<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Comments on: O co tu chodzi? Dzieje pewnego zdziwienia.</title>
	<atom:link href="http://www.blogpowszechny.pl/2010/06/25/o-co-tu-chodzi-dzieje-pewnego-zdziwienia/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.blogpowszechny.pl/2010/06/25/o-co-tu-chodzi-dzieje-pewnego-zdziwienia</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Thu, 19 Jan 2012 21:23:41 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
<xhtml:meta xmlns:xhtml="http://www.w3.org/1999/xhtml" name="robots" content="noindex" />
	<item>
		<title>By: gościówa</title>
		<link>http://www.blogpowszechny.pl/2010/06/25/o-co-tu-chodzi-dzieje-pewnego-zdziwienia/comment-page-1#comment-10828</link>
		<dc:creator>gościówa</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 23 Jul 2010 20:18:54 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.blogpowszechny.pl/?p=1302#comment-10828</guid>
		<description>Ale, żeby nie było tylko na &quot;nie&quot; - ks. Żmudziński na jezuickim forum Rozmawiajmy prezentuje inną jakość. Dyskutuje z internautami. Tak trzymać.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ale, żeby nie było tylko na &#8220;nie&#8221; &#8211; ks. Żmudziński na jezuickim forum Rozmawiajmy prezentuje inną jakość. Dyskutuje z internautami. Tak trzymać.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: gościówa</title>
		<link>http://www.blogpowszechny.pl/2010/06/25/o-co-tu-chodzi-dzieje-pewnego-zdziwienia/comment-page-1#comment-10825</link>
		<dc:creator>gościówa</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 23 Jul 2010 19:37:50 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.blogpowszechny.pl/?p=1302#comment-10825</guid>
		<description>Jak miło, że więcej osób zauważyło problem. Księża - jezuici i inni - nie wymieniają poglądów. W internecie oni tylko przedstawiają własne poglądy ex cathedra. To są paternalistyczne monologi i nie da się z nimi dyskutować. 

Ks. Jacek wyżej słusznie zwraca uwagę na internetowe fora jezuitów. To nie są fora. Tam się tylko zadaje pytanie autorytetowi i wysłuchuje jedynie słusznej odpowiedzi. Tak są od początku zaprojektowane, również funkcjonalnie. To się powoli sypie, aż się całkiem sypnie. Mało kto chce korzystać z takich serwisów.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jak miło, że więcej osób zauważyło problem. Księża &#8211; jezuici i inni &#8211; nie wymieniają poglądów. W internecie oni tylko przedstawiają własne poglądy ex cathedra. To są paternalistyczne monologi i nie da się z nimi dyskutować. </p>
<p>Ks. Jacek wyżej słusznie zwraca uwagę na internetowe fora jezuitów. To nie są fora. Tam się tylko zadaje pytanie autorytetowi i wysłuchuje jedynie słusznej odpowiedzi. Tak są od początku zaprojektowane, również funkcjonalnie. To się powoli sypie, aż się całkiem sypnie. Mało kto chce korzystać z takich serwisów.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: kuba</title>
		<link>http://www.blogpowszechny.pl/2010/06/25/o-co-tu-chodzi-dzieje-pewnego-zdziwienia/comment-page-1#comment-10708</link>
		<dc:creator>kuba</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 15 Jul 2010 22:04:44 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.blogpowszechny.pl/?p=1302#comment-10708</guid>
		<description>Po prostu nie czuję potrzeby pisania o tym. Ty to robisz i  uważam, że jest to cenne.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Po prostu nie czuję potrzeby pisania o tym. Ty to robisz i  uważam, że jest to cenne.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Małgorzata</title>
		<link>http://www.blogpowszechny.pl/2010/06/25/o-co-tu-chodzi-dzieje-pewnego-zdziwienia/comment-page-1#comment-10706</link>
		<dc:creator>Małgorzata</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 15 Jul 2010 19:22:53 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.blogpowszechny.pl/?p=1302#comment-10706</guid>
		<description>Kuba: czy ewangelizowanie źle Ci się kojarzy? Czym ewangelizowanie według Ciebie jest? Bo ja nie widzę przeszkód, żeby mówiąc o sprawach społecznych i kulturalnych odnosić to, co się wydarza, do Ewangelii. To dla mnie jest ewangelizowaniem i to moim zdaniem powinno mieć miejsce na jezuickim forum. Rozmowy o sprawach społecznych i kulturalnych oderwane od Ewangelii kwitną. Są na różnym poziomie, ale ich nie brakuje. Nie rozumiem po co Ci to forum do takich rozmów. Twoja deklaracja o odżegnywaniu się od ewangelizowania jest co najmniej zastanawiająca.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Kuba: czy ewangelizowanie źle Ci się kojarzy? Czym ewangelizowanie według Ciebie jest? Bo ja nie widzę przeszkód, żeby mówiąc o sprawach społecznych i kulturalnych odnosić to, co się wydarza, do Ewangelii. To dla mnie jest ewangelizowaniem i to moim zdaniem powinno mieć miejsce na jezuickim forum. Rozmowy o sprawach społecznych i kulturalnych oderwane od Ewangelii kwitną. Są na różnym poziomie, ale ich nie brakuje. Nie rozumiem po co Ci to forum do takich rozmów. Twoja deklaracja o odżegnywaniu się od ewangelizowania jest co najmniej zastanawiająca.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: kuba</title>
		<link>http://www.blogpowszechny.pl/2010/06/25/o-co-tu-chodzi-dzieje-pewnego-zdziwienia/comment-page-1#comment-10630</link>
		<dc:creator>kuba</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 09 Jul 2010 07:38:50 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.blogpowszechny.pl/?p=1302#comment-10630</guid>
		<description>Andrzej,
napisałem, jak cenna jest dla mnie na BP wymiana poglądów między wierzącymi, niewierzącymi a jezuitami właśnie, to nie podlega wątpliwości.

