicyna. Są poprostu jej wspomnieniami z tamtych lat radzieckiej zbrodni przeciw ludzkości. Barbara Skarga nigdy nie powiedziała prawdy do końca o tamtych latach, co przeżyła.
Umysł prawdziwego filozofa musi być czysty jak zarodnik tworzący nowe życie. Pozbawiony wszelkich emocji, wiary w co kolwiek –czysty jak laboratoryjne szkło. Barbara Skarga była człowiekiem który doprowadził swój umysł do takiej rangi filozofa, który może powiedzieć z równą łatwością : co to jest miłość –nigdy tego nie doświadczając – jak i kreować różne wariacje semantyczne na ten temat. Zawsze oczywiście w glorii swojego autorytetu. Barbara Skarga jest moją „ciocią” . Córką siostry mojego dziadka Zygmunta Świętorzeckiego – Ojca mojej matki. Byłem jako dziecko związany z ta rodziną. Znałem Hannę Skarżankę –wspaniałą aktorkę naszych scen i filmowych dzieł w powojennych czasach. Jej autorytet miał swoją skalę z powodu wykonywania zawodu. Barbara Skarga była absolutnym ,unikalnym i nietykalnym bóstwem naukowca,intelektualisty. Nigdy nie przypuszczałem , że będąc tak blisko rodzinnie w cieniu aureoli znakomitego europejskiego filozofa, autorytetu etyki na skalę międzynarodowych wydawnictw przysłuchuję się takim fragmentom „wywiadów” na U-tubie czując jakiś fałsz w tym wszystkim. „Prawdziwy rozmówca” .. … Barbara Skarga nigdy nie była „prawdziwym rozmówcą” dla nikogo. Nawet dla Pana Leszka Kołakowskiego. Pod koniec swoich lat życia była wielkim absolutorium dla swoich rozmówcuw,negowała wszystkie krytyki pod kątem Rządu SLD za czasów Kwaśniewskiego, jej kontakty z Gazetą są ewidentne i pachną Michnikowczyzną. Jedno co bardzo dobrze pamiętam i jest to poniekąd moją „religią” do końca moich dni. Moja ciocia powiedziała mi : Poza śmiercią nie ma nic.
Łukasz Schuch
Trudno zgodzić się ze zdaniem: Umysł prawdziwego filozofa musi być czysty jak zarodnik tworzący nowe życie. Pozbawiony wszelkich emocji, wiary w cokolwiek – czysty jak laboratoryjne szkło.
Takie umysły nie istnieją.