Apel Stowarzyszenia SIGNIS-POLSKA 2
Kilka dni przed Nowym Rokiem ukazał się ważny apel Stowarzyszenia Komunikacji Społecznej SIGNIS-POLSKA w którym czytamy m.in. “Opublikowano rozmowy urzędników i polityków z najwyższego szczebla. Rozmowy były nagrywane wtedy, kiedy ich uczestnicy sądzili, że nikt ich nie słyszy i nikt nie wie o ich przebiegu. Posługiwali się językiem poprawnym gramatycznie, ale takim, jakim rozmawiają osobnicy spod budek z piwem, środowiska przestępcze, kolesie z knajp, tzw. menele. To znaczy językiem ordynarnym, agresywnym i pełnym cynicznego cwaniactwa. Taką “mowę” znamy już z wypowiedzi niektórych dziennikarzy, wymyślających podwładnym w czasie, kiedy sądzili, że nikt niepowołany ich nie słyszy.
Jesteśmy zatrwożeni pogarszającym się stanem mowy polskiej, pogardą wobec jej piękna i poprawności – zwłaszcza wśród osób wykształconych i pełniących różne funkcje publiczne…
SIGNIS-POLSKA apeluje do wszystkich Polaków, a zwłaszcza do tych, którzy pełnią różne funkcje publiczne (zatem do polityków i dziennikarzy), aby szanowali język polski i chronili go przed wulgaryzacją, agresją i zubożeniem”.
SIGNIS-POLSKA jest częścią ogólnoświatowego Stowarzyszenia Komunikacji Społecznej, zrzeszającym katolików pracujących w różnych rodzajach mediów, głównie elektronicznych. Celem organizacji jest promowanie chrześcijańskiej wizji komunikaowania społecznego.


Bardzo to jest slodka inicjatywa, ale, obawiam sie, malo zyciowa. To znaczy apele im chyba nie pomoga, ale mozna probowac ich np. zawstydzac, to znaczy oglaszac takie nagrania i pytac – czy tak rozmawiaja ze swa zona, matka, corka? Czy mogliby wymienic slowa, ktore znaja, mogace zastapic te na k, ch czy p.
Albo domagac sie jako obywatele, aby poszli na kursy, gdzie naucza ich ekspresywnej mowy bez uzywania wulgaryzmow. How’s that?
Ponadto zafascynowalo mnie, ze Stowarzyszenie Komunikacji Spolecznej ma za cel “promowanie chrześcijańskiej wizji komunikaowania społecznego.”
A to dlatego, ze wydawlo mi sie ladne komunikowanie spoleczne jest ponadwyznaniowe. Ze zalezy od kultury osobistej, a nie wyznania “komunikatrora” Jestem slabo, bardzo slabo wierzaca Zydowka, na granicy bezboznosci i do glowy mi nie przyszlo nigdy, ze katolicy maja od nas jakas inna wizje spolecznego komunikowania sie. Chyba Gosc Niedzielny, ktory tak paskudnie i chamsko potraktowal pania Alicje Tysiac, do Stowarzyszenia nie nalezy? Mam nadzieje, ze nie.
Moze mi to Ksiadz wyjasnic? Bede naprawde wdzieczna.
Pozdrawiam i chetnie podpisze, jesli mialoby to w czymkolwiek pomoc. Ale mam powazne watpliwosci.
@ Helena
Masz oczywiście rację, że chamski sposób wysławiania, a co za tym idzie, takiż sposób traktowania innego człowieka, z którym odbywa się komunikacja, świadczy o chamstwie bez względu na wyznanie (niestety wykształcony cham na odpowiedzialnym stanowisku, to jak widać nie wyjątek). Ale chrześcijanie mogą dbać o to, żeby w swoim gronie walczyć o kulturalny sposób komunikowania się i podkreślać, że jest on zgodny z ogólną chrześcijańską zasadą traktowania drugiego człowieka z szacunkiem. Tym samym nie twierdzą, że inni nie komunikują się dobrze, bo nie są chrześcijanami, tylko, że oni sami jako chrześcijanie chcą komunikować się dobrze.