Jacek, 
nie szukam winy za brak dyskusji po stronie jezuitów, ale pewnie coś w tym jest, zwłaszcza że zdajecie się być w ciągłym ruchu, szkoły, sprawowane funkcje, co utrudnia zaangażowanie w jednym miejscu; ale to obserwacja z zewnątrz.
Wydaje mi się, że w jakimś sensie kłopot jest też technologiczny, dużo rozmów przeniosło się na Facebooka, blogi są mniej dynamiczne. Ale może to takie gadanie i trzeba się po prostu wziąć do roboty.

Małgorzata,
tak, odżegnuję się od ewangelizowania, chcę rozmawiać niekoniecznie o wierze; czasem podzielić się wątpliwościami w wątkach dotyczących wiary, choć niezbyt wylewnie; nie jestem jezuitą, ale PP zajmuje się sprawami społeczno-kulturalnymi, co mi odpowiada. Wśród TJ spotkałem dobrych ludzi. Dlatego trochę się koło nich kręcę.
Pozdrawiam</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Andrzej,<br />
napisałem, jak cenna jest dla mnie na BP wymiana poglądów między wierzącymi, niewierzącymi a jezuitami właśnie, to nie podlega wątpliwości.</p>
<p>Jacek,<br />
nie szukam winy za brak dyskusji po stronie jezuitów, ale pewnie coś w tym jest, zwłaszcza że zdajecie się być w ciągłym ruchu, szkoły, sprawowane funkcje, co utrudnia zaangażowanie w jednym miejscu; ale to obserwacja z zewnątrz.<br />
Wydaje mi się, że w jakimś sensie kłopot jest też technologiczny, dużo rozmów przeniosło się na Facebooka, blogi są mniej dynamiczne. Ale może to takie gadanie i trzeba się po prostu wziąć do roboty.</p>
<p>Małgorzata,<br />
tak, odżegnuję się od ewangelizowania, chcę rozmawiać niekoniecznie o wierze; czasem podzielić się wątpliwościami w wątkach dotyczących wiary, choć niezbyt wylewnie; nie jestem jezuitą, ale PP zajmuje się sprawami społeczno-kulturalnymi, co mi odpowiada. Wśród TJ spotkałem dobrych ludzi. Dlatego trochę się koło nich kręcę.<br />
Pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Małgorzata</title>
		<link>http://www.blogpowszechny.pl/2010/06/25/o-co-tu-chodzi-dzieje-pewnego-zdziwienia/comment-page-1#comment-10628</link>
		<dc:creator>Małgorzata</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 09 Jul 2010 03:38:24 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.blogpowszechny.pl/?p=1302#comment-10628</guid>
		<description>Jacku, to moze zastanowilibyśmy się tutaj, co hamuje dyskusję? Albo raczej, co zrobić, żeby uruchomić wymianę myśli i uczuć?
Mario: jak zwykle Twoje komentarze, ten też jest intrygujący, bo muszę domyślać się o  co Ci chodzi i domyślam się, że o coś ważnego. A tak w ogóle, to co masz przeciw byciem owieczką?
Kuba: no właśnie, Ty odżegnujesz się od ewangelizowania, to mnie dziwi. No bo, co robisz wśród jezuitów?
Andrzej, Agata: serdecznie pozdrawiam</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jacku, to moze zastanowilibyśmy się tutaj, co hamuje dyskusję? Albo raczej, co zrobić, żeby uruchomić wymianę myśli i uczuć?<br />
Mario: jak zwykle Twoje komentarze, ten też jest intrygujący, bo muszę domyślać się o  co Ci chodzi i domyślam się, że o coś ważnego. A tak w ogóle, to co masz przeciw byciem owieczką?<br />
Kuba: no właśnie, Ty odżegnujesz się od ewangelizowania, to mnie dziwi. No bo, co robisz wśród jezuitów?<br />
Andrzej, Agata: serdecznie pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Jacek Poznański SJ</title>
