Rozmawialiśmy o mediach 1
Dużo myśli od rana. Rozmawialiśmy dziś o 7 w Polskim Radiu Euro o prasie: jakości informacji, etyce dziennikarskiej, wpływie mediów elektronicznych na prasę drukowaną, szkolnictwie dziennikarskim.
Właściwie jak tu rozmawiać, jeśli nie chce się mówić życzeniowo, a jednocześnie dobrze by było powiedzieć coś optymistycznego i prawdziwego?
Wszyscy (1.) narzekają na media, (2.) odmieniają tabloidyzację przez wszystkie przypadki, (3.) żalą się na obniżenie standardów dziennikarskich, (4.) krzywią się, gdy słyszą o kimś, kto skończył dziennikarskie studia.
Poniekąd mają rację. (1.) Media elektroniczne przyspieszyły obieg informacji i umasowiły przekaz, co złożyło się na obniżenie jego jakości. (2.) Tabloidyzacja prasy to pewien kłopot; brukowiec schlebia niskim gustom czytelników, jest populistyczny, nie promuje krytycznego myślenia, więc przyczynia się do wychowywania biernego społeczeństwa. (3.) Wiele można znaleźć przykładów nierzetelności dziennikarzy. (4.) Szkołom dziennikarskim też można mieć wiele do zarzucenia (choć nie oszukujmy się – nie tylko tym).
Na dodatek – wszystko zmierza w złym kierunku. Nikt na razie nie ma pomysłu na to, co mają zrobić poważne dzienniki, by zachęcić do siebie czytelników. Rano biorą oni do rąk gazetę wypełnioną informacjami, o których nasłuchali się i naoglądali poprzedniego dnia. Gdzie tu wartość dodana?
Niestety zbiega się to z kryzysem finansowym i właśnie na to, co może gazety wyróżniać, najbardziej obcina się środki. Bo kto ma dziś pieniądze, by wysłać dziennikarza na drugi koniec świata, zapłacić za dobry reportaż, zlecić przeprowadzenie wywiadu – nie telefonicznego – w odległym miejscu?
Nie potrafię jednak myśleć w sobotę rano bez optymizmu.
Przecież (1.) media elektroniczne otworzyły przed nami zupełnie nowe możliwości, mamy informacje na wyciągnięcie ręki. Trzeba nauczyć się z tego korzystać, wybierać to, co dobre, rzetelne. (2.) Nawet jeśli krytykujemy tabloidy, to zważmy – są one częścią prasowej tradycji, a kształtują się w pewnym kulturowym kontekście. Dlatego na przykład polskie brukowce nie są aż tak wścibskie czy szokujące, jak gdzie indziej. Ten segment prasy bardziej rozwinął się np. w krajach anglosaskich. (3.) Dziennikarze zawsze stają przed dylematem: pokusa czy etyka dziennikarska. Są przykłady redakcji, które stają na wysokości zadania. Wybór miejsca pracy nie jest bez znaczenia. To w istocie wybór moralny. A jeśli chodzi o (4.) szkoły, to, mimo wad uniwersytet jest świetnym miejscem, gdzie można znaleźć Mistrza. Trzeba tylko go poszukać.
Z pozytywym nastawieniem zabieramy się za korektę kolejnego “PP”, na Rakowieckiej świeci słońce.








