Kategoria Filozofia

Wstyd i poczucie winy 0 Autor: Małgorzata Felicka

Feb16

Po uzyskaniu dyplomu uprawniającego do terapii osób uzależnionych od alkoholu, szybko przekonałam się, że ta rola mnie przerasta, zajęłam się za to przez chwilę tłumaczeniami z tej dziedziny. Pamiętam zwłaszcza niewielką książeczkę klasyka ruchu AA, Ernesta Kurtza, pt. „Wstyd i poczucie winy” prezentującą mądre i jasne rozróżnienie między poczuciem winy a wstydem. Autor dowodzi, że fiasko terapii alkoholizmu bywa często spowodowane przez skoncentrowanie się na poczuciu winy, podczas, gdy o wiele bardziej nabrzmiałym problemem jest dla alkoholika wstyd. To nic, że mowa jest o alkoholizmie, podejmowane tematy są uniwersalne, dotyczą każdego, a alkoholizm pozwala jedynie na ich wyostrzony ogląd.

W twierdzeniach założycieli i teoretyków AA nie ma właściwie niczego odkrywczego. Od wielu starszych systemów religijnych i filozoficznych, które AA włącza i z których korzysta, ruch ten wyróżniają głównie dwie cechy. Pierwszą jest bezpretensjonalność i skromność sformułowań sprawiająca, że zostają pozbawione zakorzenionych w tradycji konotacji, brzmią nowocześnie, nie wzbudzają takiego oporu jak wygłaszane w zrytualizowanym języku treści religijne i wygłaszane w przeintelektualizowanym języku treści filozoficzne. Drugim wyróżnikiem jest to, że rozmowa w duchu 12 kroków AA toczy się pomiędzy ludźmi, dla których jej tematyka dotyka najżywotniejszych kwestii dotyczących życia i śmierci, i że jej uczestnicy nie traktują jej jako kwiatka do kożucha, tylko jako nerw i być- albo- nie- być swojego jedynego życia.

czytaj dalej »

Już po strachu. I jak? 9 Autor: Małgorzata Felicka

Feb13

Szeroko dyskutowana książka Jana Tomasza Grossa jest prowokacją. Miałam takie wrażenie zarówno po jej przeczytaniu, jak i przeczytaniu kilku wywiadów z autorem a zwłaszcza po spotkaniu autorskim w Warszawie 22 stycznia w Szkole im. L.Kuźmińskiego. Jednak ostatecznie przekonał mnie do takiego wniosku kapitalny artykuł arcybiskupa lubelskiego, Józefa Życińskiego, w ostatnim sobotnio-niedzielnym wydaniu GW. Nasuwa się pytanie o intencje autora. Zabawa w ich zgadywanie to rzecz zbyt trudna i ryzykowna, pominę więc roztrząsanie tego pytania i przyjmę, że intencje biorą się z bólu i poczucia krzywdy autora.

Wszakże drugim, ważniejszym pytaniem jest to, do czego autor prowokuje. Warto zacząć od najbardziej błahej prowokacji: jako praca niby-historyczna książka jest prowokacją dla historyków, bo podważa sens trzymania się warsztatu i utrzymywania standardów naukowych. Jest również prowokacją z punktu widzenia logiki, bowiem stanowi kolejny przykład opisanej przez Karla Poppera hipotezy nie dającej się sfalsyfikować a więc nienaukowej a podszywającej się pod jej miano. Chodzi o to, że hipoteza zawarta w tej książce w największym skrócie, ale oddając chyba jej ducha, brzmi: „Polacy to antysemici”. Jeśli nie odpowiada się nic, potwierdza się tę hipotezę, jeśli odpowiada się, że jest fałszywa, potwierdza się tę hipotezę, no i oczywiście, jeśli odpowiada się, ze jest prawdziwa, potwierdza się tę hipotezę.

czytaj dalej »

Intuicje na temat uciech papieża 2 Autor: Małgorzata Felicka

Jan25

Tak.

Myślę, że jest to dobry początek. Franz Rosenzwieg w „Gwieździe zbawienia” twierdzi, że na początku wszystkiego było „Tak”. Więc tutaj na wstępie też jest „tak” na dobry początek.