		<link>http://www.blogpowszechny.pl/2010/06/25/o-co-tu-chodzi-dzieje-pewnego-zdziwienia/comment-page-1#comment-10624</link>
		<dc:creator>Jacek Poznański SJ</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 08 Jul 2010 17:02:10 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.blogpowszechny.pl/?p=1302#comment-10624</guid>
		<description>Patrząc trochę szerzej niż tylko na obecność jezuitów na blogpowszechny.pl muszę powiedzieć, że w moim odczuciu sprawa jest warta refleksji. Rzeczywiście, będąc wewnątrz, także zauważam, że jezuici mają problem z dyskutowaniem, czy ogólniej z rozmawianiem. Nie chce tutaj wchodzić w szczegóły, bo dużo by o tym mówić. W każdym razie nie tylko BP przeżywa trudności, ale także np. Areopag na opoka.pl czy „Rozmawiamy o wierze” na jezuici.pl. Oba miejsca w internecie założone przez jezuitów, a mające służyć może nie tyle do dyskusji, co do odpowiedzi jezuitów na różnorakie problemy internautów. Oba przeżywają od jakiegoś czasu znaczne trudności (np. na „Rozmawiamy o wierze” odpowiada tak naprawdę tylko inicjator strony, o. Kowalczyk). Jest w tym wszystkim wiele różnych przyczyn: wielość nieraz bardzo różnych misji zleconych przez przełożonych, duże obciążenie wielu bardziej zaangażowanych jednostek, ogólne zmęczenie i brak czasu na refleksje, słomiany zapał, i inne sprawy. W każdym razie od dawna mam odczucie, i słyszę, że wielu jezuitów ma podobne, iż powinniśmy wewnątrz naszych jezuickich wspólnot w Polsce porozmawiać o naszym rozmawianiu i podyskutować o naszym dyskutowaniu.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Patrząc trochę szerzej niż tylko na obecność jezuitów na blogpowszechny.pl muszę powiedzieć, że w moim odczuciu sprawa jest warta refleksji. Rzeczywiście, będąc wewnątrz, także zauważam, że jezuici mają problem z dyskutowaniem, czy ogólniej z rozmawianiem. Nie chce tutaj wchodzić w szczegóły, bo dużo by o tym mówić. W każdym razie nie tylko BP przeżywa trudności, ale także np. Areopag na opoka.pl czy „Rozmawiamy o wierze” na jezuici.pl. Oba miejsca w internecie założone przez jezuitów, a mające służyć może nie tyle do dyskusji, co do odpowiedzi jezuitów na różnorakie problemy internautów. Oba przeżywają od jakiegoś czasu znaczne trudności (np. na „Rozmawiamy o wierze” odpowiada tak naprawdę tylko inicjator strony, o. Kowalczyk). Jest w tym wszystkim wiele różnych przyczyn: wielość nieraz bardzo różnych misji zleconych przez przełożonych, duże obciążenie wielu bardziej zaangażowanych jednostek, ogólne zmęczenie i brak czasu na refleksje, słomiany zapał, i inne sprawy. W każdym razie od dawna mam odczucie, i słyszę, że wielu jezuitów ma podobne, iż powinniśmy wewnątrz naszych jezuickich wspólnot w Polsce porozmawiać o naszym rozmawianiu i podyskutować o naszym dyskutowaniu.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Andrzej</title>
		<link>http://www.blogpowszechny.pl/2010/06/25/o-co-tu-chodzi-dzieje-pewnego-zdziwienia/comment-page-1#comment-10622</link>
		<dc:creator>Andrzej</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 08 Jul 2010 15:09:57 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.blogpowszechny.pl/?p=1302#comment-10622</guid>
		<description>@kuba

