III niedziela Adwentu (14 XII): Działo się to w Betanii 2
(Iz 61,1-2a.10-11; 1 Tes 5,16-24; J 1,6-8.19-28)
Pismo Święte mocno trzyma się ziemi. Jan zanurza w wodzie ludzi w Betanii po drugiej stronie Jordanu, Jezus rodzi się w Betlejem Judzkim, umiera w Jerozolimie, a przedtem Mojżesz spotyka się z Bogiem na Synaju, Izajasz i Jeremiasz „robią” w polityce, troszczą się przecież o swój naród, król Dawid, pomazaniec Boży, i Machabeusze mieczem „uskuteczniają” Bożą opiekę nad Jego narodem. Tych ostatnich jednak nie skazujmy na zapomnienie mówiąc, że wojna jest zawsze złem. Zanim ich potępimy czy dyskretnie usuniemy w cień, pomyślmy o naszych narodowych bohaterach, choćby powstańcach listopadowych i styczniowych, a z najnowszych czasów o górnikach z kopalni „Wujek”. Tak czy inaczej, biblijne historie, wydarzenia nie dzieją się poza ziemią, w jakiejś bliżej nieokreślonej przeszłości. Wszystkie dzieją się tu, na ziemi, i w swoim czasie. Nawet te, o których człowiek nie może pamiętać, jak początek wszechświata, są datowane, a wszystko po to, by nikt nie posądzał Boga Biblii, że jest On jedynie wytworem naszych lęków czy marzeń.
Dlatego Adwent niekoniecznie musi być oczekiwaniem na narodziny Pana Jezusa. My już nie mamy na co czekać, szkoda czasu na to. Przecież Jezus już przyszedł i mimo naszych usilnych, gwałtownych, zawziętych, świadomych i nieświadomych starań w przeszłości i dzisiaj nie jesteśmy w stanie się Go pozbyć. Czasami mówienie o przychodzeniu Boga, a tym bardziej o Jego odchodzeniu, wygląda na sprytny wybieg, pozwalający pobożnemu człowiekowi na święte lenistwo. Nic prostszego nad nieustanne czekanie. Czekając, nic więcej już nie muszę robić, gdy tymczasem Jezus pragnie nas posłać do roboty, do tych, pośród których sam żyje, byśmy wspólnie z Nim zaradzali biedom tego świata.
* * *
Chodzi o to, by spełniły się słowa Psalmu 113, który mówi o Bogu, że jest tym, który ubogiego wziąwszy z gnoju prawie/ Umie posadzić na książęcej ławie. To wydobywanie biedaka z nędzy Chrystus dokonuje przez ludzi, może zwłaszcza przez polityków.




