Tag biblia ewangelia wiara

Spiskowa teoria Zmartwychwstania 8 Autor: Jacek Poznański SJ

Apr24

Ludzie chyba zawsze posiadali tendencje do szukania spiskowych wyjaśnień wydarzeń własnej lub cudzej historii. Mechanizm ten jest gdzieś głęboko zakodowany w psychice człowieka. Wydanie się na pastwę przypadku, niedociągnięć, ludzkiej głupoty albo jakiejś nadprzyrodzonej siły, nad którą nie ma kontroli, byłoby czymś przerażającym. Lepiej więc sobie pomyśleć, że wszystko jest po ludzku racjonalne: jest jakiś wielki plan, który ktoś obmyślił i konsekwentnie realizuje. Należy więc ten plan i tego kogoś wytropić i zdemaskować.

czytaj dalej »

Zesłanie Ducha Świętego: Agnoscamus peccata nostra 16 Autor: Wacław Oszajca SJ

May9

(Dz 2,1–11; 1 Kor 12,3b–7.12–13; J 20,19–23)

Kiedy został zesłany Duch Święty? Pytanie niepozbawione podstaw. Zwykło się mówić, że zesłanie Ducha Świętego miało miejsce w Pięćdziesiątnicę, gdy Żydzi przynosili do Świątyni Jerozolimskiej pierwsze pszeniczne chleby wypieczone z nowo zebranego ziarna. Wspominano też przekazanie Mojżeszowi Tory, a więc Prawa, które było przez wieki – i dzisiaj jest dla Żydów, a więc i dla chrześcijan – słowem Boga, Jego samoobjawieniem, ujawnieniem Bożej miłości do ludzi, konstytucją Izraela i Kościoła. Nadanie Tory, według biblijnego opisu, odbywało się w niecodziennej scenerii. Błyskawice i grzmoty, trzęsienie ziemi, szczyt góry w ogniu i dymie, w obłoku, a ogłuszający dźwięk potężnej trąby wprawiły Izraelitów zabranych u stóp Synaju w przerażenie.

Podobna sceneria towarzyszy zesłaniu Ducha Świętego. Porywy gwałtownego wiatru, płomyki ognia. A gdy to wszystko działo się tam, gdzie znajdowali się wszyscy razem, w Świątyni Jerozolimskiej składano zapewne pierwociny z najnowszych zbiorów. Te dwa wątki zbiegają się w Wieczerniku. Oto Jezus, nowy Mojżesz i ktoś nieskończenie więcej niż Mojżesz, bo Syn Boży, pierworodny spośród umarłych, a więc Ten, który przemienił śmierć w życie, bo jako pierwszy z umarłych powstał do życia, nadaje Ludowi Bożemu nową Torę, nowe Prawo. Nie przekreśla On Prawa przekazanego przez Mojżesza, ale ukazuje jego najgłębszą głębię. W Dziejach Apostolskich mamy jeszcze inny opis zesłania Ducha Świętego. Już wieczorem, w dniu swego powstania z martwych, Jezus spotyka się z apostołami. Jan ewangelista mówi, że Jezus tchnął na nich, a to znaczy, że zachował się tak jak Jego Ojciec, gdy stwarzał człowieka. Tchnienie ust Bożych ożywiło martwą bryłę gliny. Jezus, naśladując Ojca, czyni to samo, co On, ożywia tych, których pragnie wysłać do innych ludzi z radosną nowiną, że Bóg w swoim nastawieniu do ludzi jest niezmienny. Dzięki temu możliwe jest odpuszczenie grzechów, to znaczy możliwy jest powrót człowieka do Boga.