Zgoda, ale skoro jest to blog przyjaciół PP i jednocześnie funkcjonuje jakoś przy akceptacji i wsparciu SJ, to w sposób naturalny oczekuje się tutaj również i ich głosu. Inaczej, to czy duża byłaby różnica gdybyśmy założyli BP zupełnie poza Rhetosem? :)

Możemy trzymać się wersji, że to blog świeckich, których zainteresowania oscylują gdzieś przy linii PP, ale czy to przypadkiem trochę nie zubaża naszego przedsięwzięcia?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@kuba</p>
<p>Zgoda, ale skoro jest to blog przyjaciół PP i jednocześnie funkcjonuje jakoś przy akceptacji i wsparciu SJ, to w sposób naturalny oczekuje się tutaj również i ich głosu. Inaczej, to czy duża byłaby różnica gdybyśmy założyli BP zupełnie poza Rhetosem? :)</p>
<p>Możemy trzymać się wersji, że to blog świeckich, których zainteresowania oscylują gdzieś przy linii PP, ale czy to przypadkiem trochę nie zubaża naszego przedsięwzięcia?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: maria chodyko</title>
		<link>http://www.blogpowszechny.pl/2010/06/25/o-co-tu-chodzi-dzieje-pewnego-zdziwienia/comment-page-1#comment-10604</link>
		<dc:creator>maria chodyko</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 06 Jul 2010 08:21:58 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.blogpowszechny.pl/?p=1302#comment-10604</guid>
		<description>Jakie owieczki, do ciężkiego pioruna?
Jak Ołdakowski prezentuje nowy numer PP, stawia się go pod ścianą, że ksiądz, a mówi o kobietach. Może raczej należałoby zwrócić uwagę, aby popracować nad językiem reklamy PP, adekwatną do jego zawartości.
Blog oscyluje między czystą formą a prowokacją, dlatego też poszłam rozmawiać z plebsem. Oni maja problemy inne, niż tego rodzaju, że motyl o nazwie paź królowej szybę wybił.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jakie owieczki, do ciężkiego pioruna?<br />
Jak Ołdakowski prezentuje nowy numer PP, stawia się go pod ścianą, że ksiądz, a mówi o kobietach. Może raczej należałoby zwrócić uwagę, aby popracować nad językiem reklamy PP, adekwatną do jego zawartości.<br />
Blog oscyluje między czystą formą a prowokacją, dlatego też poszłam rozmawiać z plebsem. Oni maja problemy inne, niż tego rodzaju, że motyl o nazwie paź królowej szybę wybił.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: kuba</title>
		<link>http://www.blogpowszechny.pl/2010/06/25/o-co-tu-chodzi-dzieje-pewnego-zdziwienia/comment-page-1#comment-10573</link>
		<dc:creator>kuba</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 02 Jul 2010 14:55:56 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.blogpowszechny.pl/?p=1302#comment-10573</guid>
		<description>Przepraszam, że odpisuję z opóźnieniem, ale musiałem to przemyśleć. Przede wszystkim - dzięki. Za słowa: ”wiem, o co mi chodzi. Mianowicie o to, żeby nie zmarnować szansy, jaką jest to forum, tak unikalne ze względu na to, że jezuickie. O to, żebyśmy ze sobą rozmawiali”.

