Kategoria Kazania nieksięży

Kazania nieksięży: rozstrzygnięcie konkursu 22 Autor: Wacław Oszajca SJ

Nov12

Kazanie i homilia

Tych dwóch terminów najczęściej używamy zamiennie. Tymczasem nie są one synonimami. Różnią się, i to bardzo. Najpierw czasem trwania. Ogólnie przyjmuje się, że homilia nie powinna przekraczać 15 min. Kazanie, np. rekolekcyjne, odpustowe czy z okazji poświęcenia kościoła, nie powinno trwać dłużej niż 25 do 30 min. Chodzi o to, by liturgia słowa nie zdominowała mszy, jako że ma ona swój harmonijny rytm.

Homilia różni się od kazania również podejściem do tematu. Temat homilii narzucają czytania mszalne, które są tak  dobrane, by stanowić tematyczną całość. Natomiast temat kazania ustala sam kaznodzieja. On też dobiera do obranego tematu czytania. Inaczej mówi się kazanie podczas zaślubin, a inaczej na dożynkach.

W zasadzie homilia i kazanie powinno składać się z trzech części czy też trzech nurtów. Pierwszy – to treści czerpane z Biblii i Tradycji, jeśli przez tradycję rozumieć sobory, wypowiedzi papieży, dzieła teologów i mistyków, jak też księgi liturgiczne i samą liturgię. Dlatego kaznodzieja ma obowiązek nieustannie poznawać te dwa źródła. Drugi nurt to wiedza o otaczającym nas świecie, znajomość współczesnej kultury, ale też podstawowe rozeznanie w polityce i ekonomii. Tej wiedzy dostarcza kaznodziei lektura i środki społecznego komunikowania. Dopiero zestawienie tych dwu przesłanek i wyprowadzenie wniosku tworzy homilię czy kazanie. A zatem schemat ten wyglądałby tak: Biblia, Tradycja, liturgia + doświadczenie życiowe = wniosek i dopiero wtedy mamy do czynienia ze słowem Bożym. Jeśli któregoś z tych nurtów zabraknie, mamy jedynie streszczanie własnymi słowami Biblii, nachalne moralizatorstwo czy też niby wykład uniwersytecki, albo lekcje religii.

Myśląc zwłaszcza o homilii, ale i o kazaniu również, trzeba pamiętać, że te formy głoszenia Słowa odnoszą się wyłącznie do wierzących. Zupełnie inaczej trzeba podejść do homilii obrzędowej, głoszonej np. na pogrzebie, gdy słuchaczami będą również niewierzący oraz chrześcijanie innych wyznań i religii. Ale to już inna kwestia.

*

Oceniając nadesłane propozycje kazań, muszę stwierdzić, że żadna z nich nie spełniała powyższych wymogów. Najwyżej oceniłem pracę Pani Ewy Ryniewicz i choć ta propozycja również nie spełnia do końca kryteriów, to jednak można by ją potraktować jako egzortę, czyli religijne przemówienie wygłaszane poza mszą i do określonej grupy osób.

Poza propozycją E. Ryniewicz do finału zakwalifikowały się prace Anety Klimczak, Marka Krzysztofika, Emilii Kusyk, Marcina Łukasza Makowskiego i Kamilko Porandojin.

Kazania nieksięży (18): Błogosławieni 1 Autor: Gościnnie

Oct26

Autorka: Iwona Cisza. Aby ocenić konkursowe kazanie, wybierz od jednej do pięciu gwiazdek poniżej tego wpisu. Przeczytaj o konkursie | Zobacz wszystkie kazania

