Kazania nieksięży (9): Dlaczego się opłaca 1
Autorka: Aneta Klimczak. Aby ocenić konkursowe kazanie, wybierz od jednej do pięciu gwiazdek poniżej tego wpisu. Przeczytaj o konkursie | Zobacz wszystkie kazania
Kolejny już raz w naszym życiu z okazji 1 listopada wysłuchaliśmy tych samych Czytań. Tak na marginesie serdecznie pozdrawiam tych, którzy zostali niejako do tego słuchania zmuszeni, z tej racji że obchodząc tzw. święto zmarłych, które swoją drogą nie istnieje, w ramach ogólnie przyjętego zwyczaju przyszli również tego dnia na Eucharystię, podczas której, 1 listopada właśnie, Kościół uroczyście obchodzi dzień wszystkich świętych. Dzień wszystkich świętych a więc ludzi wiecznie już szczęśliwych. To słynne życie wieczne bowiem, o którym tyle w kościele się mówi, to nic innego jak życie szczęśliwe właśnie. Szczęśliwe – i co najważniejsze – wiecznie!
Gdyby was dzisiaj zapytać dlaczego wierzycie w Boga i po co przychodzicie do kościoła wielu odpowiedziałoby (słusznie zresztą): aby osiągnąć życie wieczne.
Standardowa odpowiedź jak tym starym dowcipie o Jasiu, któremu katechetka zadała zagadkę: co to jest rude, kudłate i skacze po drzewach? – Moim zdaniem wiewiórka – odpowiedział Jasio – ale jak panią znam, jest to z pewnością Pan Jezus.
Dowcip nie tyle śmieszny co prawdziwy. Niestety. Większość z nas na etapie szkolnej katechezy nauczyła się kilku odpowiedzi, które pasują do wszystkiego co dotyczy naszej wiary. I nawet są poprawne te odpowiedzi… Problem w tym, że często nie bardzo je rozumiemy.
Wierzę w Boga, aby osiągnąć życie wieczne… tylko czy aby zbytnio nie ryzykuję? ;)