Mało ostatnio piszemy - inaczej niż na początku, dwa i pół roku temu. Wtedy musieliśmy się powstrzymywać, by nie publikować za dużo, a dziś? zapominamy? nie czujemy tego? myślimy, wyczerpała się formuła? Może niech każdy odpowie za siebie.

Ja chciałbym kilka rzeczy wyjaśnić. 
Piszesz: ”postanowiłam dać wyraz rozczarowaniu. Cóż to za rozczarowanie? Przede wszystkim dotyczy ono Was, Ojcowie Jezuici. Nie ma Was tu. Gdzie jesteście? Do jakich mysich dziurek pochowaliście się? Co w nich robicie? Dlaczego nie rozmawiacie z Waszymi owieczkami? Po co uczycie się co najmniej trzynaście lat? Żeby dumnie nosić głowy czy żeby tymi głowami służyć?”

Od początku istnienia BP był odrębny od Przeglądu Powszechnego. Kierunek rozczarowania jest zupełnie nietrafiony. Zawsze to podkreślaliśmy. Wymyśliłem BP po to, żeby stworzyć miejsce do rozmowy dla ludzi, którzy stawiają sobie podobne pytania jak ja - o sprawy społeczno-kulturalne, o Kościół, wiarę, politykę. Tym zajmuje się PP, tym interesują się jego czytelnicy, autorzy, czyli nasze środowisko. Zaczęliśmy rozmawiać o tym z Romkiem Swobodą SJ, który pisał wówczas komentarze polityczne w PP. Blog to był pomysł na to, by rozmawiać z naszymi przyjaciółmi - przyjaciółmi PP - a jednocześnie wyjść do osób, które PP nie znają, ale czytają blogi. I to się przez ponad roku udawało świetnie.

W czasie działania BP rzeczywiście mieliśmy tylko jedno spotkanie redakcyjne. Ale przecież w działalności internetowej to normalne. Osobiście jestem za spotkaniami, rozmowami, planowaniem itd., ale tak wyszło.

”Konkretnie chodzi mi o to, że nie wiadomo, o co w tym blogu chodzi. (...) na jedynym spotkaniu redakcyjnym, na jakim kiedykolwiek byłam (...) chwilę rozmawialiśmy. Spytałam, czy dobrze myślę, że twórcom bloga chodziło i chodzi o nową, nowoczesną, nienachlaną, światłą ewangelizację. (...) Hm…, pamiętam, że zdziwiłam się tym, co mi Twórcy Bloga odpowiedzieli. To zdziwienie w miarę upływu czasu pogłębia się”.