Drodzy Bracia i Siostry,

popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi I rzeczywiście nimi jesteśmy. Często pytamy się o sens naszego życia, o to po co jesteśmy i kim jesteśmy. Św. Jan dzieli się z nami dziś odpowiedzią na te pytania. Głosi nam radosną nowinę: JESTEŚMY DZIEĆMI BOŻYMI! I jakby tego było mało mówi, że obecnie jesteśmy dziećmi, ale jeszcze się nie ujawniło czym będziemy, gdy Bóg się objawi. Wiemy tylko, że będziemy do Niego podobni, bo ujrzymy Go takim jaki jest. Będziemy do Niego podobni… czyż to nie wspaniała nowina?! św. Jan mówi nam o tym, że JESTEŚMY DZIEĆMI BOŻYMI! Nie stawia warunków co do bycia dzieckiem Bożym: będziesz dzieckiem Bożym gdy… spełnisz to a to, taki a taki warunek. NIE! św. Jan mówi nam, że Bóg pierwszy obdarzył nas miłością nazywając nas Swoimi dziećmi. Każdy z nas jest więc dzieckiem Bożym z wybrania i umiłowania Bożego, bez żadnych warunków. To od nas zależy co my z tym faktem zrobimy.

Jesteśmy dziećmi Bożymi, ale jeszcze nie ujawniło się czym będziemy gdy się objawi. Wiemy jedynie to, że będziemy podobni do Boga. Będziemy jeszcze piękniejsi niż teraz jesteśmy.

Dzisiaj wspominamy wszystkich Świętych, Tych, którzy już wiedzą kim naprawdę są i już radują się tą świadomością, tym do czego my jeszcze dążymy.

czytaj dalej »

Kazania nieksięży (17): Podstawowe pytania 2 Autor: Gościnnie

Oct24

Autor: Maciej Gliński. Aby ocenić konkursowe kazanie, wybierz od jednej do pięciu gwiazdek poniżej tego wpisu. Przeczytaj o konkursie | Zobacz wszystkie kazania

Podstawowe pytania

Potem ujrzałem wielki tłum, którego nikt nie mógł policzyć, z każdego narodu i wszystkich pokoleń, ludów i języków, stojący przed tronem i przed Barankiem [Ap 7,9]. Mam nadzieję, że dzięki Łasce Bożej i przynależności do Kościoła, wśród tego tłumu znajdziemy się również my, świeccy – chociaż może nie przyjdziemy z wielkiego ucisku. Bo Chrystus wywyższony ponad ziemię wszystkich do siebie pociągnął (…) powstawszy z martwych Ducha swego ożywiciela zesłał na uczniów i przez Niego ustanowił Ciało swoje, którym jest Kościół, jako powszechny sakrament zbawienia [KK.48].

Żyjąc w środowisku katolickim „z dziada, pradziada” zdarza się, że  zapominamy o sprawach najważniejszych. Poddajemy się atmosferze otaczającego nas świata z jego hierarchią wartości, dążenia do zapewnienia sobie i najbliższym sukcesu materialnego i szczęścia, w powodzi informacji (często tendencyjnych i nie zawsze prawdziwych) ulegamy różnym modom, wykorzystujemy czas w sposób niejednokrotnie przypadkowy lub nawet irracjonalny. Nasza wiedza religijna mogła pozostać na jakimś poziomie z przed lat, jeśli nie jest pogłębiana np. przez lektury, wartościowe filmy czy spektakle teatralne, przez kontakty z innymi wierzącymi ludźmi. Przekazywana w czasie niedzielnych kazań nie zawsze do nas dociera – podawana bywa często w sposób nudny, nie związany z codziennym życiem, zbyt rozwlekły lub wielowątkowy a przy ogromnym natłoku informacji zdolność do koncentracji przy słuchaniu wyczerpuje się (jak to wiem z własnego doświadczenia) po 10 – 12 minutach. Brak nam małych katolickich środowisk, które promieniowałyby radością i miłością – po czym były rozpoznawane grupy pierwszych chrześcijan. Zapominamy o tym, że jesteśmy na ziemi tylko przejściowo, że warunki naszej egzystencji, zdrowia, mądrości tylko w bardzo małym stopniu zależą od nas. Nie znamy przecież „dnia ani godziny” kiedy zostanie zakończona nasza cielesna obecność na ziemi.

