Między goryczą i nadzieją 2
Być może jedną z największych trudności w zrozumieniu i ocenie historii III Rzeczpospolitej jest – paradoksalnie – wielkie medialne zainteresowanie bardziej i mniej doniosłymi zdarzeniami w świecie polityki, nieustanne koncentrowanie się na detalach. Wyolbrzymianie znaczenia nawet drobnych decyzji politycznych – deformuje perspektywę, oddala kwestie zasadnicze, przez co frazes wykrzyczany z trybuny sejmowej, zmiany w składzie rządu i problem bezrobocia zrównują się pod względem istotności. Co więcej, za sprawą dużych nadawców usuwają się w cień całe obszary wiedzy, np. przemiany w obyczajowości, wpływ mediów na pojmowanie kultury wysokiej – chyba że dadzą się przedstawić w formie ciekawostki czy anegdoty.
Piotr Wojciechowski w swojej książce „Café Navarra” podejmuje próbę syntetycznego opisu kultury (politycznej, obyczajowej, religijnej) polskiego społeczeństwa po przełomie roku 1989. Zastanawia się nad zależnościami między demokratyzacją życia publicznego a moralnością, rozważa wpływ popularnych audycji telewizyjnych i kolorowych czasopism na świadomość młodego pokolenia, ostrzega przed niebezpieczeństwami, jakie niesie ze sobą rozwój nowych technologii. Autor postawił sobie zatem ambitne, interdyscyplinarne zadanie określenia obecnej sytuacji cywilizacyjnej Polaków. Przy tego typu przedsięwzięciach – w dobie bardzo daleko posuniętej specjalizacji – zawsze można postawić zarzuty ogólności, powierzchowności, przekraczania kompetencji, ale chyba nie mniejsza byłaby wina zaniechania: niebezpieczeństwo wzrasta, kiedy każdy zamyka się w swojej kajucie i nie ma komu pilnować kierunku rejsu. W pewnym znaczeniu książka ta została napisana przeciw rozszczepieniu uwagi, przeciw medialnemu informacyjnemu rozdrobnieniu, przeciw dezorientującej lawinie strzępów wiadomości.