Pytania, na które owo „tak” odpowiada padły w finale dyskusji na temat stosunku Benedykta XVI do Galileusza. Brzmiały one następująco:

1. „Czy Benedykt XVI celowo dobrał przykłady takich opinii współczesnych naukowców, żeby wynikało z nich, iż sądzą oni, że Kościół jest bardziej racjonalny od nauki?”

2. „Czy Benedykt XVI czerpie przyjemność z istnienia takich opinii naukowców?”

czytaj dalej »

Kłopoty z tolerancją 11 Autor: Małgorzata Felicka

Dec28

Współczesność z jej sztandarowymi hasłami wolności, równości i poszanowania czy wręcz uwielbienia dla różnorodności, kwestionuje prawomocność narzucanych z zewnątrz norm. Twierdzi się, że stanowią one ograniczenie indywidualnej wolności, ponieważ nie pochodzą od danej jednostki, lecz wywodzą się z tradycji lub są wytworem społeczeństwa, w którym jednostka żyje. Pojedynczy człowiek nie ma na nie wpływu, więc owe normy go ewidentnie ograniczają, czemu należy przeciwdziałać, jako że uważa się, iż człowiek powinien mieć prawo do wolnej, autentycznej ekspresji.

Ponadto twierdzi się, że nie da się przekonująco dowieść wyższości jednego systemu norm nad drugim, należy więc uznać, że wszystkie one są jednakowo uprawnione, zaś jednostka może tworzyć swój prywatny zestaw zasad, którymi będzie się kierować. Ważne, żeby były one wybierane w sposób wolny. Jeśli tak jest, to są sobie równe i traktować je należy w sposób równy. Jedyną uzgodnioną i obowiązującą wszystkich zasadą pozostaje wówczas nieredukowalny wymóg tolerancji.

czytaj dalej »

Kilka słów o czystości 3 Autor: Małgorzata Felicka

Dec6

Na temat pochodzenia pojęcia czystości i jego funkcji bardzo ciekawie pisze znakomita brytyjska antropolożka, Mary Douglas, w książce p.t. „Czystość i zmaza”. Mary Douglas badała kultury pierwotne, jednak – co oczywiste – wnioski z tych badań rzucają światło również na zjawiska obecne w naszej kulturze. czytaj dalej »

By krajem rządziła kucharka! Urodziny Barbary Skargi 3 Autor: Jakub Halcewicz-Pleskaczewski

Nov27

jhpskarga88.jpg

(Piotr Mucharski, prof. Barbara Skarga, Jarosław Kurski, Katarzyna Janowska)

Na 88. urodziny prof. Barbary Skargi (25 X 1919 r.) – obchodzone w „Gazecie Wyborczej” 27 listopada – Adam Michnik recytował Czesława Miłosza, po czym odniósł się do Włodzimierza Lenina, który marzył o kraju rządzonym przez kucharkę i zapewnił, że wszyscy obecni odczuwają drobnomieszczańskie przywiązanie do jubilatki.

Cieszę się ze spotkań z osobami, które budzą naturalny szacunek, uczą spojrzenia na świat z dystansem; przez które przemawia życiowe doświadczenie, zwłaszcza biografia naznaczona piętnem, którego moje pokolenie nie jest w stanie pojąć. Cieszę się także, że potrafimy szanować i czcić osoby starsze.

czytaj dalej »

Kościół Zachodu z Kościołem Wschodu? 5 Autor: Emil Górecki

Nov17

A może raczej jeden Kościół Wschodu i Zachodu? Chciałem krótko. Wczorajsza Rzeczpospolita opublikowała tekst o wspólnym dokumencie katolickich i prawosławnych hierarchów, który ma zbliżyć stanowiska obydwu Kościołów. Rewolucji nie będzie – tak uważają duchowni zarówno watykańscy, jak i prawosławni. I to chyba dobrze. Ale co się potem zmieni? To ma być początek dalekiej drogi do pojednania. Nasuwają się mi różne pytania, na które nie znajduję odpowiedzi. Czy sposób celebry jest taki ważny, że dzieli nas do dziś? Do czego papieżowi władza absolutna? (św. Piotr takiej przecież nie miał) I ilu z nas wierzy, że modlimy się do tego samego Boga? I czy Bogu robi różnicę, czy czcimy Go przy dźwiękach organów czy raczej chóru?

Blog Powszechny is powered by WordPress and FREEmium Theme.
developed by Dariusz Siedlecki and brought to you by FreebiesDock.com