Wydaje mi się ważne, aby sobie i innym przypomnieć o celu życia każdego człowieka wierzącego w Boga, naszego miejsca w Bożym planie zbawienia i wynikających stąd konsekwencji, a więc odpowiedzieć na podstawowe pytania: poco żyjemy, poco nam Kościół i jakie powinno być w nim nasze miejsce, czy musimy dążyć do świętości?

czytaj dalej »

Kazania nieksięży (16): Kroczyć drogą Prawdy 1 Autor: Gościnnie

Oct24

Autorka: Wioleta Wielechowska. Aby ocenić konkursowe kazanie, wybierz od jednej do pięciu gwiazdek poniżej tego wpisu. Przeczytaj o konkursie | Zobacz wszystkie kazania

„Uroczystość Wszystkich Świętych – a więc nie tylko kanonizowanych, ale także zapomnianych, nieznanych, nigdzie niemeldowanych. Nie przeszkadzali Bogu. Usunęli się w cień, stali się niewidoczni – aby sam Bóg mógł przez nich działać. Każdy święty jest dowodem na istnienie niewidzialnego Boga.”

Tak mówi nam poeta Jan Twardowski o dzisiejszym pięknym i wyjątkowym święcie. Drogi Bracie, Siostro czy wierzysz w Świętych obcowanie? Co dla Ciebie oznacza świętość?

Co roku, gdy zbliża się czas Wszystkich Świętych ogarnia nas melancholia, wspomnienie tych, którzy nie są już tu, tak blisko jakbyśmy tego chcieli. Są już tam, dokąd my dopiero podążamy. Światełka zniczy. Cmentarze stają się miejscem bycia nas żyjących tu i tych, co już żyją w wieczności. Jaką dają nam swym życiem wskazówkę, jakie rady, by droga nasza była jak najpiękniejsza, by nie utracić tego co najcenniejsze i odkryć to, co nadaje sens i liczy się jedynie. W ciszy, zamyśleniu będziemy przechodzić pomiędzy nagrobkami. Co usłyszymy, jakie natchnienia przyjdą do naszych serc? Błogosławieni cisi, miłosierni, pokój czyniący. Święci.

czytaj dalej »

Kazania nieksięży (15): Żyjmy jak można najpiękniej 1 Autor: Gościnnie

Oct24

Autorka: Ewelina Palka. Aby ocenić konkursowe kazanie, wybierz od jednej do pięciu gwiazdek poniżej tego wpisu. Przeczytaj o konkursie | Zobacz wszystkie kazania

26 maja tego roku odeszła do Boga moja MAMA. W ciężkiej chorobie nowotworowej, w
wielkim cierpieniu często powtarzała – moje kochane dzieci – kochajcie.
Na krótko przed śmiercią pytałam: Mamuś, chcesz nam jeszcze coś przekazać?
Uśmiechając się powiedziała – “wszystko zostało juz powiedziane”.

Całe życie – powiedziało wszystko
Biblia – mówi wszystko.

A wciąż tyle pytań, taki głód słowa, co jeszcze chcemy uslyszeć, coś nowego?

Zostawiła nam MAMA malutką karteczkę drżącą ręką już pisaną:
“Trzeba pięknie żyć, żeby życia nie zmarnować, żeby Bogu się podobać, bo życie jedno
jest. Czystym sercem i pacierzem witać każdy nowy dzień. Niech nam sił nie braknie
wiernie Bogu służyć w węrdówce życia naszego.”

Więc żyjmy jak można najpiękniej …….