* * *

Skoro Duch Boży sprawił, że ludzie, mówiący obcymi językami, mogli się zrozumieć, warto zastanowić się choćby nad taką sprawą. Tekst łaciński mszalnego wezwania do aktu pokuty wygląda tak: Fratres, agnoscamus peccata nostra. Tymczasem najczęściej to zdanie tłumaczy się: Przeprośmy Boga za nasze grzechy. Jakim cudem słówko „agnoscamus”, które znaczy: „przyjąć do wiadomości”, „spostrzec”, „rozpoznać”, „przyznać”, „uznać”, „zgodzić się na…”, naraz zaczęło znaczyć „przeprośmy”, trudno dociec. A przecież to nie Bóg się na nas pogniewał, tylko my na Niego, bo na tym polega grzech.

IV niedziela wielkanocna: Za obcym nie pójdą 1 Autor: Wacław Oszajca SJ

Apr12

(Dz 2,14a.36-41; 1 P 2,20b-25; J 10,1-10)

Niektórzy kaznodzieje i niektóre kościelne środki społecznego komunikowania starają się nas przekonać, że samo cierpienie jest wystarczającym dowodem na prawdziwość naszego mówienia o Bogu, a tym bardziej o Kościele, nie mówiąc, że i o ojczyźnie i świecie. Jesteśmy przecież, powinniśmy być znakiem sprzeciwu, nic dziwnego, że nieprzyjaciele, wrogowie Boga, Kościoła, i ojczyzny, atakują nas, oczerniają, chcą nas zniszczyć, pokonać itd. Jeśli więc napotykamy taki opór ze strony innych ludzi, najlepszy to znak, że prawda jest po naszej stronie, a jeśli tak, to i Bóg jest po naszej stronie, i ojczyzna ma w nas najlepsze swoje sługi. Kogo zatem popieramy, np. jakąś partię, ta partia z całą pewnością jest najbliższa planom Boga względem naszego kraju.

czytaj dalej »

III Niedziela Wielkanocna: Otworzyły się im oczy 1 Autor: Wacław Oszajca SJ

Apr6

(Dz 2,14.22-28; 1 P 1,17-21; Łk 24,13-35)

Ludzie ze sobą zaprzyjaźnieni, a cóż dopiero mieszkający pod jednym dachem, z czasem tworzą swój własny język, sposób porozumiewania się. Wystarczy nieznaczne skrzywienie ust, cień uśmiechu, uniesienie brwi, a już wiadomo, o co chodzi. Podobnie jest z Bogiem. Dwaj apostołowie w towarzyszu podróży rozpoznali swojego Nauczyciela w momencie, gdy zaczął podawać im chleb.

Łamał chleb, jako że chleb na Bliskim Wschodzie ma kształt placka. Ta codzienna, zwyczajna czynność sprawiła jednak, że rozmowę, jaką prowadzili w drodze z przypadkowo spotkanym wędrowcem, naraz skojarzyli z najświeższymi, tragicznymi wydarzeniami i to pozwoliło im na nowe spojrzenie na rzeczywistość.

Moment olśnienia trwał jednak krótko czytaj dalej »

Rzeczy nowe, stałe a zmienne 0 Autor: Jakub Halcewicz-Pleskaczewski

Apr6

Oprócz Powszechników Tygodnia proponujemy nowy stały element na naszym Blogu Powszechnym, coś, co powinno było się tu pojawić już na samym początku – cotygodniową refleksję nad Ewangelią o. Wacława Oszajcy SJ. Element stały a zmienny, świeży – jak spojrzenie jego autora na poruszany temat. Zapraszam do lektury i dyskusji.

Pierwszy artykuł z cyklu publikujemy późno, ale lepiej tak niż wcale. Następnych spodziewajcie się w piątki-soboty:)

WACŁAW OSZAJCA SJ, ur. 1947, poeta, dziennikarz, wykładowca na Papieskim Wydziale Teologicznym, sekcja „Bobolanum” w Warszawie i na Wydziale Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Mieszka w Warszawie.

Blog Powszechny is powered by WordPress and FREEmium Theme.
developed by Dariusz Siedlecki and brought to you by FreebiesDock.com