Nie pamiętam, co mówiliśmy, ale na pewno nie to, że chodzi nam o ewangelizowanie. Na BP miała odbywać ciekawa dyskusja o różnych sprawach. Z czasem okazało się - co właściwie nie dziwi - że najbardziej żarliwe rozmowy dotyczyły duchowości i seksu. Blog okazał się bardzo cenny, bo w tym miejscu spotykali się świeccy, wierzący, stawiający sobie ważne pytania, a w ich dyskusje włączali się czasem (albo je inspirowali) jezuici. Były to wyjątkowe, mądre i kulturalne spotkania.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Przepraszam, że odpisuję z opóźnieniem, ale musiałem to przemyśleć. Przede wszystkim &#8211; dzięki. Za słowa: ”wiem, o co mi chodzi. Mianowicie o to, żeby nie zmarnować szansy, jaką jest to forum, tak unikalne ze względu na to, że jezuickie. O to, żebyśmy ze sobą rozmawiali”.</p>
<p>Mało ostatnio piszemy &#8211; inaczej niż na początku, dwa i pół roku temu. Wtedy musieliśmy się powstrzymywać, by nie publikować za dużo, a dziś? zapominamy? nie czujemy tego? myślimy, wyczerpała się formuła? Może niech każdy odpowie za siebie.</p>
<p>Ja chciałbym kilka rzeczy wyjaśnić.<br />
Piszesz: ”postanowiłam dać wyraz rozczarowaniu. Cóż to za rozczarowanie? Przede wszystkim dotyczy ono Was, Ojcowie Jezuici. Nie ma Was tu. Gdzie jesteście? Do jakich mysich dziurek pochowaliście się? Co w nich robicie? Dlaczego nie rozmawiacie z Waszymi owieczkami? Po co uczycie się co najmniej trzynaście lat? Żeby dumnie nosić głowy czy żeby tymi głowami służyć?”</p>
<p>Od początku istnienia BP był odrębny od Przeglądu Powszechnego. Kierunek rozczarowania jest zupełnie nietrafiony. Zawsze to podkreślaliśmy. Wymyśliłem BP po to, żeby stworzyć miejsce do rozmowy dla ludzi, którzy stawiają sobie podobne pytania jak ja &#8211; o sprawy społeczno-kulturalne, o Kościół, wiarę, politykę. Tym zajmuje się PP, tym interesują się jego czytelnicy, autorzy, czyli nasze środowisko. Zaczęliśmy rozmawiać o tym z Romkiem Swobodą SJ, który pisał wówczas komentarze polityczne w PP. Blog to był pomysł na to, by rozmawiać z naszymi przyjaciółmi &#8211; przyjaciółmi PP &#8211; a jednocześnie wyjść do osób, które PP nie znają, ale czytają blogi. I to się przez ponad roku udawało świetnie.</p>
<p>W czasie działania BP rzeczywiście mieliśmy tylko jedno spotkanie redakcyjne. Ale przecież w działalności internetowej to normalne. Osobiście jestem za spotkaniami, rozmowami, planowaniem itd., ale tak wyszło.</p>
<p>”Konkretnie chodzi mi o to, że nie wiadomo, o co w tym blogu chodzi. (&#8230;) na jedynym spotkaniu redakcyjnym, na jakim kiedykolwiek byłam (&#8230;) chwilę rozmawialiśmy. Spytałam, czy dobrze myślę, że twórcom bloga chodziło i chodzi o nową, nowoczesną, nienachlaną, światłą ewangelizację. (&#8230;) Hm…, pamiętam, że zdziwiłam się tym, co mi Twórcy Bloga odpowiedzieli. To zdziwienie w miarę upływu czasu pogłębia się”.</p>
<p>Nie pamiętam, co mówiliśmy, ale na pewno nie to, że chodzi nam o ewangelizowanie. Na BP miała odbywać ciekawa dyskusja o różnych sprawach. Z czasem okazało się &#8211; co właściwie nie dziwi &#8211; że najbardziej żarliwe rozmowy dotyczyły duchowości i seksu. Blog okazał się bardzo cenny, bo w tym miejscu spotykali się świeccy, wierzący, stawiający sobie ważne pytania, a w ich dyskusje włączali się czasem (albo je inspirowali) jezuici. Były to wyjątkowe, mądre i kulturalne spotkania.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