Ewelina Palka

Kazania nieksięży (14): Serce, nie umysł 8 Autor: Gościnnie

Oct24

Autorka: Ewa Ryniewicz. Aby ocenić konkursowe kazanie, wybierz od jednej do pięciu gwiazdek poniżej tego wpisu. Przeczytaj o konkursie | Zobacz wszystkie kazania

Z objaśnianiem czy interpretacją biblijnych czytań jest trochę tak jak ze współczesną sztuką – bardzo wielu o niej mówi, na różne sposoby ją komentuje, rozkodowuje i tłumaczy, ale chyba niewielu tak naprawdę cokolwiek wyjaśnia. Znacząca większość przeróżnych komentatorów i krytyków, którzy „przecedzają komara, a połykają wielbłąda” gubi gdzieś istotę rzeczy, traci z oczu wybrany obiekt- obraz czy tekst- i niesiona na retorycznej fali własnej nieomylności, topiąc po drodze wielu pasażerów- rzadko dopływa do właściwego portu. Jednoznaczne i kategoryczne wyjaśnienia- z prostego powodu są niebezpieczne- zawężają bowiem dostęp światła, a co za tym idzie zaciemniają rzecz całą, zamiast ją rozjaśniać.

Przewodnicy ślepi – owi zawodowi interpretatorzy chyba nazbyt często zapominają, że ich odbiorcy- słuchacze, czytelnicy czy wierni, którzy przychodzą do muzeum nie tylko ze szkolną wycieczką, tak jak i ci przychodzący do kościoła nie tylko na ślub znajomych- przybyli tam nie z innych powodów, ale z powodu…uczuć; Tak właśnie! Bo kochają i chcą być blisko tego kogoś (czy czegoś?) kogo (czy co), kochają.

Właśnie tak! Przyczyną ich tam obecności- jest Miłość. A tam gdzie chodzi o miłość- zawsze jest niepewność, przeróżne wątpliwości i niedopowiedzenia; Tam często istotne jest nie to, co powiedzieliśmy, ale właśnie to, czegośmy NIE powiedzieli; To, czego nie wiemy, nie widzimy i nie potrafimy nazwać, ale odczuwamy przedziwną, niczym nie umotywowaną pewność, że to jest właśnie TO. Skąd to wiemy? Skąd? -„GDYBY SERCE ZACZĘŁO MYŚLEĆ, PRZESTAŁOBY BIĆ”- podzielę rację Pessoi, który przed chwilą podszepnął mi swoją odpowiedź. Ta niczym nie umotywowana pewność- to nie mądrość, ani żadna rozumowa spekulacja- taką pewnością jest wiara.

czytaj dalej »

Kazania nieksięży (13): Drogowskazy do świętości 1 Autor: Gościnnie

Oct24

Autorka: Emilia Kusyk.  Aby ocenić konkursowe kazanie, wybierz od jednej do pięciu gwiazdek poniżej tego wpisu. Przeczytaj o konkursie | Zobacz wszystkie kazania

Drogowskazy do świętości

„Wierzę w świętych obcowanie” – powtarzamy od dziecięcych lat w modlitwie, bo tak nas nauczono. Przy specjalnych okazjach odmawiamy Litanię do Wszystkich Świętych, bo przecież nazywamy się katolikami. Czasem nawet uciekamy się do szczególnego wstawiennictwa Świętego Józefa, który jako małżonek Matki samego Boga może wiele dla nas załatwić. Modlimy się do swoich patronów, a kiedy sprawa wydaje się beznadziejna, szukamy ostatniej deski ratunku i biegniemy do Świętego Tadeusza Judy. Święci z obrazów, piękni i dostojni, nasi reprezentanci zasiadający u boku Chrystusa, będą prosić w naszym imieniu. My, zajęci codziennością, w ramach zapłaty zapalimy dla nich świeczkę przed figurą.

Tak jest prościej: spoglądamy na otoczone aureolą twarze z podziwem i odrobiną zazdrości, bo przecież taki Święty ma łatwiej – wszystko wie lepiej i potrafi jednym ruchem ręki odgonić wszelkie zło i nieszczęście. Zapominamy, że ścieżka na ołtarze jest bolesna i pełna wyrzeczeń. A nawet jeżeli o tym pamiętamy, to tłumaczymy sobie, że Święty jako wybraniec Boży łatwiej znosi cierpienie i kroczy swoją drogą pewnie i konsekwentnie. Mówimy sobie: po cóż miałbym się wysilać, przecież Matką Teresą z Kalkuty nie jestem.

