Kategoria Europa

KPP, czyli Tusk na pasku biskupów 5 Autor: Dariusz Kowalczyk SJ

Nov24

Premier Tusk zapowiedział, że podpisze Traktat Reformujący, ale bez Karty Praw Podstawowych, czyli podąży za stanowiskiem wypracowanym przez poprzednią ekipę rządową. Został za to skrytykowany przez LiD oraz inne grupy, które zarzuciły mu m.in., że przestraszył się PIS-u, prezydenta i biskupów. Mnie akurat stanowisko Tuska bardzo ucieszyło, nawet jeśli – jak sam stwierdził – było ono poniekąd wymuszone, a mówiąc inaczej, podjęte w celu uwzględnienia formułowanych przez różne środowiska obaw, których on sam w pełni nie podziela.

By wyjaśnić dlaczego ucieszył mnie ten właśnie element exposé premiera, odwołam się do artykułu prof. Andrzeja Zolla, opublikowanego w „Wokół Współczesności” 2(16)2003, s. 64-71 (patrz: tutaj). Czytamy w nim m.in.: „Nie można przejść do porządku dziennego nad określeniem prawa do małżeństwa oraz założenia rodziny (art. 9). Karta stanowi, że prawo do małżeństwa oraz prawo do założenia rodziny powinny być gwarantowane zgodnie przepisami prawa krajowego. Wydawałoby się, że rozwiązanie takie jest do zaakceptowania. Problem powstaje, gdy zwróci się uwagę na różnicę tego sformułowania z uregulowaniem zawartym w Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i Podstawowych Wolności (art. 12). Konwencja przyznaje prawo do zawarcia małżeństwa i mężczyźnie, i kobiecie. To rozróżnienie płci zostało w Karcie pominięte. Wydaje mi się konieczne zarezerwowanie instytucji małżeństwa i praw związanych z małżeństwem do związku między kobietą i mężczyzną”

Co do słynnego art. 21, w którym jest mowa o zakazie wszelkiej dyskryminacji, w tym dyskryminacji ze względu na orientację seksualną, prof. Zoll stwierdza: „Nie mam zastrzeżeń do samego sformułowania tej normy Karty. Chodzi mi o konieczne ograniczenia ze względu na dobro i prawa drugiego człowieka. Można zadać pytanie, czy jest dyskryminacją ze względu na orientację seksualną odmówienie kobiecie żyjącej w związku z inną kobietą sztucznego zapłodnienia. Uważam, że taka odmowa nie stanowi dyskryminacji, jeżeli spojrzy się na ten problem od strony praw mającego się narodzić dziecka. Każde dziecko ma prawo do wychowania się w środowisku, w którym kontaktuje się z rodzicami, a więc z ojcem i matką”.

Karta wzbudza zatem poważne wątpliwości. I dobrze, że premier Tusk wziął je pod uwagę. Twierdzenie, że nie ma sprawy, bo Karta w niczym nie zmieniałaby ustawodawstwa krajowego, jest dość naiwne. Gdyby rzeczywiście nie miała żadnego wpływu na prawo krajowe, to po co byłoby taki pusty papier podpisywać?

Co Kościół ma do Karty Praw Podstawowych 5 Autor: Jakub Halcewicz-Pleskaczewski

Nov21

W dyskusji o Karcie Praw Podstawowych nie pojawiają się mocne argumenty. Wszystkie inne państwa (wyjątek Wielkiej Brytanii nie jest tu znaczącym wyznacznikiem) Kartę przyjmują. Dokument nie podważa roli państwa w kwestii małżeństw; straszenie złowrogim postmodernizmem (Kościół) lub zagrożeniem 30 proc. kraju przez Niemców (Fotyga) nie rozwija dyskusji, ale ją zubaża.

W czwartek 22 listopada odbędzie się w Częstochowie zebranie plenarne Konferencji Episkopatu Polski, poświęcone m.in. dyskusji nad Kartą Praw Podstawowych. Bp Stanisław Budzik, sekretarz generalny KEP tłumaczył: – Wobec ważnej narodowej debaty na temat tej Karty głos biskupów jest potrzebny i ważny.

Sekretarz episkopatu przypomniał, że stanowisko Kościoła wobec tego dokumentu, jest w pewien sposób krytyczne, bo zdaniem hierarchów, pozostawia on zbyt wiele spraw otwartych; ich interpretacja może być niekorzystna, dla tych wartości, które są ważne dla naszej ojczyzny i Kościoła w Polsce. Bp Budzik uważa, że istnieje duże niebezpieczeństwo ingerencji organów zewnętrznych, centralnych europejskich, w sprawy, które dotąd były pozostawione kompetencji poszczególnych narodów.

Warto zwrócić uwagę na kilka kwestii…

czytaj dalej »

Idzie nowe? 5 Autor: Andrzej Figas

Nov12

Pokolenie JP1

To było pierwsze takie moje Święto Niepodległości, muszę przyznać, i wydaje mi się, że wraz z nim idzie nowe. Tak trochę z boku obserwowałem dzieci biegające z flagami, tłumy przy przystrojonym Grobie Nieznanego Żołnierza oraz rodziny rozmawiające z żołnierzami prezentującymi uzbrojenie na ulicach. Jasne, że były przemówienia, były apele i składanie wieńców. Większość pewnie odwiedziła również kościoły, gdzie księża oddawali się chwili zadumy nad tymi, którzy przelewali krew za wolną Polskę. W katedrze polowej słychać było cytaty z Prymasa Tysiąclecia, że obywatele nie biorą się z fabryki, ale spod serca matki. Było bardzo poważnie. Ale była też ta radość i niczym nieskrępowana duma ze swojego kraju.

Idzie nowe, bo widzę, że ludzie dość mają pompatycznej i martyrologicznej historii Polski, gdzie każda wojna kończy się “piękną katastrofą”. Ludzie chcą parad, pikników i sztucznych ogni. Idzie nowe i wierzę, że wkrótce nasze święta narodowe będą świętami pełnymi radości i zabawy. Idzie nowe i ja chcę takiej Polski.

Blog Powszechny is powered by WordPress and FREEmium Theme.
developed by Dariusz Siedlecki and brought to you by FreebiesDock.com