Archiwum August 2010

Celibat w kontekstach 19 Autor: Jacek Poznański SJ

Aug19

Przebywając w Niemczech nie sposób nie dostrzec toczącej się debaty nad obowiązkowym celibatem księży diecezjalnych. Impuls do jej ponownego ożywienia dało ujawnienie nadużyć seksualnych duchownych wobec nieletnich. I choć wszyscy doszli już do porozumienia, że celibat nie jest przyczyną tych przestępstw (argument z nadużyć prawie nie pojawia się w dyskusjach), to debata trwa dalej.

czytaj dalej »

Taką piękną uroczystość mieliśmy 0 Autor: Krzysztof Ołdakowski SJ

Aug15

Mija powoli 15 sierpnia, Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Zwraca ona uwagę na jej pełny udział w Zmartwychwstaniu Jezusa Chrystusa. W Niej, najdoskonalszym owocu ziemi możemy kontemplować to, kim sami się staniemy. Cóż może być wspanialszego dla człowieka od tego orędzia nadziei i pociechy. Dzisiaj przekazy i informacje o znaczeniu tego święta zostały przesłonięte kolejną dawką sporu o krzyż, nie jako symbolu wiary niosącego w sobie miłość i poświęcenie, ale bardziej jako narzędzia walki z przeciwnikiem politycznym. Czy nie zabrnęliśmy już do takiego punktu, w którym nie widać końca konfliktu, a każde zabranie głosu przez którąś ze stron jest interpretowane jako kolejny przejaw niechęci, wrogości i próby wyprowadzenia w pole? Na nic nie zdadzą już apele różnych autorytetów duchowych, pokrzykiwania polityków i połajanki medialnych kreatorów rzeczywistości. Pozostaje chyba powołanie zespołu mediatorów, który spróbuje rozsupłać ten zaplątany węzeł, bo chcąc nie chcąc urządzimy sobie niezły Hyde Park w Warszawie. Nie mam nic przeciwko otwartej debacie w centrum miasta różnych grup społecznych i ścieraniu się odmiennych poglądów. To jest potrzebne. Ale znaczenie krzyża zostało już kiedyś określone dzięki Temu i przez Tego, który oddał na nim życie za zbawienie świata. Warto o tym pamiętać w zażartych dyskusjach, nie wolnych przecież od agresji, niechęci, wzajemnych oskarżeń i inwektyw.

Krzyż. Chętnie tam wracam i obserwuję 3 Autor: Jakub Halcewicz-Pleskaczewski

Aug15

17:30, Warszawa, Pałac Prezydencki.

Fragment Krakowskiego Przedmieścia – od strony Pałacu, wraz z jezdnią – jest odgrodzony barierkami, przy których stoi kilku mundurowych. Przechodzić można jedynie chodnikiem po drugiej stronie ulicy. Tam też gromadzą się tzw. obrońcy krzyża (krzyż stoi teraz samotnie). Mobilizują się, przygotowują do czegoś, co ma się zacząć o 18.

Ktoś odmawia różaniec. Niektórzy czują się jak konspiratorzy. Trzech mężczyzn zasłania jednego, który na barierce nakleja dużą naklejkę: białą, z krzyżem na środku i napisem „Wytrwamy” – lekko stylizowanym na logo telewizji o. Rydzyka. Zbierają się chmury. Grzmi. Jedna kobieta mówi, że zaraz Bóg pokaże tych, którzy nie umieją uczcić krzyża.

Tłum obserwuje znany historyk. – To straszne – żachnie się.

Kobiety rozmawiają o policjantach. – Jak oni się zachowują! Wczoraj jeden stał i tylko nabijał się z dziecka za barierką!
– Może jeden tak, ale proszę zobaczyć, że nic nie robią, jest spokojnie.

Być może niektórzy woleliby, żeby „coś” się działo, żeby można było stawić opór. Kiedy przechodzą dwaj policjanci, kilku mężczyzn staje przed naklejką, by ją zasłonić. Tak jakby była zagrożona. Ale nikomu ona nie przeszkadza. Ci, którzy właśnie przychodzą, nawet nie zwracają na nią uwagi. To młodzi ludzie, którzy zamierzają znów robić sobie z tzw. obrońców jaja. Niosą transparent z napisem: „Przenieść Pałac, zasłania krzyż”.

Zbliża się 18, grzmi coraz częściej. Przy barierce grupka obrońców i grupka ich przeciwników. Obrońcy puszczają głośno nagranie, w którym narrator opowiada o ateizacji Polski. Mówi o budowaniu wspólnej Europy, która nie chce odwoływać się do religii. Bo religii jest wiele. Lepszy ateizm, bo jeden – więc może być wspólny. Niebo już czarne, zaczyna padać.

– Niebo płacze – słyszę od obrońców. Oni jeszcze wytrwale słuchają o masonach europejskich, którzy pod rękę z katolewicą, ateizują Polskę. Przeciwnicy krzyża, tak jak i cały tłumek wokół, zawijają się i szukają dachu. Grupa ludzi chowa się w arkadach budynku obok. Jest muzyka, wesoło. W końcu dołączają obrońcy. Nie wytrzymali.

Chodzę tam regularnie, bo nigdy nie widziałem czegoś takiego. Takiej dyskusji ulicznej, w którą angażują się tysiące ludzi; takiego wzmożenia katolicko-narodowego jak obrońców i takiej chęci odreagowania, jaką mają młodzi przeciwnicy krzyża. Autorytet państwa na tym nie traci. Choć przy nieudanej próbie przeniesienia krzyża tak to wyglądało. Traci niewątpliwie Kościół, bo od początku nie wie, co robić. Dla mnie to wszystko jest więcej niż atrakcją lata w mieście. Napisałem już, że uważam to za święto demokracji. Może trochę na wyrost, ale jednak. Takiej demonstracji jeszcze nie było. Chętnie tam wracam i obserwuję.

Kto ma bronić Krzyża? 8 Autor: Jacek Poznański SJ

Aug5

Ostatnie dyskusje wokół krzyża wydają się sugerować, że potrzebna jest poważna refleksja nad krzyżem, nad jego znaczeniem w życiu chrześcijan, a przede wszystkim zwykła katecheza z akcentem na katechezę dorosłych (jest to nagląca sprawa Kościoła w Polsce). Być może brak albo niedostateczna świadomość religijnego znaczenia krzyża i treści, które on ze sobą niesie, jest przyczyną tego, że niektórzy sami sobie to znaczenie konstruują i pustą przestrzeń wypełniają własną treścią. Świadczyłoby to o pewnych zaniedbaniach w religijnym wychowaniu. (Interesujące byłoby też studium nad historycznymi nadużyciami krzyża przez chrześcijan).

czytaj dalej »

Blog Powszechny is powered by WordPress and FREEmium Theme.
developed by Dariusz Siedlecki and brought to you by FreebiesDock.com