Tymczasem w dzisiejszych czasach już małe dzieci śpiewają, że „taki mały, taki duży może Świętym być”. I moglibyśmy się wiele nauczyć z tego dziecięcego ufnego wyznania wiary.

czytaj dalej »

Kazania nieksięży (12): Święto zmarłych, ale żywych 0 Autor: Gościnnie

Oct23

Autor: Marek Krzysztofik. Aby ocenić konkursowe kazanie, wybierz od jednej do pięciu gwiazdek poniżej tego wpisu. Przeczytaj o konkursie | Zobacz wszystkie kazania

Dzisiejszy dzień nie jest świętem zmarłych, ale żywych

Ten świat, który nas otacza, dotknięty jest dziwną skazą. Wiele w nim piękna, radości, powodzenia – a przecież równocześnie pleni się w nim zło, cierpienie, choroby, niesprawiedliwość, ubóstwo i w końcu śmierć. Chciałoby się powiedzieć: za dużo tego zła. Za dużo nieszczęścia. Bolesław Leśmian wyraził chyba uczucia większości ludzi, gdy pisał w swoim wierszu: „Takiż to świat! Niedobry świat! Czemuż innego nie ma świata?”

Do takiego świata przychodzi Jezus i zaczyna nauczać. Dzisiejsza Ewangelia przypomina początek Jego Kazania na Górze.  Zebrały się wokół Niego tłumy, bo poszedł o nim słuch, że uzdrawia. Więc zgromadziło się wokół niego mnóstwo ludzkiego nieszczęścia. A On wyszedł na górę, żeby Go było lepiej słuchać, i zaczął mówić.

Dziwne rzeczy mówił Jezus. Kto wie, czy nie przywykliśmy już do tych Jego słów, których pewnie dziś słuchaliśmy nie po raz pierwszy. Nazywamy je „Ośmioma błogosławieństwami”, więc wyobrażamy sobie, że Jezus pobłogosławił tych wszystkich biedaków wokół, trochę jak papież, czy biskup, który, wizytując parafię, robi nad tłumami znak krzyża.  Ale kolejnych osiem zdań Jezusa to nie są pozdrowienia czy życzenia, ale zdania twierdzące. Jezus mówi ludziom – mówi także nam, po dwóch tysiącach lat – coś zaskakującego. Każde zdanie zaczyna od słowa, które w greckiej Ewangelii brzmi makarioi, co tłumacze oddają nam tradycyjnie jako „błogosławieni”. Ale warto inaczej, również prawidłowo, przełożyć ten wyraz, żeby do nas znowu dotarło, jaka to zaskakująca nauka. Bo makarioi oznacza też „szczęśliwi”. Więc Jezus tym zgromadzonym wokół biedakom, tym chorym i przygnębionym ludziom mówi, że są szczęśliwi.

czytaj dalej »

Kazania nieksięży (11): Wśród takich samych… 1 Autor: Gościnnie

Oct23

Autorka: Agata Gębicka. Aby ocenić konkursowe kazanie, wybierz od jednej do pięciu gwiazdek poniżej tego wpisu. Przeczytaj o konkursie | Zobacz wszystkie kazania

Wśród takich samych…

Wiara może być luksusem, może. Może też być, a często wręcz jest, nieustanną walką ze swoimi słabościami, ułomnościami, z pokusami i opanowaniem instynktu przez wole rozumu.

„Świat zaś dlatego nie zna nas, że nie poznał Jego”, stwierdzenie to z Pierwszego listu świętego Jana Apostoła znajduje swoje miejsce w tak nostalgicznym dniu jakim jest dzień Wszystkich Świętych” Błogosławieni, którzy…

Iwan Karamazow w „Zbrodni i karze” Dostojewskiego mówi: „Nie to byłoby zdumiewające, że Bóg istnieje, ale że taka myśl …mogła strzelić do łba takiemu dzikiemu, okrutnemu bydlęciu, jak człowiek.” Mamy obraz Boga, Boga niepojętego, ale przede wszystkim dobrego, miłosiernego, stworzyciela i zbawcę, Który dał nam dodatkowo wspaniały „list miłosny”, jakim jest Biblia. Człowiek to istota złożona z szalenie różnych elementów, niekiedy bardzo karykaturalnych, groteskowych i skrajnych. Świat nas nie zna, dlatego, że nie poznał Jego, czy dlatego, że wcale nie chce nas poznać, a może poznaje to co chce, odkrywa i analizuje tak jak mu wygodnie. Znany polski teolog, słynący z wielu świetnych publikacji Tadeusz Bartoś uważa, że aby poznać Boga potrzeba nam metody, jaką jest zaprzeczanie. Człowiekowi potrzebna jest apofatyczność myślenia. Mówiąc o Bogu w trzech Osobach wiemy o czym mówimy, ale nasza wiedza nie jest do końca prawdziwa, wyraża ona to co znamy, a w tym przypadku mamy do czynienia z „ Kimś” całkiem obcym. Wiemy, że są trzy Osoby Boskie, ale co to tak naprawdę oznacza? Bóg jest niepojęty, co ma dla nas znaczenie trwania w jakiejś nieprawdzie, a ściślej czegoś nieznanego, niepojętego. Bóg jest poza wszelkie stworzenie, nie należy do prawideł tego świata, nie może być wiec też prawdą ludzką. Nie ważne jest, co myśli o trzech Osobach Boskich człowiek, bo postać Boga trój osobowego, w zamyśle człowieka to nikła prawda.

Powstaje mnóstwo pytań, a to jedno z nich, z którymi teologia musi sobie poradzić, ale przede wszystkim ma prowadzić ku następnym pytaniom.

czytaj dalej »

Kazania nieksięży (10): Błogosławieni jesteście 3 Autor: Gościnnie

Oct23

Autorka: Iwona Madaj. Aby ocenić konkursowe kazanie, wybierz od jednej do pięciu gwiazdek poniżej tego wpisu. Przeczytaj o konkursie | Zobacz wszystkie kazania

Błogosławieni jesteście

Umiłowani Bracia i siostry w Chrystusie!
Może niejeden z Was, słuchając dzisiejszej Ewangelii, pomyślał sobie, że bycie świętym, błogosławionym, to nie dla mnie. Nie chcę bowiem być ubogim, smutnym, cichym czy prześladowanym. Chcę być człowiekiem szczęśliwym! A może niektórzy z Was pomyśleli: tak, pragnę mieć czyste serce i Boga oglądać, ale tyle we mnie grzechów, nie dam rady być błogosławionym, a co dopiero świętym.

Otóż mam dla jednych i drugich Dobra Nowinę: Jezus po to umarł i zmartwychwstał, żebyś Ty został świętym, błogosławionym, czyli szczęśliwym! Szczęśliwi bowiem są ubodzy w duchu, smutni, cisi, miłosierni, cierpiący prześladowania. Czy takie właśnie doświadczenie jest już i Twoim udziałem? Jeśli tak, to chwała Panu! Wypełniły się w Tobie słowa Pisma!

Jeżeli jednak nie, to ta Dobra Nowina jest dla Ciebie, to Jezus sam chce uczynić Cię szczęśliwym. Jezus, który miłuje Cię tak bardzo, pragnie uczynić Twoje serce czystym, abyś mógł już stale cieszyć się Jego bliskością, komunią z Nim, a przez Niego i z drugim człowiekiem. Twoje całkowite zawierzenie Bogu swojej historii życia sprawi, że staniesz się błogosławiony jak Maryja, jak całe rzesze świętych przed Tobą! To Jezus sam stanie się w Tobie Miłością Miłosierną. To On sam Cię nasyci, abyś nie pragnął i nie łaknął, aby Twój smutek zamienił się w radość. On pragnie na nowo rozpalić w Tobie nadzieję nieśmiertelności, nadzieję zbawienia.

czytaj dalej »

Blog Powszechny is powered by WordPress and FREEmium Theme.
developed by Dariusz Siedlecki and brought to you by FreebiesDock.com